Moje zdanie o butach.

Jakie buty kupić? Jaka kurtka jest najlepsza? Czy w tym śpiworze nie będzie mi za zimno? Jak naprawić plecak? Lina podwójna czy pojedyncza?

Moderator: Moderatorzy

kazber
 
Posty: 83
Dołączył(a): Śr 02 lis, 2016
Ulubione góry: Skaliste

Moje zdanie o butach.

Pn 10 kwi, 2017

Lata temu zaczynając moją przygodę z górami uczyłem się wszystkiego na własnej skórze. Tak było i z butami.
Wybór odpowiednich to indywidualna sprawa każdego z nas uzależniona też od zasobności naszych portfeli.
Główna zasada - nie ma butów dobrych i tanich. Obuwie musi być najlepsze bo przecież będziemy chodzić, dużo chodzić.
Od kilku lat używam przede wszystkim hiking shoes ale ...., pod koniec sezonu zakładam boots ze względu na możliwości ataku zimy.

W moim przypadku liczy się przede wszystkim waga jaką muszę nieść przez kilka, kilkanaście dni.
W zależności od wagi patrzę na parametry podeszwy.
Moje shoes nie są GTX ponieważ często przechodzę przez strumienie i to i tak nie pracuje. Nie pracuje jeśli idziemy długo w deszczu. Ciężkie buciory namoknięte i obłocone robią się bardzo ciężkie dla naszych kolan a oprócz tego długo schną.
Shoes są lekkie i przewiewne. Szybko przemakają i szybko schną.

Są różne szkoły. Szkoła europejska jest bardziej konserwatywna i spotykani na trasach ludzie mają solidne ciężkie buty, które tak naprawdę nie są konieczne.
Mnie bliżej ze szkołą amerykańską (light and ultralight).

Polecam:
backpackinglight.com

menel
 
Posty: 19
Dołączył(a): Pn 13 mar, 2017
Ulubione góry: Pogórze Przemyskie

Re: Moje zdanie o butach.

Pn 10 kwi, 2017

Ja preferuję europejskie marki obuwia i sprzętu outdoor. W moim rankingu wygrywa niemiecki Hanwag. Posiadam 3 modele z tej stajni :

-Yukon
- nieprodukowany już Tibet
- Mont Blanc, nie występuje w regularnej ofercie, szyty dla Domu Obuwniczego Schuh-Keller.

Są to modele bez membrany, ze skórzaną wyściółką, ciężkie, solidne i wysokie, w których się najlepiej czuję z szafą na plecach.
Jak się człowiek umyje, to czar i blask od niego bije

kazber
 
Posty: 83
Dołączył(a): Śr 02 lis, 2016
Ulubione góry: Skaliste

Re: Moje zdanie o butach.

Wt 11 kwi, 2017

Niestety, ja już szafy nie jestem w stanie podnieść nie mówiąc o noszeniu. Aby chodzić patrzę na wagę , nie tylko na to jaki mam plecak, namiot, śpiwór i jakie jedzenie (często na 5-7 dni) ale też na to co mam na sobie.
Nie mając szafy na plecach mogę pozwolić sobie na lżejsze buty.
Jak już wspomniałem spotykam często ludzi chodzących na "ciężko" i powiem szczerze jest mi ich żal, nie sznują zdrowia.
Nie używam drogich butów. Moje od lat ulubione to Merrell Moab Ventilator. Przygotowując się do czerwcowego wypadu myslałem o czymś solidniejszym ale amerykański hiker wyprostował mnie. On przeszedł w czerwcu w La Sportiva lx3 i teraz mam problem bo mogę zaoszczędzić 8 uncji.

Moje podejście do chodzenia nie dotyczy ludzi idących w góry pierwszy raz w życiu. Trzeba chodzić aby poznać swoje możliwości, trzeba chodzić aby wypracować nogi (stopy).

Podkreślam, buty są lepsze, bepieczniejsze..., ale ciężkie .

Avatar użytkownika
Lucass
Administrator forum
 
Posty: 2740
Dołączył(a): Wt 17 lis, 2009
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: Małe Pieniny i Kan-goory ;-)

Re: Moje zdanie o butach.

Wt 11 kwi, 2017

kazber napisał(a):Moje od lat ulubione to Merrell Moab Ventilator.
Bardzo mile mnie te buty zaskoczyły. Zacząłem w nich chodzić rok temu, choć to moje chodzenie to z różnych przyczyn takie mocno amatorskie (a nawet lamerskie) się ostatnio zrobiło.
W "poprzednim życiu" nie wyobrażałem sobie wyjścia w żadne góry w niskich butach. Jednak po serii pewnych perturbacji zdrowotnych okazało się, że teraz w wysokich butach chodzić w ogóle nie mogę, bo zaraz pojawiają się jakieś uciskowe zapalenia ścięgien itp. przyjemności, które w ogóle wyłączają mnie z ruchu. W dodatku miękka podeszwa niskich marketowych pseudotrekingów też lubiła zrobić mi krzywdę od spodu.
I po dłuższych poszukiwaniach trafiłem właśnie na te Merrelle.
Chodziłem w nich w zeszłym roku po najeżonej kamykami wapiennej alpejskiej skale rejonu Salzkammergut i sprawdziły się idealnie. Teraz poluję na drugą parę w jakiejś ciekawej przecenie, bo świetnie nadają się i do chodzenia na co dzień.
Podobnie jak kazber nie jestem zwolennikiem membran. Mało kto zwraca uwagę na fakt, że membrana działa przy bucie (lub ubiorze) suchym od zewnątrz. Gdy woda "uszczelni" pory membrany, staje się ona folią, więc być może but nam (do pewnego momentu rzecz jasna) wody do środka nie wpuści, ale stopa i tak będzie mokra od potu. Również wolę buty, które może i szybko przemakają, ale równie szybko schną.
Skrajnym przypadkiem, jaki przeżyłem na własnej skórze, były wysokie buty starego Alpinusa (nie pamiętam nazwy, kupione gdzieś tak około 2001 roku). Po paru latach użytkowania przemokły mi kiedyś do suchej nitki na trasie z Kuźnic przez Kasprowy do Gąsienicowej. Do tego stopnia, że pod schroniskiem wyżymałem skarpety. Zeszliśmy potem z powrotem do Kuźnic, gdzie zdjąłem buty i z niedowierzaniem zobaczyłem suche skarpetki.
www.wedrowki.com
I don't want to start any blasphemous rumours / But I think that God's got a sick sense of humour
And when I die I expect to find Him laughing
- Martin Gore - DM

menel
 
Posty: 19
Dołączył(a): Pn 13 mar, 2017
Ulubione góry: Pogórze Przemyskie

Re: Moje zdanie o butach.

Wt 11 kwi, 2017

kazber napisał(a):Jak już wspomniałem spotykam często ludzi chodzących na "ciężko" i powiem szczerze jest mi ich żal, nie sznują zdrowia.


Nie zgadzam się z twoją opinią.
Co do Merrell-i, fenomenalnym obuwiem do biegania dla mnie jest minimalistyczny lacz pt. Trail Glove 2. Natomiast przytaczany model Moab nie zdaje egzaminu w bagienkach, brodach Beskidu Niskiego, to oczywiście moja subiektywna opinia.
Jak się człowiek umyje, to czar i blask od niego bije

duncan76
 
Posty: 1108
Dołączył(a): Śr 04 kwi, 2007
Lokalizacja: Tychy

Re: Moje zdanie o butach.

Wt 11 kwi, 2017

Moje zdanie jest... wręcz przeciwne :) Gdybym chodził w niskich butach, to moje kostki już dawno przyjęłyby na stałe pozycję zgoła odmienną od anatomicznej (fakt, lata grania w kosza też zrobiły swoje). Gratuluję odporności stóp na chodzenie w mokrych butach, u mnie to gwarantowane problemy. Poza tym, jak pisze menel, bagienka - właśnie kilka dzisiaj takich zaliczyłem (i to wcale nie Beskidzie Niskim) - wody na 20 cm, temperatura 2 stopnie powyżej zera a do auta 30 km. I życzę powodzenia w niskich butach na sięgających kostek luźnych piargach np. w Julicach. Nie jestem jakimś szczególnym fanem gore w butach ale zasadniczo nie mam z tym problemu - u mnie membrana wytrzymuje jakieś dwa lata, a zwykle po takim okresie buty i tak już są zarżnięte.

kazber
 
Posty: 83
Dołączył(a): Śr 02 lis, 2016
Ulubione góry: Skaliste

Re: Moje zdanie o butach.

Śr 12 kwi, 2017

Wybór obuwia to jak już pisałem sprawa czysto osobista. Każdy z nas ma swoje racje. Ja dobrze się czuję w lekkich i przewiewnych. Czasem noszę plecak z kilkudniowym zaopatrzeniem i Moab spisują się perfekt.
Używam je od lat ale już rozglądam się za czymś lżejszym.

Powrót do Sprzęt, szpej

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości