Spodnie letnie/przejściowe + merino na zimę. Da radę?

Jakie buty kupić? Jaka kurtka jest najlepsza? Czy w tym śpiworze nie będzie mi za zimno? Jak naprawić plecak? Lina podwójna czy pojedyncza?

Moderator: Moderatorzy

scatmanpl
 
Posty: 1
Dołączył(a): Wt 13 lut, 2018
Ulubione góry: Alpy

Spodnie letnie/przejściowe + merino na zimę. Da radę?

Śr 14 lut, 2018

Witam serdecznie

Proszę o pomoc w doborze spodni :) Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad doborem odpowiedniej garderoby i zdecydowałem się na zestaw spodnie softshell + bielizna z wełny merino. Priorytetem jest dla mnie odprowadzanie wilgoci, na ewentualny deszcz miałbym w plecaku deszczówki. Mieszkam w Jeleniej Górze, dlatego zestaw miałby mi służyć głównie do szybkich wypadów w Karkonosze oraz pozostałe pasma Sudetów, jednak góry wyższe (głównie Tatry, może Alpy wiosną/latem) mogą się zdarzyć. Poświęciłem trochę czasu na zagłębienie się w temat odzieży, jednak na pewne pytania nie znalazłem odpowiedzi.

1. Czy zestaw: spodnie softshellowe letnie/przejściowe + gruba bielizna z merino ma w ogóle rację bytu w przypadku lekkich wypadów zimowych? Temperatura w jakiej planuję trekking jest z reguły nie niższa niż -10 stopni.
2. Czy bieliznę z merino można nosić w razie potrzeby na cebulkę? Czy może wpłynie to negatywnie na wentylację?

Spodnie, które wpadły mi w oko, to Milo Vino, Milo Uttar i Milo Maloja. Maloja wstępnie odrzuciłem z racji odpinanych nogawek, co wskazuje na typowo letni charakter, jednak o ile z odpowiednią bielizną mogłyby służyć do trekkingu w lekkim mrozie, to byłyby moim pierwszym typem.
Wszystkie są z tkaniny Extendo, z czym Uttar z Extendo WT, która jest nieco grubsza, jednak nie wiem, czy może na cieplejsze jesienne dni i wyprawę "gdzieś w las z górkami" nie będzie za ciepło.

Proszę o opinie i wskazówki, wszelkie dygresje mile widziane :)

empress_theodora
 
Posty: 31
Dołączył(a): Wt 15 sie, 2017
Ulubione góry: Tatry, Karkonosze, Olimp, Alpy

Re: Spodnie letnie/przejściowe + merino na zimę. Da radę?

Cz 15 lut, 2018

Witaj,

rozumiem Twe rozkminy, choć jednoznacznej odpowiedzi nie udzielę. Wiele zależy od tego jak zimno i mokro będzie oraz jaką Ty sam masz tolerancję na zimno. Myślę, że jeżeli masz dość dobrą odporność na chłód, a wypady będą krotkie w temperaturze kilku stopni to możesz zaryzykować. Ja na przełomie grudnia i stycznia byłam w Tatrach, jednakże dużych mrozów nie było (parę stopni na minusie), miałam "solidniejsze" narciary oraz lekkie "narciary" 4F z membraną 5000, te lekkie + kalesony (jedne miałam z merynosa, drugie nie) najzupełniej mi wystarczyły. Też miałam awaryjne, ciueniutkie spodnie przeciwdeszczowe (takie co zwinięte się w kieszeni kurtki mieszczą), ale nie zaistniała potrzeba ich zakładania.
Przy softshellach brałabym pod uwagę czy będzie ryzyko, że przemokną (softshell softshellowi nie równy) oraz czy np. planujesz tzw. "dupozjazdy" (czy się nie przetrą, nie przemokną).
Co do podwójnej warstwy merino to nie wiem, pewnie jakby było mi fest zimno to bym tak kombinowała. Przy "fest zimno" już bym aż tak nie myślała o wentylacji :D na pewno będzie mniejsza, czy będzie o wiele cieplej - niby warstwa izolacyjna, ale to by trzeba sprawdzić na sobie.

Właśnie to Ci polecę - po porstu zrobić raz wypad (masz to szczęście, że w góry blisko!) i sprawdzić jak dany zestaw sprawdza się dla Ciebie w danych warunkach. Albo zmarzniesz, albo będzie git. Niestety czasami trzeba na sobie poeksperymentować, bo jeśli chodzi o ekwipunek, to każdy musi jakąś swoją metodę wypracować ;-)

duncan76
 
Posty: 1026
Dołączył(a): Śr 04 kwi, 2007
Lokalizacja: Tychy

Re: Spodnie letnie/przejściowe + merino na zimę. Da radę?

Cz 15 lut, 2018

Ja w softshellowych Milo (Nito i bodajże Brenta) chodzę praktycznie cały rok. Do minus dziesięciu, piętnastu stopni wystarczają mi pod spodem zwykłe kalesony. Wszystko zależy jak odczuwasz zimno, no i trzeba trochę uważać, żeby zbyt mocno nie przemokły.

Powrót do Sprzęt, szpej

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości