Strona 2 z 2

Re: Bezpieczeństwo w górach.

Napisane: Pn 06 maja, 2019
przez Wacek
Magdaleno (tak wnioskuję) - super. Mnie mój przyjaciel (który też już nie chodzi bo połamał kolana i kostki) wiele pokazał, ale też dawał możliwość korekty "pod siebie" tego co robię niejednokrotnie opiniując - i to nie zawsze pozytywnie. Dzięki Bogu - a może mojej ostrożności - poza kilkoma drobnymi incydentami jakoś żyję. Nigdy nie miałem parcia, że muszę coś sobie udowodnić, a bardziej poczucie tego, że robię bo chcę. Zdobywałem doświadczenie mając wariant "b" - np nocleg zimą pod schroniskiem. Jakby było źle - zawsze można wejść do środka i kiblować na podłodze do rana. Co do zbierania doświadczeń: po prostu - nie wszystko na raz :)

Życzę udanych wędrówek i spotkania fajnych ludzi. Ja niestety nie "śmigam" po górach bo i wiek nie ten i masy nieco za dużo, ale może kiedyś się tam miniemy z uśmiechem na twarzy na szlaku :) (ja poruszając się w tempie spacerowo-dostojnie-dojrzałym ;) )

Powodzenia i pozdrawiam.

Re: Bezpieczeństwo w górach.

Napisane: Cz 09 maja, 2019
przez Madzia1982G
Wacławie :)
Na szlaku uśmiecham się do wszystkich nie wyłączając kozic i świstaków :lol:
Ale gdy na swojej drodze spotkam Pana który porusza się "w tempie spacerowo-dostojnie-dojrzałym" usmiechnę się najszerzej jak potrafię :D :D

Do zobaczenia, jestem tego pewna.
W górach gubimy kilogramy i cyferki z metryki.
PS. Liczę, że już niedługo przybijemy piątkę na szlaku, pogadamy chwilę i napijemy się ciepłej herbatki.
Pozdrawiam.
I dawaj do góry, w góry :D