Strona 1 z 1

Raki na TATRY w listopadzie

Napisane: Wt 22 lis, 2016
przez Góral z WW
Witam.
Na 29/30 zapowiada się okienko z dobra pogodą (słońce, bez deszczu). Planuję wyjazd w Tatry z trasą : Kuźnice - Kondratowa i dalej albo na Ornak, albo Murowaniec. Czy gdy jest mało sniegu, dużo oblodzonych kamieni - chodzi się po czyms takim w rakach ? Nigdy nie miałem tego na nogach. Do sniegu mi to pasuje, ale do ścieżek z lodem - nie bardzo. Chcę w Zakopanem pożyczyć raki koszowe. Wystarczy ? Czy kotoś z was korzystał z mobilnej wypożyczalni ?
Pozdrawiam

Re: Raki na TATRY w listopadzie

Napisane: Śr 23 lis, 2016
przez Lucass
Praktykiem nie jestem, ale wydaje mi się, że przyczepność raków pojawia się wtedy, gdy mogą się w coś solidnie wbić. Cienka warstwa lodu zwłaszcza na kamieniach, to chyba za mało.
Nie wspomnę, że po dłuższym takim spacerze raki mogą wiele stracić ze swej rakowatości, o co wypożyczający mogą mieć potem słuszne pretensje.

Re: Raki na TATRY w listopadzie

Napisane: Śr 23 lis, 2016
przez gangapurna
oblodzone kamienie to śmierć rakom :) wypożyczalnia nie będzie zachwycona

Re: Raki na TATRY w listopadzie

Napisane: Śr 23 lis, 2016
przez Maniek
Odezwę się jako praktyk - choć i tak niewiele wniosę... ;)
Przy takich warunkach jak są teraz, zwykle raki niosę w plecaku - zgodnie z zasadą "lepiej nosić niż się prosić". Przy lodzie na kamieniach zwykle idę do góry z "gołymi" butami a w dół masakruję raki, ale tylko wtedy jeśli wyżej je zakładałem (bo było dość śniegu). Uzasadnieniem jest proste doświadczenie, że po zdjęciu raków zwykle po kilku krokach ląduję (w najlepszym razie) na tyłku.
Raki mam własne i na takie warunki biorę takie, co i tak są tępe więc mi ich bardzo nie szkoda.
Pozdrawiam,

Re: Raki na TATRY w listopadzie

Napisane: Śr 23 lis, 2016
przez Góral z WW
A może jako uzupełnienie spróbować coś "rakopodobnego" :
http://allegro.pl/kolczatka-na-buty-ant ... 57687.html

Chyba zaryzykuję, kupię (promocja 40%) i zobaczę, jak to się spisuje tam, gdzie jest mało sniegu a więcej kamienia i lodu...
Pytałem ostatnio tych, co wędrowali w takich dodatkach po Karkonoszach . Mówili, że jako - tako :)

Re: Raki na TATRY w listopadzie

Napisane: Śr 23 lis, 2016
przez Lucass
Maniek napisał(a): po zdjęciu raków zwykle po kilku krokach ląduję (w najlepszym razie) na tyłku.
Niestety potwierdzam :(

Co do tych raczków - na pewno będą lepsze niż gołe buty, a i szkoda w razie stępienia dużo mniejsza.
Podobnych używałem i spisywały się bardzo dobrze i na ubitym i na zmrożonym śniegu. I to w ich przypadku właśnie zasada podana przez Mańka się sprawdziła. Zdjąłem, żeby nie stępić na kamieniach, bo w dolinie lodu już niemal nie było. Niemal...

Re: Raki na TATRY w listopadzie

Napisane: Śr 23 lis, 2016
przez Góral z WW
No tak. Niemal robi różnicę... :lol:
To i tak lepiej, niż upaść z powodu wód. Termalnych.

Re: Raki na TATRY w listopadzie

Napisane: Cz 24 lis, 2016
przez Pablo108
Na oblodzonych kamieniach i udeptanym śniegu używam najprostszych raczków (plus kije) i dają radę, upadków nie zaliczam.

Re: Raki na TATRY w listopadzie

Napisane: Cz 24 lis, 2016
przez mawi
Pablo108 napisał(a):Na oblodzonych kamieniach i udeptanym śniegu używam najprostszych raczków (plus kije) i dają radę, upadków nie zaliczam.


Ale konkretnie których (może byc na priv) bo ja w zeszłym roku kupiłam takie 4 kolcowe i chodziło mi się w takich warunkach makabrycznie niewygodnie.

Re: Raki na TATRY w listopadzie

Napisane: So 26 lis, 2016
przez Góral z WW
Pablo108 napisał(a): ...używam najprostszych raczków .....

Zakupiłem promocyjnie raczki proste.
http://allegro.pl/myaccount/won.php/red ... 5771057687
Akurat za pół ceny innych oferentów.
W formie oryginalnej na mój but nr 45 absolutnie nie pasowały i spodziewałem się tego. Poza tym zerknąłem na filiki ilustrujące ich wady - i dokonałem kilku przeróbek. Dokupiłem kilkanacie ogniw, rozpiąłem (rozkułem :D ) łańcuszki w raczkach, dopasowałęm do buta i znowu połączyłem. Dumny jestem. Raczki mają kolce tam, gdzie chciałem, a silikon nie jest na maksa rozciągnięty. Doszyłem jeszcze taśmy do wygodniejszego zakładania raków bez zdejmowania rękawic (racjonalizacja niepotrzebna latem, bo wtedy nie noszę rękawic :D ). Wyglądają jak blekdajmond model hejwimetal classic. Efekt ciężkiego brzmienia i łańcuchów psuje tylko doszyta taśma. Różowa. Innej nie miałem, a wyjeżdżam już jutro... :oops:

Dam wam znać, czy moje pomysły zdadzą egzemin. Cel : Czerwone, potem Wołowce, Grzesie itd...

Re: Raki na TATRY w listopadzie

Napisane: So 26 lis, 2016
przez Lucass
Pink is cool
Obrazek

Re: Raki na TATRY w listopadzie

Napisane: Wt 29 lis, 2016
przez Kikotek90
Bez raków już się nie obejdzie. Zima daje się we znaki, co nie zmienia faktu, że jest piękna!