Strona 1 z 1

kurs tatrzański

Napisane: Pn 09 kwi, 2007
przez Kajetan
Tak się składa, że w te wakacja zamierzam zrobić kurs taternicki.
Problem sie jednak pojawił bo jakoś z trudem ekipe próbuje zkompletować.
Jeżeli ktoś z czytających to forum się wybiera i ma ochote sie zgrać to prosze o kontakt
PW lub mail.

Re: kurs tatrzański

Napisane: Pn 09 kwi, 2007
przez mike
Ja od wielu lat regularnie jeżdzę w Tatry. Nigdy się nie wspinałem, ale o tym myślę (treking powoli przestaje mi wystarczać). Od jakiegoś czasu regularnie wspinam się po panelach, a na wiosnę planuję kurs skałkowy. Docelowo myślę o kursie taternickim. Czy myślicie, że pojechanie na kurs taternicki od razu (kilka miesięcy po) kursie skałkowym ma sens? Czy w ogóle na kursach taternickich trzeba mieć jakieś duże umiejętności wspinaczkowe? Może własny sprzęt?

Re: kurs tatrzański

Napisane: Pn 09 kwi, 2007
przez Anna*
Zdarza się dość powszechnie, że robi się kurs taternicki od razu po skałkowym, są też kursy skałkowo-taternickie, czyli połączenie tych dwóch kursów w jeden, więc nie ma jakichś specjalnych wymagań co do odstępu pomiędzy mini. Najważniejsze jest to, jak cżłowiek sam czuje się w roli wspinającego, jakiego doświadczenia nabył i czy w przerwie pomiędzy kursami wspinał się na własną rękę. Co z tego, że pomiędzy kursami upłynęłoby np. kilka miesięcy, skoro w tym czasie nic by się nie robiło. Umiejętności nabyte na kursach bardzo szybko się zapomina, jeśli się ich nie ćwiczy samemu choćby na ściance. W takim wypadku nawet lepszym rozwiązaniem byłoby zrobienie tych dwóch kursów w niedużym odstępie czasu, bo wiedza zdobyta na skałkowym byłaby jeszcze "świeża" :wink:
Na taternicki nie trzeba mieć swojego sprzętu - zapewnia go instruktor. Poczytaj oferty kursów różnych szkół wspinaczkowych - wszędzie podano informację odnośnie wymagań i w zasadzie wytyczne dotyczą tylko własnego obuwia, ubrań i plecaka.
Jeśli uda mi się przed wakacjami wreszcie wybrać na skłakowy, to w sierpniu robię taternicki na pewno.

Re: kurs tatrzański

Napisane: Pn 09 kwi, 2007
przez nieobliczalny
mike napisał(a):Czy myślicie, że pojechanie na kurs taternicki od razu (kilka miesięcy po) kursie skałkowym ma sens? Czy w ogóle na kursach taternickich trzeba mieć jakieś duże umiejętności wspinaczkowe? Może własny sprzęt?

Anna* ma rację wszystko zależy od tego, jak sam będziesz czuł się w roli wspinacza.
Na kursie taternickim dużą wag przywiązuje się do umiejętności operowania sprzętem. Musisz znać podstawy zakładania stanowiska, osadzania przelotów (kości, heksy, friendy etc), znać podstawowe węzły, podstawy asekuracji, zjazdów itp. Musisz sie tego nauczyć na kursie skałkowym i ewentualnie dopracować we własnym zakresie. Na kursie taternickim po prostu nie ma czasu na ponowne szkolenie z materiału, z którym powinieneś się zapoznać w skałach. :)
Wyobraź sobie jakbyś się czuł stając pod ścianą (np.) Zamarłej Turni i okazałoby się, że twój partner nie potrafi prawidłowo zawiązać ósemki czy prawidłowo wpiąć przyrządu do asekuracji...

Jeśli chodzi o sprzęt to poza butami (podjściowe i wspinaczkowe), ubraniem i plecakiem resztę zapenia instruktor. Dobrze jest mieć też swoją uprząż, ale to nie jest konieczne.



do zobaczenia w Tatrach ;)

Re: kurs tatrzański

Napisane: Pn 09 kwi, 2007
przez Kajetan
Dzięki za odpowiedzi w tym temacie ale wolałbym żeby sie tutaj nie zawiązywała jakaś merytoryczna dyskusja tylko konkretne propozycje :cool:

Jesli ktoś poważnie myśli o taternickim w tym roku lipiec - sierpień to prosze pisać.
Bo dużo ludzi miało by ochote, planowałoby itp ale jak przychodzi do konkretów to jakoś nikogo nie ma :razz:

Anna* napisał(a):Jeśli uda mi się przed wakacjami wreszcie wybrać na skłakowy, to w sierpniu robię taternicki na pewno.


Jeśli można wiedzieć to u kogo byś robiła?

Re: kurs tatrzański

Napisane: Pn 09 kwi, 2007
przez Uriel
Z relacji osób, które zrobiły taternicki wynika, że... i tak mało co wynoszą z kursów. Na szczęście na spokojnie wszystko nadrabiają podczas wyjazdów z bardziej doświadczonymi taternikami. :-)

Re: kurs tatrzański

Napisane: Pn 09 kwi, 2007
przez duncan76
Ja bym się wstępnie pisał, ale z tego co tu mówicie jako kompletny laik (tzn. bez kursu skałkowego itd.) nie mam się co pchać :cry: Cóż, lepiej chyba uczyć się wszystkiego po kolei jak należy niż zrobić jakąś głupotę...
Ale może trafimy się przynajmniej gdzieś w Tatrach :wink:

Re: kurs tatrzański

Napisane: Wt 10 kwi, 2007
przez Kajetan
Uriel napisał(a):Z relacji osób, które zrobiły taternicki wynika, że... i tak mało co wynoszą z kursów. Na szczęście na spokojnie wszystko nadrabiają podczas wyjazdów z bardziej doświadczonymi taternikami. :-)


Taaa :razz:
To wszystko zależy od punktu widzenia.
Zawsze istnieje duuże prawdopodobieństwo że kumpel taternik robi błedy wiec i ty bedziesz je robił. Gorzej jak kumpel ma słąbą pamieć :wink:
Pozatym nie wszyscy mają pod dostatkiem "kolegów taterników" którzy chcieli by biegać z tobą po jakiś parchach czówrkowo piątkowych by cię za wszelką cenę dobrze nauczyć :razz:

Największym problem to jest jednak cena.
Dobrze było po wojnie jak za darmo szkolili ale cóż tamte lata już nie wrócą :wink:

Re: kurs tatrzański

Napisane: Wt 10 kwi, 2007
przez jano
Ja po skałkowym byłem jeszcze zielony.Myliło mi się stanowisko zjazdowe z asekuracyjnym,no ale tak było u Wachów-za dużo wiedzy na raz.Tatrzański robiłem w Betlejemce-bite 3 tygodnie.Nie wiem ile teraz biorą-pewnie z dwa i pół tysiąca za turnus ale polecam,naprawdę warto.Ściany w Tatrach to nie panel :wink: Na Zamarłej jak widzisz cały czas lufę pod nogami i przelot parę metrów pod nogami to nie buduje pozytywnie :lol: Może Kajetan uda Ci się z kimś wyjechać z forum.

Re: kurs tatrzański

Napisane: Wt 10 kwi, 2007
przez jano
Uriel napisał(a):Z relacji osób, które zrobiły taternicki wynika, że... i tak mało co wynoszą z kursów. Na szczęście na spokojnie wszystko nadrabiają podczas wyjazdów z bardziej doświadczonymi taternikami. :-)

Ja tam wyniosłem bardzo wiele,zwłaszcza pokory do gór w czasie burzy w ścianie :wink:

Re: kurs tatrzański

Napisane: Śr 11 kwi, 2007
przez Kajetan
Jano teraz to stoi ok 1800 zł no i bite 2 tyg oczywiście zależne od pogody :roll:

Mi się też sporo po kursie miesza dlatego planuje kilka razy w skały wyskoczyć poprzypominac sobie co i jak.

Jak by byli chętni na wspólny wspin teraz czy w przyszłości odsyłam do wątku o spotkaniu na jurze :mrgreen:

Jano można wiedzieć kto Cie szkolił?

Re: kurs tatrzański

Napisane: Pn 07 maja, 2007
przez michales
Kiedy byś się wybierał na ten kurs?
Planuję trekking w Alpach, ale jak nie wyjdzie to kurs byłby ciekawą alternatywą...

Re: kurs tatrzański

Napisane: Śr 09 maja, 2007
przez jano
Kajetan napisał(a):
Jano można wiedzieć kto Cie szkolił?

O ile pamiętam to niejaki Pokrzan,Klisiu,Jasiek z Warszawy,Wojtek Święcicki i Boguś Jankowski,a kierownikiem był Boguś Słama.Fajna ekipa :grin: