ORLA - zimą

Wspinaczka skałkowa, taternictwo, alpinizm, himalaizm... wspinacze wszystkich krajów i specjalności łączcie się!

Moderator: Moderatorzy

jczopole
 
Posty: 21
Dołączył(a): Wt 06 lut, 2007
Lokalizacja: Lubelskie

ORLA - zimą

Wt 18 wrz, 2007

Witam!

Proszę o podzielenie się "odczuciami" z przebycia Orlej Perci, bądź jej części w warunkach zimowych.

Pozdrawiam, Jacek

Anna*
 
Posty: 627
Dołączył(a): Pt 20 sty, 2006
Lokalizacja: Tychy
Ulubione góry: Tatry Zachodnie

Re: ORLA - zimą

Wt 18 wrz, 2007

Na samej Orlej nie byłam, byłam na "bocznym odcinku". Spacer granią z asekuracją lotną wymagał raków i czekana i ... wiary w cuda :wink:

A poważnie mówiąc - ekspozycja dość spora, ale dla takich widoków warto. Fantastyczne przeżycie. Polecam.

Avatar użytkownika
dynercia
 
Posty: 870
Dołączył(a): Wt 30 sty, 2007
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: każde

Re: ORLA - zimą

Wt 18 wrz, 2007

Przeszłam kawałek od Krzyżnego po Granacką przeł. Samotnie bez asekuracji. Dalej, mimo że miałam jeszcze czas, siadła mi już psyche :lol: Ale warto było :razz: Potem jeszcze raz próbowaliśmy z mężem zaatakować Orlą już z pełnym sprzętem asekuracyjnym, ale warunki nas zmogły (IV stopień zagrożenia lawinowego) i utnęliśmy na podejściu...
>>> www.miu-gory.xt.pl - strona domowa o górach<<< >>> Atlas roślin górskich <<<
>>> picasaweb.google.pl/dynercia <<<

eBata
 
Posty: 11
Dołączył(a): N 24 gru, 2006
Lokalizacja: Kraków

Re: ORLA - zimą

Wt 18 wrz, 2007

Bylam na kawalku Zawrat-winica

eBata
 
Posty: 11
Dołączył(a): N 24 gru, 2006
Lokalizacja: Kraków

Re: ORLA - zimą

Wt 18 wrz, 2007

Ups - gdzies zginela reszta posta.

Bylam na kawałku Zawrat-Swinica i dalej w strone Kasprowego, trasa lajtowa, zadnych ekstremalnych przezyc, za to widoki niczego sobie:)

Troche to nie miejsce na ogloszenia, ale chetnie dolacze do ekipy wybierajacej sie na trudniejsze odcinki Orlej i w ogole chadzajacej po Tatrach zima.

pozdrawiam, Beata

Avatar użytkownika
dynercia
 
Posty: 870
Dołączył(a): Wt 30 sty, 2007
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: każde

Re: ORLA - zimą

Wt 18 wrz, 2007

Bylam na kawałku Zawrat-Swinica

tak gwoli ścisłości (i prosze nie odbierz tego jako czepianie się) to już nie jest Orla Perć. Ta kończy się na Zawracie. Ten odcinek przez Świnicę dobudowano znacznie później.
>>> www.miu-gory.xt.pl - strona domowa o górach<<< >>> Atlas roślin górskich <<<
>>> picasaweb.google.pl/dynercia <<<

Avatar użytkownika
Marek
 
Posty: 4050
Dołączył(a): Wt 02 maja, 2006
Lokalizacja: Gliwice
Ulubione góry: Małe Pieniny

Re: ORLA - zimą

Wt 18 wrz, 2007

Trzy razy przytrafiło mi się być na Orlej Perci zimą. Punktowo - tylko Kozi Wierch od południa (we mgle), fragment od Koziej Przełęczy do Koziego Wierchu (przy pięknej, słonecznej pogodzie) i nieco zagmatwany wariant między Skrajnym Granatem a Granacką Przełęczą. Ostatni epizd to właściwie tylko dwukrotne przecięcie Orlej Perci, bo ze względu bezpieczeństwa (noc, problemy z orientacją) zeszliśmy z grani aż na Zadnie Usypy.
Nie odważyłbym się pchac na perć solo. Ale z doświadczonymi kolegami - taternikami, okazało się to przygodą dla zwykłych ludzi :wink:. Oczywiście przy użyciu sprzętu zimowego oraz lotnej, a nawet sztywnej asekuracji. Wycieczki na grań odbyły się w ramach obozu dla kursu przewodnickiego, który kiedyś prowadziłem. Uczestniczyli w nich ludzie z bardzo słabym, lub nawet zerowym doświadczeniem zimowym.
A wrażenia? Nocą - nienajlepsze. Ogromna presja odpowiedzialności i świadomość zagrożenia, przy obecności w grupie dwóch osób, które ta przygoda przerosła. Przy "lampie" - super! Mała, mobilna ekipa, która się już wcześniej sprawdziła i fantastyczne widoki (trzeba by znów pogrzebać w slajdach). Szczególnie że dobra widoczność oznacza także dobrą orientację w terenie (szlaku w zasadzie nie widać) i dobrą ocenę trudności. Wizyta na Kozim Wierchu we mgle to już inny wyjazd i inni ludzie. Tu znów pamiętam silną presję wyczuwanego, lecz nie widzianego luftu tuż obok, na oblodzonym, odwianym ze śniegu granicie. Nic miłego.
Wirklich; ein zehnfach interessantes Land dieses Schlesien!
(Goethe)

http://przyslop-potocki.pttk.pl
http://aim-gory.blogspot.com/

Avatar użytkownika
dynercia
 
Posty: 870
Dołączył(a): Wt 30 sty, 2007
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: każde

Re: ORLA - zimą

Wt 18 wrz, 2007

a tak z czystej ciekawości... po co Ci nasze "odczucia"? każdy wszak daną sytuację może odczuwać zupełnie inaczej...
>>> www.miu-gory.xt.pl - strona domowa o górach<<< >>> Atlas roślin górskich <<<
>>> picasaweb.google.pl/dynercia <<<

jczopole
 
Posty: 21
Dołączył(a): Wt 06 lut, 2007
Lokalizacja: Lubelskie

Re: ORLA - zimą

Cz 20 wrz, 2007

Witam ponownie!
Dzięki za wszystkie odpowiedzi!
Dlaczego pytam?
Ponieważ się zastanawiam nad przejściem jej zimą (może narazie jakiejś części).
Co prawda zauczestniczyłem w kursie turystyki zimowej u Waldka oraz coś już tam troszkę chodziłem latem i zimą w Tatrach ale nie czuje się jeszcze za pewnie w takim środowisku mikstowym.
A zima w górach - mi się bardzo podoba!
Niestety jest też drugi problem, nie mam partnera do takich wycieczek.
Ten co był ze mną na kursie, niestety niezbyt dobrze czuje się zimą w lodzie, więc zostałem sam.
Po kilku samotnych (o zgrozo) wycieczkach w zimie, widzę coraz bardziej, że taki sposób wędórwki jest zbyt ryzykowny.

W związku z powyższym zastanawiam się, czy znalazł by sie ktoś, kto chciałby mi troche "pomatkować" w górach w zimie?
Trochę sprzętu mam, więc może, ktoś by sie taki znalazł, około 40 l.
Ja mam 38 lat, więc kondycja już nie taka jak kiedyś, więc niechciałbym nikogo spowalniać!
Pozdrawiam, Jacek
PS. Sory, ze tak długo

Avatar użytkownika
Marek
 
Posty: 4050
Dołączył(a): Wt 02 maja, 2006
Lokalizacja: Gliwice
Ulubione góry: Małe Pieniny

Re: ORLA - zimą

Cz 20 wrz, 2007

Tak właśnie myślałem :grin:.
Wiek nie ma tu raczej znaczenia. Powiedziałbym nawet, że jest atutem. W tak specyficznych warunkach ważniejsze od zdolności do sprintu są zdrowy rozsądek i silna psychika. Sprawdź, w jakim wieku byli ludzie, którym udało się wyjśc cało z pułapki nad Butelką, po załamaniu pogody na K2 w 1986, a w jakim ci, którzy tam zginęli.
Moje doświadczenie wysokogórskie jest zbyt małe, bym ryzykował wycieczki graniowe w dwuosobowym zespole. I pewnie się już nie zwiększy. Ale, jak by się coś ciekawego szykowało w większej grupie - dam Ci znać.
Wirklich; ein zehnfach interessantes Land dieses Schlesien!
(Goethe)

http://przyslop-potocki.pttk.pl
http://aim-gory.blogspot.com/

Avatar użytkownika
dynercia
 
Posty: 870
Dołączył(a): Wt 30 sty, 2007
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: każde

Re: ORLA - zimą

Cz 20 wrz, 2007

Masz zamiar robić tą Orlą z asekuracją czy na żywca?
Bo jeśli z asekuracją, to niestety kurs turystyki zimowej to trochę za mało. Przydałby się chociaż kurs skałkowy i trochę doświadczenia w letnim wspinaniu w górach. W przeciwnym razie będziesz dla partnera sporym zagrożeniem - żaden przelot ani stan przez Ciebie założony nie będzie "pewny".
Jeśli na żywca, to między bogiem a prawdą, partner nie jest Ci do niczego potrzebny. W okolicach Orlej całą zimę ktoś się kręci, więc w razie wypadku (tfu, tfu) ktoś po pomoc zadzwoni. Zresztą z doświadczenia wynika, że jak ktoś z Orlej zleci, to poza grabarzem nikt nie jest mu już potrzebny :razz:
A poza tym, jesli mój wiek Ci nie przeszkadza, to jak będę gdzieś w Tatry jechać tej zimy, to mogę Ci dać znać. Tylko ze mną trzeba sprintersko podejmować decyzje - zwykle na wyjazd decyduję się w czwartek wieczorem, a w piątek zaraz po pracy wyjeżdżam :grin: Nie wiem czy w tym tempie zdążysz z Lublina... Jeśli jesteś zainteresowany, to zostaw mi swój nr GG albo komórki.
I proponuję zacząć od czegoś prostszego - jakaś Cubryna, Miedziane, Czarny Mięgusz? Tam można iść bez asekuracji, a "opatrzysz" się trochę z dziabami i łażeniem w rakach po skale oraz wzmocnisz psyche :wink: .
I ostatnie... na zimowe łażenie trzeba mieć kondycję. Po pierwsze brnięcie w głębokim śniegu, co jest w zasadzie standartem, znacznie wysysa siły. A po drugie jak Ci zimą braknie powera to umierasz - jeśli nie jesteś przygotowany do biwakowania w śniegu, to nie przeżyjesz nocy. A na długie postoje w ciągu dnia dla odpoczynku też nie ma co liczyć, bo się od razu robi zimno.
>>> www.miu-gory.xt.pl - strona domowa o górach<<< >>> Atlas roślin górskich <<<
>>> picasaweb.google.pl/dynercia <<<

jczopole
 
Posty: 21
Dołączył(a): Wt 06 lut, 2007
Lokalizacja: Lubelskie

Re: ORLA - zimą

Cz 20 wrz, 2007

Z mojego zimowego powiedzmy "doświadczenia" to nie brałem pod uwagę wybrania sie na Orlą bez asekuracji. Jak bywałem w zimie w rejonach Orlej, to warunki raczej nie pozwalały na akcje na żywca.
Choć spotkałem ostaniej zimy ludzi, którzy tak chodzili a ich opowieści mogły przyspożyć "gęsiej" skórki.
Ja chciałbym raczej starać się obcować z górami w miarę bezpiecznie, ponieważ jeszcze chciałbym w nich coś tam zobaczyć.
Co do asekuracji - to nawet mi przez myśl nie przeszło, że ja mogę teraz pokusić się o prowadzenie (ja to tak raczej to zbierania żelastwa i innego tam materiału i czym prędzej oddania go prowadzącemu).
Kondycja - to nie jest tak całkiem zła (choc była lepsza).
Kurs skałkowy - no właśnie jestem na etapie wyboru terminu ale chyba odłoże do wiosny - ale mysle o tym.
No to już sporo o mnie wiecie.
Tak więc reasumując, jakby co to dajcie znać. Choć robota taka - że czas wolny znacznie ograniczony. No i jeszcze pozwolenie od żony - nieodzowne!

Kurcze - znowu się rozpisałem

Avatar użytkownika
Altair
 
Posty: 91
Dołączył(a): Cz 27 kwi, 2006
Lokalizacja: Z Grodu Kraka
Ulubione góry: Wszystkie ładne i wysokie

Re: ORLA - zimą

Pt 21 wrz, 2007

Hej, widzę że jesteś w podobnej sytuacji jak ja :mrgreen:. Po kilku samotnych wypadach w zimie, zaczynam się powoli rozglądać za jakimś towarzystwem. Mam co prawda zrobiony kurs taternicki, ale doświadczenie zimowe niewielkie. Z chodzeniem zimowym wiąże się też inny aspekt - mianowicie doskonała znajomość topografii i tzw. zimowych wariantów, które mogą być zupelnie inne od letnich szlaków, np. wejście na Szpiglasową od strony Moka. Niestety tego typu informacji prawie nie ma, lub są trudno dostępne :???:

Dynercia - widzę że masz już "trochę" zimowych doświadczeń i pewnie nie odmówisz dobrej rady, kiedy zajdzie taka potrzeba? Chętnie skorzystam :cool:.

Pozdrawiam,
Altair

Avatar użytkownika
walklim
 
Posty: 29
Dołączył(a): N 02 wrz, 2007
Lokalizacja: sosnowiec

wspinanie czy turystyka

Pt 21 wrz, 2007

polecam wycieczkę na Orlą kiedy na górze jest jeszcze śnieg a w zakopcu zaczyna sie wiosna. bylem z kumplem na tegorocznej majówce na spacerze z 5-ki na kozi i dalej do zawratu. warunki byly super czekan i raki i nic wiecej nie potrzeba, klamry wystawaly w trudnych miejscach. no troche pobladzilem na zamarlej turni. polecam taki wyjazd poniewaz jest to turystyka troche zaawansowana ale na pewno nie wspinanie. na wspinanie o wiele fajniej wybrac sie na jakąs latwą drogę - wieksza frajda i prawde mowiac bezpieczniej wspinac sie na 100% niz tluc 4 litery po kamieniach bez asekuracji - lotna asekuracja tzn ze leci dwoch a nie jeden. jak juz wyciagasz line to uzyj jej zgodnie z przeznaczeniem a nie zeby ja tylko ubrudzic.
hyc! jeszcze raz polecam majowki w Tatrach.
hyc!

Avatar użytkownika
dynercia
 
Posty: 870
Dołączył(a): Wt 30 sty, 2007
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: każde

Re: ORLA - zimą

Pt 21 wrz, 2007

Dynercia - widzę że masz już "trochę" zimowych doświadczeń i pewnie nie odmówisz dobrej rady, kiedy zajdzie taka potrzeba? Chętnie skorzystam .

no problem :mrgreen:
Z chodzeniem zimowym wiąże się też inny aspekt - mianowicie doskonała znajomość topografii i tzw. zimowych wariantów, które mogą być zupelnie inne od letnich szlaków, np. wejście na Szpiglasową od strony Moka. Niestety tego typu informacji prawie nie ma, lub są trudno dostępne
to jest fakt. Zimowe "szlaki" zazwyczaj nie pokrywają się z letnimi. I szczerze mówiąc ich "topografia" zmienia się w zależności od warunków. Przy jedynce można sobie pozwolić na znacznie więcej niż przy trójce. Stąd tak mała ilość informacji na ich temat. Po prostu idąc wybierasz trasę oceniając na bieżąco zagrożenie. Ogłoszenie dwójki oznacza tylko "średnie" zagrożenie lawinowe, bo będą miejsca gdzie będzie ono zerowe, a będą stoki czy żleby gdzie prawdopodobieństwo zejścia lawiny będzie znacznie wyższe (np. te na które od rana świeci słońce).
A topografię terenu swoją drogą dobrze jest znać, bo mgła na śniegu to jest dramat :???: . Dużo łatwiej się zgubić niż latem.
>>> www.miu-gory.xt.pl - strona domowa o górach<<< >>> Atlas roślin górskich <<<
>>> picasaweb.google.pl/dynercia <<<

Następna strona
Powrót do Wspinanie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość