Pytanie o skale trudności

Wspinaczka skałkowa, taternictwo, alpinizm, himalaizm... wspinacze wszystkich krajów i specjalności łączcie się!

Moderator: Moderatorzy

Avatar użytkownika
Makar
 
Posty: 31
Dołączył(a): Pn 20 sie, 2007
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Pytanie o skale trudności

N 20 sty, 2008

witam
Czy ktoś moglby mi wyjasnic o co chodzi ze skalami trudności? Jest skala Krakowska (Kurtyki) i tam np VI lub V- i stad moje pytanie. Jak to odnieść do rzeczywistych warunkow? Jest jakas opisowa skala trudności? Czego mozna sie spodziewac na drodze o danej wycenie? Np początkujący wspinacz wybiera sie na IV a bardziej doświadczony na VI ????

Avatar użytkownika
michales
 
Posty: 183
Dołączył(a): Pn 07 maja, 2007
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: .

Re: Pytanie o skale trudności

N 20 sty, 2008

Podstawowe opracowanie n/t skal np. na Wiki:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Skala_trud ... g_skalnych
Ogólnie rzecz biorąc to faktycznie jest tak, że najbardziej początkujących na drogach skałkowych można już w III (w skali krakowskiej) wpakować. Jak ktoś jest bardziej zwinny to i IV puści.

Jak to odnieść do rzeczywistych warunków? Hmm... różnie to bywa. Skale europejskie (np. tatrzańska, alpejska, krakowska) dotyczą obiektywnych trudności skalnych. Inne skale (np. szkocka, rosyjska) biorą pod uwagę także inne czynniki - są bardziej skomplikowane. Są skale opisowe (np. łatwo-nieco trudno-trudno-wybitnie trudno), liczbowe (jak np. w tabelce z linku) oraz mieszane.

Oprócz tego należy brać pod uwagę czy idziemy na wędkę (łatwiej, jednak nie uznaje się tego za pełnowartościowe przejście drogi - mowa tu o skałkach) czy prowadzimy; jaka jest pogoda, czy preferujemy np. wspinanie w rysach czy w dziurkach etc.

kassiel
 
Posty: 531
Dołączył(a): Śr 02 mar, 2005
Lokalizacja: Suburbs of Hell

Re: Pytanie o skale trudności

Pn 21 sty, 2008

michales napisał(a):Ogólnie rzecz biorąc to faktycznie jest tak, że najbardziej początkujących na drogach skałkowych można już w III (w skali krakowskiej) wpakować. Jak ktoś jest bardziej zwinny to i IV puści.


e no bez przesady z początkującymi znów :) Myślę, że III to jest naprawde aż za łatwe dla startującego, a po dniu lub dwóch spokojnie da się zrobić jakąś piątkę z minusem :)

Avatar użytkownika
Bartosz
Redaktor E-GORY
 
Posty: 1350
Dołączył(a): Śr 04 maja, 2005
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: wszystkie poniżej 8848m

Re: Pytanie o skale trudności

Pn 21 sty, 2008

kassiel napisał(a):Myślę, że III to jest naprawde aż za łatwe dla startującego, a po dniu lub dwóch spokojnie da się zrobić jakąś piątkę z minusem


Odezwał się ten, który urodził się w uprzęży, a zamiast misia do poduszki przytulał czekan... :razz:
Potrójnie słyszę, podwójnie widzę i pojedynczy jestem dokładnie /Mirek Czyżykiewicz/

Anna*
 
Posty: 627
Dołączył(a): Pt 20 sty, 2006
Lokalizacja: Tychy
Ulubione góry: Tatry Zachodnie

Re: Pytanie o skale trudności

Pn 21 sty, 2008

Ja myślę, że początkujący spokojnie mogą próbować IV na wędkę, z dolną asekuracją radziłabym raczej III. Mnie Szanowni Koledzy z forum na pierwszą drogę w życiu wypchali na VI+. Kawałek udało mi się zrobić, ale wrażenia za to niezapomniane. Warto było :wink:
Z tego co się orientuję, na kursach skałkowych też się zaczyna od III lub IV, zależy jak kto się na siłach czuje.
Jest jeszcze pozostała kwestia, że czasem droga drodze nie równa mimo jednakowej wyceny. Jak np. piątkowa Rysa Długosza, która nadal mnie przerasta, mimo, że trudniejsze drogi pokonuję.

kassiel
 
Posty: 531
Dołączył(a): Śr 02 mar, 2005
Lokalizacja: Suburbs of Hell

Re: Pytanie o skale trudności

Pn 21 sty, 2008

Bartosz napisał(a):
kassiel napisał(a):Myślę, że III to jest naprawde aż za łatwe dla startującego, a po dniu lub dwóch spokojnie da się zrobić jakąś piątkę z minusem


Odezwał się ten, który urodził się w uprzęży, a zamiast misia do poduszki przytulał czekan... :razz:


no urodziłem sie w rakach :P

To może ja miałem jakiś dziwny kurs, ale pierwszy dzień to były 2 drogi IV, a już drugiego robiliśmy piątki. No oczywiście, że na naukę prowadzenia poszliśmy na III-kę. Ja bym jednak nie mitologizował tych dróg piątkowych - moim zdaniem przeciętnie wysportowana osoba może zrobić taką trasę praktycznie z marszu. Z kolei VI to przynajmniej dla mnie był kolejny stopień wtajemniczenia na który długo czekałem, a moj instrukto opowiadał mi, że bywały kursy, gzdie początkujący pod koniec kursu potrafili wejść na VI bez większego problemu - więc to chyba kwestia bardzo indywidualna

Avatar użytkownika
michales
 
Posty: 183
Dołączył(a): Pn 07 maja, 2007
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: .

Re: Pytanie o skale trudności

Pn 21 sty, 2008

Ja na kursie zrobiłem chyba VI (to na wędkę) i VI-, ale wcześniej sporo łoiłem na panelu i one same były jakieś takie... no łatwiejsze niż inne VI ;) Widocznie instruktor chciał nas podbudować. Ale tak ogólnie to też było tak, że robiliśmy raczej V niż IV i była całkiem mocna grupa. No ale wiem jak to jest na innych kursach :)

Do tego jeszcze dochodzi taki obrazek: facet-łojant kupił swojej lubej śliczne five-teny, uprząż elegancką etc. i ją zabiera w skały. Ta, po wczołganiu się na 2 metr łamie sobie tipsa i drze się w niebogłosy, że boi się i chce z powrotem. Ten z kolei drze się na nią, żeby szła dalej bo to jest "tylko V-". Bajka jest przerysowana, ale wniosek jasny: nie chcemy kogoś zrazić do skały, bierzmy go na łatwe drogi na początek. Żeby "zaufał mocy" ;) Twardziel(-ka) zaliczy pierwszego dnia lot i się nie zrazi, ale typowy typ naje się strachu i odpuści na dłużej. Takie mam spostrzeżenia...

Avatar użytkownika
mcrakus
 
Posty: 3
Dołączył(a): N 30 gru, 2007
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: .

Re: Pytanie o skale trudności

Pn 21 sty, 2008

Generalnie każdy rejon wspinaczkowy "wygenerował" swoją skalę , pewną próbą unifikacji jest skala UAIA - tylko kto ja stosuje ... . Skale opisowe są stosowane bardziej do opisu dróg górskich - brane są pod uwage m.in trudność asekuracji itp.
Generalnie wycena drogi jest rzeczą indywidualna (aczkolwiek uśrednianą w miarę przejść danej drogi) i odzczucia zależą od umiejętności technicznych (komuś bardziej pasują "krawądki", "dziurki" lub szczeliny....) jak i warunków fizycznych - niektóre drogi preferują tych długorękich :)...
Generalnie na III-V każda w miarę sprawna osoba powinna wejść (i to bez jakichś większych przygotowań) na VI - to już sprzyda się trochę techniki ...
<a href='http://www.mkudhomepage.yoyo.pl' alt='strona o górach'> moja strona www</a>

Avatar użytkownika
Iza
 
Posty: 808
Dołączył(a): Pn 16 paź, 2006
Lokalizacja: Kraków

Re: Pytanie o skale trudności

Cz 31 sty, 2008

kassiel napisał(a):no urodziłem sie w rakach
Współczucie dla rodzicielki...

Avatar użytkownika
Basia-bacha
 
Posty: 58
Dołączył(a): Pn 14 sty, 2008
Lokalizacja: Poznań

Re: Pytanie o skale trudności

Cz 31 sty, 2008

Pierwszy raz w skalach w Sokolikach, bez kursu, z wczesniejszym technicznym przygotowaniem na sztucznej scianie kumple wepchneli mnie na Rój Hektora(VI-) miałam niezłego cykora.. wspięłam sie na samą górę, ale nie mozna tego nazwać przejsciem bo po prawie kazdej wpince robilam sobie przerwe :P (miałam cykora nie powiem)
Myśle ze powinnam zaczynac od latwiejszych tras..a IV jest do zrobienia juz dla początkujących

akkon
 
Posty: 9
Dołączył(a): Śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Lublin

Re: Pytanie o skale trudności

So 02 lut, 2008

Chciałbym zauważyć przy okazji, że między IV w Polsce a IV na Słowacji (podobnie jak między V-tkami) może wystąpić dramatyczna różnica.
Słyszałem o przypadkach gdzie słowackie czwórki nie puszczały, nie mówiąc o piątkach.
Sam przeżyłem chwile najbardziej bolesnej rozpaczy właśnie na słowackiej czwórce.

marmot321
 
Posty: 4
Dołączył(a): Cz 15 kwi, 2010
Ulubione góry: tatry, beskidy, alpy

Re: Pytanie o skale trudności

Cz 24 cze, 2010

Witam!


Co do dróg pokonywanych na kursie- mozna powiedzieć że to zależy - Instruktor bada sobie poziom delikwentów i wówczas dobiera dla nich trudność dróg. Generalnie na początek idą czwórki, a pod koniec kursu można już prowadzić piątki - oczywiście jeśli ktoś czuje się na siłach. Wg mnie czwórkę powinien przejść każdy zdrowy i średnio wysportowany człowiek od strzału - oczywiście na wędkę. Co do prowadzenia to trzeba najpierw zrobić trochę czwórek i dobrze czuc sie w tym stopniu trudności aby to prowadzić.
Wszystko zależy od predyspozucji, determinacji i talentu - ja znam ludzi którzy w pierwszym roku wspinania prowadzili już swoje pierwsze VI.4, VI.5 - ale to sa oczywiście samorodne talenty. Natomiast przy odpowiednim treningu i częstym wspinaniu w skałach myślę że bez problemu można dojść do poziomu VI, VI.1, VI.1+ w pierwszym roku wspinania.

Pozdrawiam

-----------------------------
Planeta Gór- górski portal społecznościowy
Ludzie. Góry. Pasja.
http://www.planetagor.pl/

Avatar użytkownika
Simbelmyne
 
Posty: 48
Dołączył(a): Pn 10 maja, 2010
Lokalizacja: Wieliczka
Ulubione góry: Beskid Wyspowy

Re: Pytanie o skale trudności

So 19 lis, 2011

Jeżeli idziesz drogą o trudności V z wariantami plusów lub minusów zawsze (trzeba tylko poszukac) w zasięgu ręki masz klame. Jeżeli idziesz IV masz klamy i dobre stopnie na nogi, na III jest połogo i chwytów jest tyke że nie wiadomo który wybrac :)
Co do trudniejszych opcji, -VI oznacza że zaczynają się pierwsze atrakcje typu 'dziurka na dwa palce' , ale zazwyczaj puszczają. TO pierwsza trudnośc gdzie naprawde trzeba już używac 'mocy rąk' . Pełne VI to już poważne wyzwanie dla początkującego wspinacza (takiego jak ja : ) gdzie niejednokrotnie jest tylko jedna możliwa kombinacja chwytów pozwalająca przejśc dane kluczowe miejsce. Na VI+ trzeba już używac technik wspinaczkowych i mocy rąk, takie drogi kojarzą mi się z kluczowymi miejscami gdzie o przebycie powiedzmy 2 metrów walczy sie dobrych kilka minut. VI1 gwarantuje zazwyczaj przewieszki i marne chwyty. O wyższych skalach nie będę się wypowiadał, ponieważ szczyt moich możliwości to VI1+. :P
Generalnie na trudnośc drogi składa się suma wszystkich strachów. Tzn. ekspozycja, długośc, obicie, chwyty itp.
"Nie jest miarą normalności, być przystosowanym do głęboko chorego społeczeństwa" - Jiddu Krishnamurti

Avatar użytkownika
niebieski
 
Posty: 84
Dołączył(a): Wt 21 lut, 2012
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: Tatry, Alpy, Dolomity,

Re: Pytanie o skale trudności

So 23 cze, 2012

Makar napisał(a): Jest jakas opisowa skala trudności? Czego mozna sie spodziewac na drodze o danej wycenie?


Trzeba spróbować na kilku drogach i się wie. Opisy nic nie dają.

Avatar użytkownika
Siasia_Mosad
 
Posty: 976
Dołączył(a): N 23 wrz, 2007
Lokalizacja: WPR
Ulubione góry: Verticale i ludzie

Re: Pytanie o skale trudności

Pn 25 cze, 2012

niebieski napisał(a):
Makar napisał(a): Jest jakas opisowa skala trudności? Czego mozna sie spodziewac na drodze o danej wycenie?


Trzeba spróbować na kilku drogach i się wie. Opisy nic nie dają.


Akurat tyle się wie, ile subiektywnie się to odbierze + będzie do danej drogi przygotowanym. To, co się dzieje na jednej drodze w wycenie ma się nijak do innej, więc się wie, ale tylko dla danej drogi. Każda następna jest od nowa zagadką ;)

Wycena to subiektywne odczucie trudności autora. Jedynie informacja poglądowa i już ;)
Obrazek

I am metal, HEAVY METAL!!!

Następna strona
Powrót do Wspinanie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość