szukam fecetów na szkolenie wspinaczkowe 8-12 wrzenia

Wspinaczka skałkowa, taternictwo, alpinizm, himalaizm... wspinacze wszystkich krajów i specjalności łączcie się!

Moderator: Moderatorzy

pleasee
 
Posty: 3
Dołączył(a): Śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Warszawa

szukam fecetów na szkolenie wspinaczkowe 8-12 wrzenia

Cz 14 sie, 2008

Szukam 4-5 facetów do szkolenia wspinaczkowego na terenie Góry Zborów na Jurze krakowsko – częstochowskiej. Mamy już zebraną ekipe 6 osobowa z samych dziewczyn. Szkolenie odbecie się w dniach 8-12 wrzesnia a poprowadzi je Marcin Striczek - Instruktor GOPR, , przewodnik psa ratowniczego. Za udział w trudnych akcjach ratowniczych, dwukrotnie odznaczony przez Prezydenta Polski Medalem za Ofiarność i Odwagę. Narciarz nurek. Pasja: Narciarstwo wysokogórskie, Himalaje.

Szkolenie będzie trwalo przez 5 dni 5 godzin dziennie i obejmie min. wspinaczkę, naukę węzłów, zjazy na linie, asekuracje i wiele innych. Zapeniamy miłą zabawę w wyśmienitym towarzystwie studentek AWFu W planie mamy też odwiedzenie paru jaskiń poziomych, ale tą częścią zajmą się już nasze dziewczynki które ukończyły kurs OTJ (organizator turystyki jaskiniowej)

Koszt to max.250 zł dla instruktora, 9zl za dobę na polu namiotowym, + dojazd samochodami + jedzenie które wezmiemy ze sobą.

Chcemy zrobic z tego wyjazd aktywny i specjalistyczny. Na miejscu jest możliwośc wypożyczenia kajaków Jęsli lubisz góry masz zabawkę na wspinaczke lub jaskinie albo po prostu lubisz robic coś fajnego to jedz z nami.

Pole namiotowe WWW.zajazdjurajski.pl

Dla zainteresowanych wszystkie ciekawe szczegóły wyjazdu i planu zajec wysle na maila

Czasu zostało nie wiele DECYDUJ!

Pozdrawiam
Ola
gg; 6298142
Mail olka.sib@gmail.com

Avatar użytkownika
Wacek
 
Posty: 326
Dołączył(a): N 27 lip, 2008
Lokalizacja: śląsk

Re: szukam fecetów na szkolenie wspinaczkowe 8-12 wrzenia

Pt 12 wrz, 2008

Nie dziwie sie, że same babki poleciały do Striczka :) Cóż... A tak swoją droga to się zastanawiam czy kol Striczek będzie szkolił 10 - 11 osób naraz??? To łamanie wszelakich reguł fachu instruktorskiego.
Ziymia zatrzynsła się tak coby pynknonć zaro miała, a przez kosmos przewaloł się dziwny pomruk, co zdowoł sie szlochem starej baby zaczynać a krzykiem zarzinanego bajtla kończyć. Kajś na wiyrchu coś hukło, rykło, zatrzeszczało i łoroz rozwarło sie czorne niebo, a przez szkaradnie pokrzywiono dziura co się w nim zrobiła wloło się do środka złote, ciypłe światło. Zrozumieli my wtedy, co Bóg sie do nos śmieje… (wspomnienia z odnalezienia w lawinie).

Powrót do Wspinanie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości