Strona 1 z 1

Zamarła Turnia

Napisane: So 19 maja, 2012
przez Simbelmyne
Witam!
Słyszałem że w zeszłym roku podczas akcji 'Tatry bez Młotka' usunięto większość przelotów na Zamarłej.
Jak wygląda sytuacja na Lewych i Prawych Wrześniakach? Oprócz stanowisk zostały jakieś pradawne haki czy wszystko zostało wybite?
Pozdro..

Re: Zamarła Turnia

Napisane: N 20 maja, 2012
przez Siasia_Mosad
Tylko stany.

Re: Zamarła Turnia

Napisane: N 07 paź, 2012
przez Simbelmyne
Jakiś czas temu przeszedłem Lewych i zastanawiam się dlaczego piszesz na temat rzeczy o których nie masz pojęcia. Otóż Zacięcie Wrześniaków jest zaopatrzone w całą masę haków, niektóre faktem jest nie nadają się do niczego ale np. wyjściowe zacięcie (kominek) za V obite jest całkiem solidnie. Nawet na wariancie (V+) drugiego wyciągu widziałem repy i taśmy.
Oczywiście nawet do głowy by mi nie przyszło wchodzic w drogę bez sprzętu, niezależnie od tego co by zostało napisane. Dziwi mnie jednak że zabierasz głos w sprawach o których nie masz wiedzy i wprowadzasz w błąd.

Nadmienię jeszcze tylko że drogę robiłem w lipcu, tak że od tamtego czasu w ramach akcji TBM (chociaż umarła chyba ona śmiercią naturalną) mogło dojśc do zmiany jej stanu faktycznego.
Pozdrawiam.

Re: Zamarła Turnia

Napisane: Pn 08 paź, 2012
przez suchy
Lewi to droga kursowa więc nadmiar żelastwa nie jest niczym nadzwyczajnym.

Re: Zamarła Turnia

Napisane: Pn 15 paź, 2012
przez Simbelmyne
Ok, nie jest. Ale denerwuje mnie że w/w pani zrobiła w ch**a 470 osób które wyświetliły ten post. Wspin to nie trekking na temat którego można wypisywać co ci się podoba. Zgodnie z tym co jest napisane na każdym szpeju - "climbing is dangerous' więc zabieranie głosu nie znając tematu jest karygodne.

Re: Zamarła Turnia

Napisane: Pn 15 paź, 2012
przez Siasia_Mosad
W ch***ja to by się poczuła zrobiona osoba, która po przeczytaniu, że na drodze jest kupa żelastwa, w tym pradawnych haków nadających się do d**y czy taśm nadających się do tego samego, poszłaby tam z podstawowym szpejem licząc na lamerskie szybkie wpinki [co teraz jest bardzo modne].

Do wejścia w kominek [po III wyciągu], gdzie pamiętam stanowiskowe kolucho [jeśli się mylę, to mnie po prostu popraw, a nie obrażaj] nie przypominam sobie stałego żelastwa [oprócz oczywiście pancernego stanu po 1 wyciągu]. Wyciągu w kominku nie prowadziłam, więc tym bardziej nie pamiętam, bo szłam tę drogę już jakiś czas temu, i za ten wyciąg posypuję głowę popiołem. Im bardziej próbuję sobie tę drogę teraz odświeżać w głowie, tym większy mam mętlik. Skoro szedłeś w lipcu, więc masz to na świeżo i napisałeś, że kominek jest obity. Dobrze, że podałeś tę informację.

Być może nieporozumienie wynikło z mojego sposobu odczytania Twojego pierwszego posta w tym temacie. Pytanie o TBM zasugerowało mi wybijanie starych haków ze ścian a nie wybijanie wszystkich stałych punktów co do joty. Pradawnych haków, jak je sam nazwałeś, a w coś takiego chyba nawet Ty nie radził byś się wpinać. Odpowiadam jeszcze raz - ja czegoś takiego nie widziałam. Pewnie byłam zajęta zakładaniem swoich punktów, albo zbieraniem szpeju po partnerze. Jak to przy wspinie. Dziwne? Nie. Puściła szybko i łatwo, była minęła. Ciężkie drogi jakoś łatwiej zapadają w pamięć. Tutaj, w moim przypadku, nic ciężkiego nie zaszło.
Na pytanie o stany odpowiedziałam tak, jak stoi.
Potraktowałam Twoje pytanie jako "wspinaczkowe w praktyce". Tyle. Moja praktyka wygląda tak, że idziesz w ścianę w Tatrach - zabierasz szpej. I nie wpinasz się w stare taśmy, czy zardzewiałe haki/spity.
I tak trzeba się obwiesić. Skoro więc ktokolwiek po moim poście poszedłby w ścianę brzdękając jak sanki w kuligu [ba! i tak pójdzie, wszak to Tatry, a nie Jura], to krzywda by mu się nie stała. Tak jak poszłam to ja i żyję.

Mało tego, paru osobom z poza forum powiedziałam na temat LW to samo, co napisałam pod Twoim wejściowym postem do tego tematu. Nikt nie przyleciał potem do mnie z pięściami i nie pluł się, że go zrobiłam w ch***a. Ludzie zrobili drogę i po temacie.
Podejrzewam, że z tych 470 osób, o które tak bardzo się martwisz, 90% nie ma nawet pojęcia, o czym tu piszemy i zajrzała w temat z czystego przypadku - bądź z nudów, więc hiperbolizowanie nie ma sensu.

Coś się nie zgadza? To popraw. Skoro pamiętasz, jak wyglądała droga po stałych punktach, to to opisz, skoro masz to dopiero co niedawno zrobione. Pewnie wielu osobom taki szczegółowy opis, albo oznaczenie na topo się przyda. Chyba, że chodzi Ci tylko o to, żeby nabić piany, to ja już się w to z Tobą bawić nie będę.
Tyle ode mnie, pozdrawiam.

Re: Zamarła Turnia

Napisane: Wt 16 paź, 2012
przez Hannibal
Oj, oj. Winny się tłumaczy, takie rzeczy jak haczywo w ścianie to się samo w pamięć wbija. I nie tłumacz się tu zbieraniem szpeju bo tym bardziej zapada stan drogi w pamięci na podstawie tego czy się sam ekspres zdejmuje czy cały komplet... Poza tym zasada jest prastara i banalnie prosta: nie byłeś, nie wiesz, nie gadasz...

Re: Zamarła Turnia

Napisane: Wt 16 paź, 2012
przez Simbelmyne
Zamiast bić pianę koleżanko, wystarczyłoby zwyczajnie uderzyć się w pierś, przyznać do winy i poprawić na przyszłość.

Re: Zamarła Turnia

Napisane: Śr 17 paź, 2012
przez niebieski
Siasia_Mosad napisał(a):Dziwne? Nie. Puściła szybko i łatwo, była minęła. Ciężkie drogi jakoś łatwiej zapadają w pamięć. Tutaj, w moim przypadku, nic ciężkiego nie zaszło.


Siasia Mosad,

Jakie ciężkie drogi w Tatrach zapadły Ci w pamięć?

Re: Zamarła Turnia

Napisane: Śr 17 paź, 2012
przez niebieski
Simbelmyne napisał(a):Witam!
Słyszałem że w zeszłym roku podczas akcji 'Tatry bez Młotka' usunięto większość przelotów na Zamarłej.
Jak wygląda sytuacja na Lewych i Prawych Wrześniakach? Oprócz stanowisk zostały jakieś pradawne haki czy wszystko zostało wybite?


Simbelmyne,

Dlaczego to pytanie zadałeś na forum turystycznym a nie na wspinaniu w tatrach? Pytania scisle techniczne i merytoryczne tylko tam bym zadawał (na nie zawsze są odpowiedzi), bo jest szansa ze otrzymasz z kilku źródeł informacji, z których możesz wyciągnąć jakieś merytoryczne wnioski.

Re: Zamarła Turnia

Napisane: Śr 17 paź, 2012
przez Simbelmyne
Nie chcę tutaj robić reklamy ale faktem jest że że po ważne informacje na temat wspinu walę jednak na wspinanie.pl . To nie był jakiś palący mnie problem, bo tak jak mówiłem, jakakolwiek by padła odpowiedź i tak bym się standardowo wyekwipował. Zwyczajnie chciałem zasięgnąć języka, dlatego założyłem temat.
Zresztą nazwa subforum jest chyba jasna więc liczyłem że ktoś spoza '90% osób które nie wiedzą o co chodzi albo ogląda to z nudów' odpowie na moje pytanie.