A może by tak... Andrzejki?

Wszystko o chatce e-Górali, sztafecie, koszulkach, naszywkach i innych ciekawych pomysłach forumowiczów.

Moderator: Moderatorzy

Avatar użytkownika
Marek
 
Posty: 4050
Dołączył(a): Wt 02 maja, 2006
Lokalizacja: Gliwice
Ulubione góry: Małe Pieniny

Re: A może by tak... andrzejki?

Pn 21 lis, 2016

Spróbujmy zmienić miejsce. A nawet zmieńmy :).
Nie ma tu chyba wielkiego problemu. Mała grupka upchnie się w dowolnym schronisku.
Wirklich; ein zehnfach interessantes Land dieses Schlesien!
(Goethe)

http://przyslop-potocki.pttk.pl
http://aim-gory.blogspot.com/

Avatar użytkownika
Ewelina7
 
Posty: 174
Dołączył(a): Cz 21 maja, 2015
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Ulubione góry: Beskidy

Re: A może by tak... Andrzejki?

Pn 21 lis, 2016

Po bliskości to by był Klimczok albo Błatnia. Też ładnie. Pasmo zostawiamy?
Pozdrawiam,
Ewelina

Dlaczego nie pozwolą mi nigdy zachować moich wspomnień o wędrówkach tylko dla siebie? Czy nie mogą zrozumieć, że gadaniem niszczą wszystko? Jeśli im opowiadam, to potem nic nie zostaje.

Avatar użytkownika
Beska
 
Posty: 607
Dołączył(a): Pt 04 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: wszystkie, w których da się odetchnąć od zgiełku

Re: A może by tak... Andrzejki?

Pn 21 lis, 2016

Zmieńmy. Nam wszystko jedno, na Błatniej z tego co pamiętam były już Andrzejki, ale my akurat nie byliśmy :D
Może jednak warto najpierw zarzucić zapytania do okolicznych schronisk gdzie ewentualnie grupka się upcha (niekoniecznie taka mała, kolega Moskal coś wspomniał, że jak będzie miał wolne, to może wpaść w kilka osób), a dopiero potem będziemy wybierać?
Tyle jeszcze przed nami...
Góry jak góry, a Sherpowie to ciury, najważniejszy jest blues...

Avatar użytkownika
Ewelina7
 
Posty: 174
Dołączył(a): Cz 21 maja, 2015
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Ulubione góry: Beskidy

Re: A może by tak... Andrzejki?

Wt 22 lis, 2016

Rozesłałam wici do kilku miejsc w okolicznych pasmach ;) Dam znać, jak czegoś się dowiem.
Pozdrawiam,
Ewelina

Dlaczego nie pozwolą mi nigdy zachować moich wspomnień o wędrówkach tylko dla siebie? Czy nie mogą zrozumieć, że gadaniem niszczą wszystko? Jeśli im opowiadam, to potem nic nie zostaje.

Avatar użytkownika
moskal
 
Posty: 161
Dołączył(a): Cz 17 mar, 2011
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: Gorce, Tatry

Re: A może by tak... Andrzejki?

Wt 22 lis, 2016

Szkoda ta chata Wuja Toma pasowała idealnie. Zachęciłem trochę ludków a tu taka wtopa :!: Mowa jest o 4 osobach razem ze mną. Teraz to nie wiem czy się nie wykruszą. Na obecną chwilę nie ma pewniaków na ten wyjazd dlatego czekam na info czy coś zaklepałaś. Nie sądziłem, że takie problemy będą z miejscem na 3,4.12 :x Na Błatniej będę balował na zakończenie roku, jak się da to inne miejsce bym proponował. Jak nie będzie gdzie to ok można i tam. Organizatorka tych Andrzejek coś słabo się stara :D Trzymam za ciebie kciuki :!: i pamiętaj o bezpiecznej lokalizacji, aby moje nowe buty przetrwały andrzejkowe balety :D

Avatar użytkownika
Beska
 
Posty: 607
Dołączył(a): Pt 04 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: wszystkie, w których da się odetchnąć od zgiełku

Re: A może by tak... Andrzejki?

Wt 22 lis, 2016

moskal napisał(a):Nie sądziłem, że takie problemy będą z miejscem na 3,4.12


Czyżby efekt 500+? :mrgreen:
Tyle jeszcze przed nami...
Góry jak góry, a Sherpowie to ciury, najważniejszy jest blues...

Avatar użytkownika
Ewelina7
 
Posty: 174
Dołączył(a): Cz 21 maja, 2015
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Ulubione góry: Beskidy

Re: A może by tak... Andrzejki?

Śr 23 lis, 2016

Beska, to weekend okołomikołajkowy, więc może?

Na chwilę obecną miejsca są na Hali Krupowej, Przegibku, Krawców Wierchu, usiłuję się dodzwonić na Rycerzową i Leskowiec.
Na Klimczoku miejsc brak (Śląski nam nie sprzyja?), czekam jeszcze na wiadomość z Błatniej i Chaty na Adamach.
Baranią planujemy na jesień, Lipowska, Rysianka i szeroko pojęte okolice odwiedzone całkiem niedawno, więc może niesłusznie, ale nie brałam ich pod uwagę.
Macie może jakieś inne propozycje?

P.S. Paweł, udam, że nie dostrzegam tej jawnej prowokacji... Ale chyba mi się ręka omsknie przy laniu tej parafiny... :) :) :)

EDIT
Na Leskowcu brak miejsc, na Rycerzowej jest ostatnie dwanaście. Na Błatniej są, ale 3 grudnia mają slajdowisko, dużo ludzi i do jutra trzeba dać znać liczbe osób i potwierdzić pobyt.

Chata na Adamach chyba odpada, cytuję mail:
W powyższym terminie 3-4 grudnia planujemy w chatce Mikołajki, nas będzie ok.15-20 osób a dodatkowo zapowiedziana jest grupa harcerzy 10 osób. Nie będzie możliwości zorganizowania drugiej "imprezy" w tym samym czasie, ale zapraszamy do przyjazdu i dołączenia do imprezy mikołajkowej (jest to impreza kulturalna, w chatce obowiązuje całkowity zakaz picia alkoholu). Przewidziane są warsztaty artystyczne i śpiewanki. Koszt udziału w mikołajkach 20zł + koszt noclegu, wyżywienie we własnym zakresie (nie mamy bufetu), sklep jest na dole we wsi (ok 40 min do godziny w jedną stronę). W chatce jest do dyspozycji w pełni wyposażona kuchnia.
Pozdrawiam,
Ewelina

Dlaczego nie pozwolą mi nigdy zachować moich wspomnień o wędrówkach tylko dla siebie? Czy nie mogą zrozumieć, że gadaniem niszczą wszystko? Jeśli im opowiadam, to potem nic nie zostaje.

Avatar użytkownika
Beska
 
Posty: 607
Dołączył(a): Pt 04 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: wszystkie, w których da się odetchnąć od zgiełku

Re: A może by tak... Andrzejki?

Śr 23 lis, 2016

Ja chyba oddałabym głos na Krupową, skoro tam nie przewidują na razie tłumów, a i faktycznie okolice centralne B. Żywieckiego częściej się pojawiały na różnego typu imprezach. Choć różne opinie o tym schronisku słyszałam i czekaliśmy tam raz pół godziny na bigos ale przynajmniej był dobry :mrgreen:

Ale tak naprawdę gdzie większość zechce będzie ok, dla nas nie ma znaczenia, weekend mamy zarezerwowany na wyjście gdziekolwiek :D
Tyle jeszcze przed nami...
Góry jak góry, a Sherpowie to ciury, najważniejszy jest blues...

Avatar użytkownika
Ewelina7
 
Posty: 174
Dołączył(a): Cz 21 maja, 2015
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Ulubione góry: Beskidy

Re: A może by tak... Andrzejki?

Śr 23 lis, 2016

Mnie ciągnie Krupowa i Krawców Wierch...
Pozdrawiam,
Ewelina

Dlaczego nie pozwolą mi nigdy zachować moich wspomnień o wędrówkach tylko dla siebie? Czy nie mogą zrozumieć, że gadaniem niszczą wszystko? Jeśli im opowiadam, to potem nic nie zostaje.

Avatar użytkownika
lapetti
 
Posty: 1275
Dołączył(a): Pn 25 kwi, 2011
Lokalizacja: Stalowa Wieś. "Aaa! To tam gdzie urodził się Szopen?"
Ulubione góry: Od Komańczy po Rabkę.

Re: A może by tak... Andrzejki?

Śr 23 lis, 2016

Ewelina7 napisał(a):Chata na Adamach chyba odpada, cytuję mail:
w chatce obowiązuje całkowity zakaz picia alkoholu.


Chyba zdecydowanie :mrgreen:

Avatar użytkownika
Marek
 
Posty: 4050
Dołączył(a): Wt 02 maja, 2006
Lokalizacja: Gliwice
Ulubione góry: Małe Pieniny

Re: A może by tak... andrzejki?

Śr 23 lis, 2016

Raczej: na pewno niezdecydowanie.
W czasach gdy chatka na Adamach była harnasiowa (i już obowiązywała "prohibicja") trafiło mi się tam kilka obsług weekendowych. W czasie jednej z nich miałem wizytę licznego Rajdu Beańskiego z UJ i kilku "dziadków" - bywalców chatki z czasów późnego PRL-u. Chatka pękała w szwach, bo byli też inni goście oraz gospodarze. M.in. późniejsi "Ojcowie Założyciele" Klubu Chatkowego, który teraz chałupą zarządza.
Studenciaki przerobiły na siuchy morze piwa, bawiąc się jak my na Zagroniu, czyli przy ognisku. I nie było to pijackie darcie ryja, tylko śpiewanki przy ognisku. Dobra organizacja grupy i zadziwiająca u "spuszczonych ze smyczy" beanów dyscyplina sprawiły, że w chatce nie było żadnych problemów. Za to bydła wszystkim i obciachu sobie narobiły dziadki, waląc cichaczem wódę w jednej z izb na górze i prezentując publicznie żałosny efekt tego procederu.
Myślę, że znana mi część ekipy która na razie zadeklarowała udział w andrzejkach spokojnie by się tam dopasowała do wymogów gospodarzy. Przypominam przy okazji, że jest w realnej historii forum zlot w abstynenckim ośrodku harcerskim w Pieninach, który dało się przeżyć nie "o suchym pysku" i bez konfliktu z regulaminem.
Jednak lepiej, gdy gospodarze nie stawiają innych ograniczeń, oprócz formalnej ciszy nocnej (której chyba nikt z gospodarzących w polskich schroniskach nie próbuje egzekwować). Dlatego Adamy to ostateczność.
Nam (mi?) pasuje i na Krupowej i na Krawculi.
Choć na Krawculi było już kiedyś forumowe spotkanie.
Wirklich; ein zehnfach interessantes Land dieses Schlesien!
(Goethe)

http://przyslop-potocki.pttk.pl
http://aim-gory.blogspot.com/

Avatar użytkownika
Iza
 
Posty: 808
Dołączył(a): Pn 16 paź, 2006
Lokalizacja: Kraków

Re: A może by tak... Andrzejki?

Śr 23 lis, 2016

Ja chcę a Halę Krupową, bo wieki tam nie byłam, a na Krawców Wierch też chętnie zawitam, choć ostatni zlot był w zasadzie po sąsiedzku. A Romek mówi, że on chce tam, gdzie ja.

Avatar użytkownika
Ewelina7
 
Posty: 174
Dołączył(a): Cz 21 maja, 2015
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Ulubione góry: Beskidy

Re: A może by tak... Andrzejki?

Śr 23 lis, 2016

Chyba Krupowa wygrywa... Rezerwować?
Pozdrawiam,
Ewelina

Dlaczego nie pozwolą mi nigdy zachować moich wspomnień o wędrówkach tylko dla siebie? Czy nie mogą zrozumieć, że gadaniem niszczą wszystko? Jeśli im opowiadam, to potem nic nie zostaje.

Avatar użytkownika
Beska
 
Posty: 607
Dołączył(a): Pt 04 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: wszystkie, w których da się odetchnąć od zgiełku

Re: A może by tak... Andrzejki?

Śr 23 lis, 2016

Rezerwuj. Daj znać jakie warunki rezerwacji.
Tyle jeszcze przed nami...
Góry jak góry, a Sherpowie to ciury, najważniejszy jest blues...

Avatar użytkownika
Ewelina7
 
Posty: 174
Dołączył(a): Cz 21 maja, 2015
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Ulubione góry: Beskidy

Re: A może by tak... Andrzejki?

Cz 24 lis, 2016

Zarezerwowałam nam miejsca w pokoju 16-osobowym (pomyślałam, że dziesięcioosobowy może być za mały), sądzę, że ryzyko, że kogoś nam dokwaterują jest niewielkie. Koszt to 26 zł za osobę, zaliczka wynosi 30% kwoty.
Umówiłam się z gospodarzem, że oszacujemy wstępnie ilość osób na 10 i za tyle zapłacimy zaliczkę, a ilu nas dotrze tyle będzie. Więc, jeśli się zgadzacie - mogę dopełnić formalności :D
Ognisko oczywiście możemy soabie zapalić, jest wiata do tego celu, ale drewno musimy sami zorganizować. Gospodarz zapewnił że po ostatnich halnych surowca jest w bród :D
Pozdrawiam,
Ewelina

Dlaczego nie pozwolą mi nigdy zachować moich wspomnień o wędrówkach tylko dla siebie? Czy nie mogą zrozumieć, że gadaniem niszczą wszystko? Jeśli im opowiadam, to potem nic nie zostaje.

Poprzednia stronaNastępna strona
Powrót do Pozostałe inicjatywy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość