A może by tak... Andrzejki?

Wszystko o chatce e-Górali, sztafecie, koszulkach, naszywkach i innych ciekawych pomysłach forumowiczów.

Moderator: Moderatorzy

Avatar użytkownika
Beska
 
Posty: 611
Dołączył(a): Pt 04 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: wszystkie, w których da się odetchnąć od zgiełku

Re: A może by tak... Andrzejki?

Cz 24 lis, 2016

Jeśli możesz to zapłać te 80 zł - my na pewno będziemy, to Ci się zwróci (chyba, że połamiemy nogi :wink: )
Ognisko być musi, to pewne, więc należy ogniskowy prowiant zawsze mieć :D
Tyle jeszcze przed nami...
Góry jak góry, a Sherpowie to ciury, najważniejszy jest blues...

Avatar użytkownika
moskal
 
Posty: 161
Dołączył(a): Cz 17 mar, 2011
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: Gorce, Tatry

Re: A może by tak... Andrzejki?

Pt 25 lis, 2016

:arrow: Ewelina7 i... Aleks
:arrow: Beska i Artur
:arrow: Aśka i Marek (prawdopodobnie, ale niekoniecznie w komplecie)
:arrow: Iza i Romek (Romeo prosi, byście wzięli ze sobą zapasowe buty i nie trzymali ich w sieni:))
:arrow: moskal i 2 debiutantki Aneta i Beata

Avatar użytkownika
Ewelina7
 
Posty: 175
Dołączył(a): Cz 21 maja, 2015
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Ulubione góry: Beskidy

Re: A może by tak... Andrzejki?

Pt 25 lis, 2016

Zaliczka zapłacona, możemy wybierać trasy. Wezmę rzeczoną parafinę, ktoś dysponuje jakimś palnikiem?
Pozdrawiam,
Ewelina

Dlaczego nie pozwolą mi nigdy zachować moich wspomnień o wędrówkach tylko dla siebie? Czy nie mogą zrozumieć, że gadaniem niszczą wszystko? Jeśli im opowiadam, to potem nic nie zostaje.

Avatar użytkownika
Beska
 
Posty: 611
Dołączył(a): Pt 04 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: wszystkie, w których da się odetchnąć od zgiełku

Re: A może by tak... Andrzejki?

Pt 25 lis, 2016

moskal napisał(a): i Beata


Konkurencje mi przywozisz :?: :lol: Dobrze chociaż, że mi wszyscy nickiem lecą :mrgreen:

Ewelina7 napisał(a):Zaliczka zapłacona, możemy wybierać trasy. Wezmę rzeczoną parafinę, ktoś dysponuje jakimś palnikiem?


Mały kartusz z palnikiem? My takim dysponujemy, Marek z Asią chyba też z reguły maszynkę ze sobą wożą, gorzej z naczyniem, które raczej potem będzie nie do użytku.

Czy jakieś przemyślenia/propozycje odnośnie tras macie?
Tyle jeszcze przed nami...
Góry jak góry, a Sherpowie to ciury, najważniejszy jest blues...

Avatar użytkownika
Ewelina7
 
Posty: 175
Dołączył(a): Cz 21 maja, 2015
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Ulubione góry: Beskidy

Re: A może by tak... Andrzejki?

Pt 25 lis, 2016

Beska, to ja wezmę kubeczek aluminiowy, który mi służy do farbowania jajek, też się już do niczego nie nadaje... A lać możemy do pojemnika po parafinie, duży jest.
Zostaje tylko klucz :D

Co do trasy - od Krowiarek już szłam na Krupową, więc wstępnie mi się roi wyjście z Kojszówki, niebieskim, potem czerwonym, a powrót w niedzielę żółtym do Juszczyna (właściwie to w środek między Juszczynem a Kojszówką, żeby ograniczyć tuptanie asfaltem). Dopuszczam odwrócenie planów, zależnie od pogody.

Dodatkowo wezmę mapę Beskidu Śląsko-Morawskiego, będziemy robić burzę mózgów...
Pozdrawiam,
Ewelina

Dlaczego nie pozwolą mi nigdy zachować moich wspomnień o wędrówkach tylko dla siebie? Czy nie mogą zrozumieć, że gadaniem niszczą wszystko? Jeśli im opowiadam, to potem nic nie zostaje.

Avatar użytkownika
Beska
 
Posty: 611
Dołączył(a): Pt 04 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: wszystkie, w których da się odetchnąć od zgiełku

Re: A może by tak... Andrzejki?

Pt 25 lis, 2016

Ewelina7 napisał(a):Co do trasy - od Krowiarek już szłam na Krupową, więc wstępnie mi się roi wyjście z Kojszówki, niebieskim, potem czerwonym, a powrót w niedzielę żółtym do Juszczyna (właściwie to w środek między Juszczynem a Kojszówką, żeby ograniczyć tuptanie asfaltem). Dopuszczam odwrócenie planów, zależnie od pogody.


No popatrz, to u mnie to samo! Zupełnie takie same plany przemyśliwałam z siostrą już od pewnego czasu, tylko się zastanawiałam, czy teraz będą chętni na przejście takim boczkiem. Dodatkowo sprawdziłam sobie PKP, żeby nie tutpać asfaltem, ale to w wersji do Juszczyna, a ostatnio sprawdziłam na googlach, że najwyraźniej polna droga z Juszczyna-Zgudowej, którą można przedrzeć się do Kojszówki, którą mam na mapie, istnieje w terenie :mrgreen: To się na pewno zgadamy!
Tyle jeszcze przed nami...
Góry jak góry, a Sherpowie to ciury, najważniejszy jest blues...

Avatar użytkownika
Lucass
Administrator forum
 
Posty: 2740
Dołączył(a): Wt 17 lis, 2009
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: Małe Pieniny i Kan-goory ;-)

Re: A może by tak... Andrzejki?

So 26 lis, 2016

Beska napisał(a): Dodatkowo sprawdziłam sobie PKP, żeby nie tutpać asfaltem
Na odcinku od Suchej w kierunku Zakopanego kursuje teraz wyłącznie ZKA czyli zastępcza komunikacja autobusowa. To tak, żebyście się nie zdziwili, nie doczekując się na peronie pociągu. :)
www.wedrowki.com
I don't want to start any blasphemous rumours / But I think that God's got a sick sense of humour
And when I die I expect to find Him laughing
- Martin Gore - DM

Avatar użytkownika
Ewelina7
 
Posty: 175
Dołączył(a): Cz 21 maja, 2015
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Ulubione góry: Beskidy

Re: A może by tak... Andrzejki?

So 26 lis, 2016

Tak mi się właśnie wydawało. A autobusy na interesującym nas odcinku w niedzielę kursują dwa razy, ok. dziewiątej i osiemnastej. No.
Oczywiście przedrzemy się od Zgudowej, lekce sobie ważąc transport publiczny.
Zawsze też możemy się podwieźć, ale to naprawdę jest kawałeczek.
Pozdrawiam,
Ewelina

Dlaczego nie pozwolą mi nigdy zachować moich wspomnień o wędrówkach tylko dla siebie? Czy nie mogą zrozumieć, że gadaniem niszczą wszystko? Jeśli im opowiadam, to potem nic nie zostaje.

Avatar użytkownika
Beska
 
Posty: 611
Dołączył(a): Pt 04 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: wszystkie, w których da się odetchnąć od zgiełku

Re: A może by tak... Andrzejki?

So 26 lis, 2016

Lucass napisał(a):Na odcinku od Suchej w kierunku Zakopanego kursuje teraz wyłącznie ZKA czyli zastępcza komunikacja autobusowa. To tak, żebyście się nie zdziwili, nie doczekując się na peronie pociągu. :)


Jasne, jasne. Przymiarki przejściowe i komunikacyjne były z czasów wiosennych bodaj, a że inwestycje kolejowe zmieniają nam warunki podróżowania jak w kalejdoskopie, to nam w Krakowie nie trzeba przypominać, budowa łącznika z Głównego na Zakopane daje się wystarczająco we znaki.
Dlatego opcja na azymut przez pola, które o tej porze roku nie powinny raczej stwarzać problemów orientacyjnych i terenowych, wydaje się najlepszym wyborem :D

Tak więc wyruszamy z Kojszówki w sobotni poranek, kto chętny na spacer w grupie trasą opisaną przez Ewelinę, wystarczy dogadać godzinę.
Tyle jeszcze przed nami...
Góry jak góry, a Sherpowie to ciury, najważniejszy jest blues...

Avatar użytkownika
Maniek
Moderator
 
Posty: 658
Dołączył(a): Pt 14 wrz, 2007
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: Tatry, Dolomity

Re: A może by tak... Andrzejki?

So 26 lis, 2016

:arrow: Ewelina7 i... Aleks
:arrow: Beska i Artur
:arrow: Aśka i Marek (prawdopodobnie, ale niekoniecznie w komplecie)
:arrow: Iza i Romek (Romeo prosi, byście wzięli ze sobą zapasowe buty i nie trzymali ich w sieni:))
:arrow: moskal i 2 debiutantki Aneta i Beata
:arrow: Maniek - ale ciągle nie wiem czy mnie robota puści (być może +1)
Maniek

Avatar użytkownika
Beska
 
Posty: 611
Dołączył(a): Pt 04 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: wszystkie, w których da się odetchnąć od zgiełku

Re: A może by tak... Andrzejki?

Wt 29 lis, 2016

Ewelina7 napisał(a): Zostaje tylko klucz :D


Klucz wypada mi wziąć na siebie. Się w końcu pracuje w gminie w metalu wykutej :mrgreen:
Tyle jeszcze przed nami...
Góry jak góry, a Sherpowie to ciury, najważniejszy jest blues...

Avatar użytkownika
Ewelina7
 
Posty: 175
Dołączył(a): Cz 21 maja, 2015
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Ulubione góry: Beskidy

Re: A może by tak... Andrzejki?

Pt 02 gru, 2016

Na Krupowej 35 cm śniegu, szlaki nieprzetarte. Do zobaczenia jutro :D
Pozdrawiam,
Ewelina

Dlaczego nie pozwolą mi nigdy zachować moich wspomnień o wędrówkach tylko dla siebie? Czy nie mogą zrozumieć, że gadaniem niszczą wszystko? Jeśli im opowiadam, to potem nic nie zostaje.

Avatar użytkownika
Ewelina7
 
Posty: 175
Dołączył(a): Cz 21 maja, 2015
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Ulubione góry: Beskidy

Re: A może by tak... Andrzejki?

Cz 08 gru, 2016

Andrzejki zdecydowanie się udały. Dziękuję Wam! :D
Kilka zdjęć, niech przypomną klimat ośnieżonych (zaśnieżonych, zakopanych?) tras.
Pozdrawiam,
Ewelina

Dlaczego nie pozwolą mi nigdy zachować moich wspomnień o wędrówkach tylko dla siebie? Czy nie mogą zrozumieć, że gadaniem niszczą wszystko? Jeśli im opowiadam, to potem nic nie zostaje.

Avatar użytkownika
Beska
 
Posty: 611
Dołączył(a): Pt 04 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: wszystkie, w których da się odetchnąć od zgiełku

Re: A może by tak... Andrzejki?

Cz 08 gru, 2016

Oj tak! Właśnie zasiadłam coś skrobnąć, żeby ktoś nie pomyślał, że Andrzejki rozeszły się po kościach, a tu proszę, inicjatorka nadal na wysokości zadania :mrgreen:
Dzięki wielkie za przefajny wieczór, nocne śpiewy, morskie wróżby, wspólną wędrówkę i wsparcie dla "nagle opuszczonej" :wink:
Niedzielny poranek i cały zresztą dzień - w scenerii zdecydowanie bardziej Mikołajkowej niż Andrzejkowej - wart był wszystkich sobotnich trudów. Skitourowcy niech żałują!!
Liczę na więcej zdjęć (wobec braku osobistego fotografa), szczególnie od Ciebie Maniek, jako właściciela tradycyjnej zbiorówki :D
Tyle jeszcze przed nami...
Góry jak góry, a Sherpowie to ciury, najważniejszy jest blues...

Avatar użytkownika
Marek
 
Posty: 4050
Dołączył(a): Wt 02 maja, 2006
Lokalizacja: Gliwice
Ulubione góry: Małe Pieniny

Re: A może by tak... Andrzejki?

Cz 08 gru, 2016

Beska napisał(a):Skitourowcy niech żałują!

My żałujemy nie zmarnowanych warunków, tylko imprezy.
W sobotę położyła nas robota.
Ale za to użyliśmy skiturów w niedzielę na Pilsku. Jeszcze nie ma dobrych warunków, bo nie ma podkładu.
Wirklich; ein zehnfach interessantes Land dieses Schlesien!
(Goethe)

http://przyslop-potocki.pttk.pl
http://aim-gory.blogspot.com/

Poprzednia stronaNastępna strona
Powrót do Pozostałe inicjatywy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość