Strona 1 z 1

Jaki pierwszy szczyt w tatrach?

Napisane: N 04 sie, 2019
przez GrubyDzoló
Cześć nie wiem czy w dobrym miejscu piszę ten post. Ostatnio złapałem mocną zajawkę na chodzenie po górach. W tym tygodniu wybrałem się na Diablaka (Babią górę) Pogoda była tragiczna, w sensie mgła która ograniczała widoczność gdzieś do 20 metrów. Nie zobaczyłem ze szczytu nic, a wiatr na samej górze chciał dosłownie wszystko przewrócić. Wchodziłem szlakiem żółtym- percią akademików. To mój pierwszy taki szlak. Wspaniały. Na filmikach z tatr zauważyłem ,że tam łańcuchów jest znacznie więcej. Jak wiecie apetyt rośnie w miarę jedzenia. Marzę o wejściu na Rysy, jako, że jest to nasz polski skarb narodowy. Obawiam się jednak ,że mogę nie dać rady. Jeśli chodzi o kondycję to mogę ją określić na dobrą. Trenuję boks, więc pod tym aspektem jest dobrze. Gdyby nie słaba pogoda dałbym radę wyjść na babią jeszcze raz bez jakiegoś większego zmęczenia. Chodzi bardziej o niepewność przed tatrami. Boję się ,że napotkam na jakieś niezwykle strome podejście którego nie przejdę. O wspinaczce po pionowych ściankach czy coś nie mam pojęcia. Szczególnie jeśli nie byłoby uchwytów. Szukam jakiegoś ciekawego szczytu który będzie obfitował w sporą ilość metrów i dosyć fajne podejścia. Googlując natrafiam tylko na proste szlaki prowadzące do przełęczy, dolin czy jeziorek i podstaw gór. Mnie interesuję wejście na sam w sobie szczyt. Tyle ,że nie mając doświadczenia nie jestem w stanie mądrze wybrać. Doradzicie coś? Najlepiej ,żeby było to wejście od polskiej strony. Od słowackiej też rozważę. Zresztą słyszałem ,że od słowackiej Rysy łatwiejsze. Jedyne moje wymagania to w sumie w miarę łatwy dojazd i niezbyt wyrafinowane podejścia. Dobrze jeśli zaproponujecie szczyt, gdzie dojechać i którym szlakiem wejść i zejść. Pozdrawiam. Sorki za takie rozpisanie :D.

Re: Jaki pierwszy szczyt w tatrach?

Napisane: Pn 05 sie, 2019
przez Stefanek
Grześ, Rakoń, Wołowiec. Bardzo łatwe szczyty, chodzenia dużo. Dopóki jest płasko czyli do schroniska na Chochołowskiej jest niewyobrażalny tłum jak na Woodstock, pod górę już o wiele mniej ludzi.

Re: Jaki pierwszy szczyt w tatrach?

Napisane: Pn 05 sie, 2019
przez Janek
to ja polecę Szpiglasowy Wierch od Morskiego Oka i zejście Doliną Pięciu Stawów Polskich i Doliną Roztoki
- przy pięknej pogodzie jedna z najpiękniejszych wycieczek w Tatrach Polskich

Re: Jaki pierwszy szczyt w tatrach?

Napisane: Pn 05 sie, 2019
przez GrubyDzoló
Dziś jeszcze obficie przeszukałem internet i moją uwagę przykuły czerwone wierchy. Mam wygodny dojazd do Kir, trasa około 18km. Wydaje się całkiem prosta. Ktoś był? Poleca, nie ma jakichś niespodzianek?

Re: Jaki pierwszy szczyt w tatrach?

Napisane: Wt 06 sie, 2019
przez Góral z WW
Obcowanie z Tatrami to wyjątkowe przeżycie. I dobrze byłoby smakować tą przyjemność trochę przygotowując skalę doznań. Z tego względu zdecydowanie zacząłbym od Zachodnich. Nie dlatego, że na Wysokie musisz się przgotować chodząc po Zachodnich. Moim zdaniem po prostu w takiej kolejności dobrze je poznawać. Jeśli się zgadzasz - to wtedy mogą być twoje Czerwone. Wariantów jest wiele. W kolejce czekają jeszcze: Ornak, Wołowiec, Starorobociański - wszystko piękne i wspaniałe, z powalającymi widokami (pogoda !). Osobiście łańcuchy Zawratu, Rysów czy Orlej Perci zostawiłbym sobie na sam koniec.
Zazdroszczę ci - chciałbym cofnąć się 40 lat i przeżyć raz jeszcze to osłupienie, kiedy stanąłem przed Mięguszami...

Niespodzianki na Czerwonych ?
Żadnych - bo przecież tłumy turystów nie są w sezonie niespodzianką...

Re: Jaki pierwszy szczyt w tatrach?

Napisane: Śr 07 sie, 2019
przez zolw
Po Perci Akademików poleciłbym Kościelec. Będzie Pan zachwycony.