Kazbek 2011

Dyskusje o górach i turystyce górskiej. Jeśli Nie Wiesz gdzie napisać, istnieje duża szansa że należy to zrobić właśnie tu.

Moderator: Moderatorzy

Avatar użytkownika
mara323
 
Posty: 13
Dołączył(a): Wt 17 lis, 2009
Lokalizacja: Warszawa

Kazbek 2011

Pn 13 wrz, 2010

Hej,

w przyszlym roku chetnie wybralbym sie do Gruzji na Kazbek (maj-czerwiec). Licze na uruchomienie polaczenia WAW-TBS, ale polaczenia z PRG też nie należą do najdroższych. Ktoś wybiera się w tym kierunku w przyszłym roku? Będę też wdzięczny za jakieś wskazówki, jak to wszystko zorganizować, na co uważać. Ewentualnie czego można się spodziewać po tej górze.

Z góry dziękuje za wszelkie informacje.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
"Because its there"

Koniu
 
Posty: 69
Dołączył(a): Śr 28 sty, 2009
Lokalizacja: Szczecin

Re: Kazbek 2011

Pn 13 wrz, 2010

Ja właśnie wróciłem, generalnie niezła góra i jestem zajebiście zadowolony że właśnie ją wybrałem na wakacje.
Z informacji praktycznych to :
Marszrut do Kazbegi z Tbilisi wynosi 10 lari, nocleg oscyluje w okolicach 25 na miejscu jednak lepiej podejść do klasztoru i tam rozbić się za free. W Tbilisi trzeba uważać na taxi bardzo lubią naciągać z cenami, nam gościu chciał udowodnić że 20 Euro do centrum z dworca to dobra cena:P Generalnie za 7 lari możesz pojechać dokąd zechcesz :) Warto o tym pamiętać.
Sama góra nie sprawia większych trudności, wszystko zależy od aklimatyzacji, my zastosowaliśmy wariant ostrożniejszy czyli nocleg pod klasztorem (1900m.) następny przed czołem lodowca ( ok. 3000m. ) później już Meteostacja ( 3600m. ) tam jeden nocleg następnie wyjście na plateau, powrót do meteo i następnego dnia atak na szczyt.
Oprócz szczelin niebezpieczne wydaje się również przechodzenie obok sypiących i spadających cały czas kamieni, po prawej stronie lodowca. Aby ograniczyć ryzyko trzeba wyjść w nocy, choć i tak kamienie ciągle spadają, koleżanka dostała w głowę ale na szczęście miała kask. Powrót ze szczytu odbywa się normalnie lodowcem ale w naszym przypadku były tam ponoć duże szczeliny które ciężko przeskoczyć także zmuszeni byliśmy iść szlakiem po piargach i uważać na spadające odłamki skał.
Po wejściu na plateau jest już przyjemniej, idzie się nachyleniem podobnym jak na żlebie na rysach, ponoć czasem schodzą tam lawiny jednak nie jest stromo i przy dobrym śniegu nie trzeba się raczej wiązać.
Następnie wchodzi się na siodło i tutaj scianka wyprowadzająca na szczyt jest trochę mocniej nachylona , zdecydowanie trzeba się związać bo poślizgnięcie może skutkować swobodnym lotem, zwłaszcza że jest tam już lód :) My wykorzystaliśmy skały do asekuracji zakładając tam stanowisko, można też wkręcić wedle uznania śruby lodowe.
I chyba tyle :)
Polecam też wody termalne w Tbilisi po tygodniu w górach, gorąca kąpiel i masaż naprawdę się przydają :) Koszt to jakiś 20 lari od osoby czyli całkiem tanio.
A i najważniejsze, Gruzini mają beznadziejne kiepskie piwo :P
Pozdro
"pierwszy Polski trawers jeziora Onega" www.azymutwschod.pl

Avatar użytkownika
mara323
 
Posty: 13
Dołączył(a): Wt 17 lis, 2009
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kazbek 2011

Pn 13 wrz, 2010

Dzieki. Super, ze tak dokladnie to opisales. Szczegolnie to ostatnie zdanie jest najbardziej istotne ;)
Mam tylko pytanie czy wchodziliscie sami czy tez korzystaliscie z pomocy miejscowych przewodnikow. No i czy moze cos wiesz o Szcharze.
"Because its there"

Koniu
 
Posty: 69
Dołączył(a): Śr 28 sty, 2009
Lokalizacja: Szczecin

Re: Kazbek 2011

Pt 17 wrz, 2010

Szliśmy sami, bo szczerze przewodnik nie wydaje mi się nazbyt pomocny, oczywiście wszystko zależy również od twoich umiejętności i czy idziesz sam. Jednak jeśli chcesz znam jednego przewodnika z Kazbegii, gościu naprawdę zaufany, ma rekord w wejściu na szczyt i kiedy byliśmy w Meteo wprowadzał ludzi. Jedyny mankament, że nie rozmawia po Angielsku :/ Ale za to fajnie się z nim imprezuje :P
Jeśli chodzi o Szcharę to nie interesowałem się, choć jeśli masz jakieś pytania zawszę mogę się dowiedzieć, mam tam parę kontaktów :)
Swoją drogą polecam też Kaukazki Matterhorn czyli Uszbę, choć tutaj góra jak dla mnie musi poczekać bo trochę za wysokie progi dla mnie.
"pierwszy Polski trawers jeziora Onega" www.azymutwschod.pl

marylka10
 
Posty: 1
Dołączył(a): Wt 05 mar, 2019
Ulubione góry: Tatry, Himalaje

Re: Kazbek 2011

Wt 05 mar, 2019

Szukam przewodnika na Kazbek. Wybieramy się z koleżanką na początku lata. Możesz podać jakieś namiary na tego człowieka.

Stefanek
Moderator
 
Posty: 557
Dołączył(a): Cz 19 wrz, 2013
Lokalizacja: Śląsk Opolski
Ulubione góry: Im większe tym lepsze.

Re: Kazbek 2011

Wt 05 mar, 2019

Możesz podać jakieś namiary na tego człowieka.

Pytasz forumowicza, który od wielu lat nie pojawia się na forum. :)

Powrót do Rozmowy o górach

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 2 gości