Gdzie byliśmy

Posiadając małe dziecko nie trzeba rezygnować z górskich wypraw i wycieczek, wręcz przeciwnie - czy może być coś lepszego niż zaszczepienie własnej latorośli miłości do gór?

Moderator: Moderatorzy

siker
 
Posty: 85
Dołączył(a): Śr 10 lis, 2010
Ulubione góry: Tatry

Gdzie byliśmy

Pn 29 lis, 2010

Witam
Sam się zastanawiałem gdzie można się wybrać i tak:
Jak miała roczek - 3 Korony Pieniny (niestety nie dokończone, zawróciliśmy)
Jesien 2009 - córka 2 lata:
Dolina Chochołowska, Kościeliska, Przysłup Miętusi z Kościeliskiej do Białej Wody + podejście kawałek szlakiem na Małołączniak, późny październik - Hala Kondratowa.
W zimie: Schroniska na Słowacji, nad Popradzkim Pleso i Wielickie. Dolina Strążyska. Przejście z Krościenka przez przełęcz Szopka do Czorsztyna.
Na wiosnę w śniegu nieudane podejście na hale gąsienicową (złapała nas zamieć), później w czerwcu poprawione.
W lecie Wyjście na Lubań i Gorc, musiałem obiecać że za rok będziemy nocować tak jej się podobała baza namiotowa.
Oraz najwyższe z dokonań to Ciemniak.
Jeśli ktoś chodził sam i wybiera się z dzieckiem sugeruję policzenie normalny czas x2. To samo tyczy się kondycji, nie tylko waga nosidełek męczy (przy podejściu na Ciemniak córka 15kg + nosidełka + napoje >20kg) , trzeba się opiekować nie tylko sobą.

Teraz w grudniu wybieramy się na Turbacz jak tylko będzie ładna pogoda.
Dla zainteresowanych większość wycieczek jest tutaj: http://picasaweb.google.com/Marcin34450

Avatar użytkownika
Login
 
Posty: 98
Dołączył(a): Wt 14 wrz, 2010
Ulubione góry: Ciche odludne miejsca z dziką przyrodą.

Re: Gdzie byliśmy

Cz 02 gru, 2010

Ja swój wpis w temacie "gdzie byliśmy" wrzuciłem na "zaprzyjaźnionym" wątku (tuż obok):
viewtopic.php?f=39&t=4408&p=45542#p45542

siker napisał(a):Jeśli ktoś chodził sam i wybiera się z dzieckiem sugeruję policzenie normalny czas x2. To samo tyczy się kondycji, nie tylko waga nosidełek męczy (przy podejściu na Ciemniak córka 15kg + nosidełka + napoje >20kg) , trzeba się opiekować nie tylko sobą.


Jak najbardziej twój pogląd.
Od czasu jak syn skończył 6 latek i znacznie więcej sam przechodzi z "czasx2" zrobiło się "czasx1,5" (tak dla równego rachunku).


Pozdrawiam

Avatar użytkownika
grzegorz kluba
 
Posty: 670
Dołączył(a): N 30 sie, 2009
Lokalizacja: Siemianowice Śląskie
Ulubione góry: Beskid Żywiecki zdecydowanie

Re: Gdzie byliśmy

Wt 14 gru, 2010

Wrzucam parę fotek z rodzinnych wyjazdów ,trochę nie po kolei, proszę o wybaczenie
http://picasaweb.google.com/10325199690 ... directlink
Człowiek powinien być dobry jak chleb

siker
 
Posty: 85
Dołączył(a): Śr 10 lis, 2010
Ulubione góry: Tatry

Re: Gdzie byliśmy

Cz 16 gru, 2010

O parę lat za późno moja córka była pod 3 Koronami jak jeszcze roku nie miała :) Jak bedzie ładna pogoda wybieram sie na 3 K w sobote na wschod slonca, zapraszam wyleczysz traume :)

Avatar użytkownika
Login
 
Posty: 98
Dołączył(a): Wt 14 wrz, 2010
Ulubione góry: Ciche odludne miejsca z dziką przyrodą.

Trauma.

N 19 gru, 2010

Arkaszka napisał(a):Jak byłem dzieciakiem pamiętam jak rodzice zafundowali mi wycieczkę na Trzy Korony, pół drogi beczałem i miałem traumę na parę lat :)

Moim zdaniem taka sytuacja o jakiej piszesz to jedno z największych błędów jakie rodzice mogą popełnić w stosunku do swoich dzieci w górach (w perspektywie efekt totalnego zniechęcenia do gór).
Moim zdaniem większym błędem rodziców w stosunku do dzieci może być tylko lekkomyślność prowadząca do fizycznego zagrożenia bezpieczeństwa dzieci.

Uważam też, że jest bardzo ważne by żadnego z tych błędów nie popełnić.

Ale się zrobiło traumatycznie-ponuro.


Pozdrawiam

siker
 
Posty: 85
Dołączył(a): Śr 10 lis, 2010
Ulubione góry: Tatry

Re: Gdzie byliśmy

N 19 gru, 2010

Więc rozwesele, tak przedstawia się zimowe przecieranie szlaku w Pieninach.

Obrazek

PS.
Ja właśnie wróciłem z 3 Koron i Zamkowej Góry, niestety Natalka teraz ma katar i musialem isc sam.

Avatar użytkownika
grzegorz kluba
 
Posty: 670
Dołączył(a): N 30 sie, 2009
Lokalizacja: Siemianowice Śląskie
Ulubione góry: Beskid Żywiecki zdecydowanie

Re: Gdzie byliśmy

Wt 21 gru, 2010

siker napisał(a):Więc rozwesele, tak przedstawia się zimowe przecieranie szlaku w Pieninach.

Obrazek

PS.
Ja właśnie wróciłem z 3 Koron i Zamkowej Góry, niestety Natalka teraz ma katar i musialem isc sam.

Ja bardzo przepraszam ale mi nic się nie otwiera :shock:
Człowiek powinien być dobry jak chleb

siker
 
Posty: 85
Dołączył(a): Śr 10 lis, 2010
Ulubione góry: Tatry

Re: Gdzie byliśmy

Śr 22 gru, 2010

Zagladalem tu wczoraj i rzeczywiscie nie dzialalo. Dzisiaj juz pokazuje zdjecie. W razie czego wrzucam link do swojego serwera: http://www.kroscienko.com/nat.jpeg

camzik
 
Posty: 3
Dołączył(a): Śr 05 sty, 2011
Ulubione góry: Mała Fatra, Tatry Zachodnie, Pieniny

Re: Gdzie byliśmy

So 15 sty, 2011

Witam wszystkich. Super, ze będzie można poczytać o doświadczeniach innych rodziców z dziećmi w górach :).
My zaczęliśmy chodzić z naszym synkiem po górach kiedy miał 6 miesięcy. Na początek wybraliśmy Pieniny, do których mamy ogromny sentyment i które wydawaly nam się odpowiednim miejscem do wędrówek z takim maluchem- można wybrać szlaki krótkie, góry sa niewysokie. Nosiliśmy synka w chuście, co było dla nas naprawdę wygodne. Skończenie pzrez synka pół roczku świętowaliśmy na Trzech Koronach :). Poza tym byliśmy jeszzce na spacerach na Majerz, przełomem Dunajca, na przełęcz Limierz, zrobiliśmy sobie też wypad na krokusy do Chochołowskiej. Teraz synek ma 3 latka, a był już kilka razy na Trzech Koronach :). Generalnie często jeździmy w Pieniny, byliśmy też w naszych Tatrach (Przysłop Miętusi, Dol. Małej Łąki, Przez Skupniów Upłaz na Rówień Królowej, Kopieniec, Rusinowa Polana, Dolina Chochołowska, Morskie Oko), w Tatrach Słowackich (glównie stawy :) - Wielicki, Popradzki, Szczyrbskie pleso, Zieolny Staw w Kieżmarskiej i Biały Staw ), w Słowackim Raju - okolice Cignova, ostatnie wakacje zaś w Małej Fatrze- Chata na Gruni, Wielki Krywań, Chleb. Będąc w Malej Fatrze odkryliśmy też dla naszych rodzinnych wędrówek Sulowskie Wierchy. Od kiedy mały skończył roczek i przybyło mu kg :) nosimy go w nosidełku. Zawsze staramy się będąc w górach dopasować do naszego dziecka, nic na siłę. A dzięki rodzinnym podróżom mamy czas w górach na fotografowanie motyli (mąż) i kwiatów i ciągle odkrywamy nowe miejsca i nowe szlaki, na które być może kiedyś byśmy nie zajrzeli.

P_A_B_L_O
 
Posty: 75
Dołączył(a): Wt 11 sty, 2011
Ulubione góry: Karpaty

Re: Gdzie byliśmy

Wt 18 sty, 2011

No to i ja się dorzucę.

Trasy paru ostatnich wycieczek z dziećmi: http://www.klub-karpacki.org/klubik.html#klubikKronika
Fotorelacje z wycieczek z dziećmi: http://picasaweb.google.com/klubik.karpacki

Pozdrawiam,
PABLO
-----------------------------------------------------------------------
Zapraszam na strone WWW Klubu Karpackiego: http://www.klub-karpacki.org

MissMIQ
 
Posty: 18
Dołączył(a): N 23 sty, 2011
Ulubione góry: Tatry Wysokie, ze wskazaniem na część słowacką ;)

Re: Gdzie byliśmy

Śr 26 sty, 2011

Mój młody przygodę z górami zaczął w wieku 5 lat - świadomie, sam zasuwał, nawet wytyczał razem z nami trasy i pilnował szlaku - to czasem prawie jak zabawa w chowanego :). Pięciolatek nie jest jeszcze wytrzymałym wędrowcem, dlatego na poczatek postawiliśmy na łatwiejsze trasy w Beskidzie Śląskim. Młodu zadowolony i chyba połknął bakcyla..... W tym roku może zasmakuje Tatr.

SPAMER
 
Posty: 24
Dołączył(a): Pt 28 sty, 2011
Ulubione góry: tatry

Re: Gdzie byliśmy

Śr 02 lut, 2011

To na początek też weźcie lekkie trasy,tak aby mógł się rozgrzać:) Beskid to jednak co innego niż Tatry,ale jak jest już wprawiony to pójdzie z górki:)

MissMIQ
 
Posty: 18
Dołączył(a): N 23 sty, 2011
Ulubione góry: Tatry Wysokie, ze wskazaniem na część słowacką ;)

Re: Gdzie byliśmy

Pt 04 lut, 2011

Zobaczymy, jesli nie da rady, to poczekamy jeszcze trochę - nic na siłę, nie chcę, żeby moja ambicja zniechęciła go.

siker
 
Posty: 85
Dołączył(a): Śr 10 lis, 2010
Ulubione góry: Tatry

Re: Gdzie byliśmy

So 12 lut, 2011

Nawet jak pisałem tu na forum zastanawiałem się czy nie za wczesnie brac 3 latke w góry. Czy tak jak piszecie aby była bardziej swiadoma.
Teraz w zimie sie przekonalem ze warto bylo. Byla troche przeziebiona w styczniu malo wychodzilismy. A córka cały czas może rozmawiać gdzie jeszcze pójdziemy a gdzie bylismy. I chce zeby jej opowiadac gdzie bylismy a Ona nie pamieta :) Jak bedzie ładnie to jutro chcialbym dojsc do Domu Wielickiego na Słowacji. Rok temu w połowie drogi zawróciliśmy z powodu mrozu.
Na razie ma dwie rzeczy obiecane:
nocleg na Turbaczu w zimie
oraz nocleg na Lubaniu w lecie w namiocie.
Non stop sie pyta kiedy pojdziemy.

Ostanio łatwiej jakos wyjechac na narty - ośla łączka jest już jej :) zjeżdża i skręca sama. Tylko jak się nauczyła pługu to troche za bardzo wykorzystuje :)

siker
 
Posty: 85
Dołączył(a): Śr 10 lis, 2010
Ulubione góry: Tatry

Re: Gdzie byliśmy

N 13 lut, 2011

Witam
Plany udało się zrealizować w 100%. Oto foto:
https://lh6.googleusercontent.com/__x5Ftg-vTS4/TVgPuwYerbI/AAAAAAAACYo/TGKsg3EEESY/s640/DSC_7797.JPG z masywem Gerlacha w tle
Rok temu poszliśmy nad Popradzkie Pleso - wycieczka bardzo łatwa i przyjemna. Różnica wzniesień 100-200m.
Doliną Wielicką nie było tak prosto (choć bez dziecka byłby spacer).
Różnica wzniesień 710m. Startuje się z Tatrzańskiej Polanki około 960m i wychodzi się do schroniska 1670m. npm.
Po przejściu płaskiego odcinka do lasu, zaczyna się podejście - łagodne ale ciągłe. Najpierw przez las później przez kosówkę.

Następna strona
Powrót do Z dziećmi w góry

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość