Gdzie byliśmy

Posiadając małe dziecko nie trzeba rezygnować z górskich wypraw i wycieczek, wręcz przeciwnie - czy może być coś lepszego niż zaszczepienie własnej latorośli miłości do gór?

Moderator: Moderatorzy

P_A_B_L_O
 
Posty: 75
Dołączył(a): Wt 11 sty, 2011
Ulubione góry: Karpaty

Re: Gdzie byliśmy

Cz 02 sty, 2014

Wszystkiego dobrego w nowym roku!

Stary rok żegnaliśmy z dziećmi w Beskidzie Niskim. W ramach nostalgii nad upływającym czasem odwiedziliśmy kilka chatek studenckich (Zawadka Rymanowska, Zyndranowa, Polany Surowiczne, Ropianka), gdzie mogliśmy przypomnieć sobie "stare czasy" oraz pokazać następnemu pokoleniu taki model turystyki.

Pogoda dopisała, za to zima nie bardzo. Do samego Sylwestra temperatura była na poziomie znaczenie powyżej zera. W ostatniej chwili trzeba było zrezygnować z wędrówki na nartach i przeprosić się z czekającymi na wiosnę butami.

Śnieg zalegał w wyższych partiach i tam było go całkiem sporo. Niestety był mokry.

Zapraszam do obejrzenia krótkiej fotorelacji:

https://picasaweb.google.com/klubik.kar ... wester2013

PABLO
-------------------------------------------------------------------------------------------
Zapraszam na stronę WWW Klubu Karpackiego: http://www.klub-karpacki.org

P_A_B_L_O
 
Posty: 75
Dołączył(a): Wt 11 sty, 2011
Ulubione góry: Karpaty

Re: Gdzie byliśmy

Pt 04 kwi, 2014

W minionym tygodniu wyskoczyłem z dziećmi na dwa dni w Góry Czerchowskie (Słowacja). Pogoda dopisała, w górach cisza i spokój, wiosna przebija się przez to, co zostawiła po sobie jesień.

Parę fot: https://picasaweb.google.com/klubik.karpacki/Cergov

PABLO
-------------------------------------------------------------------------------------------
Zapraszam na stronę WWW Klubu Karpackiego: http://www.klub-karpacki.org

P_A_B_L_O
 
Posty: 75
Dołączył(a): Wt 11 sty, 2011
Ulubione góry: Karpaty

Re: Gdzie byliśmy

Pt 25 kwi, 2014

Tegoroczną Wielkanoc spędziliśmy w Karpatach Marmaroskich.

Pogoda, pomimo bardzo niekorzystnych prognoz, w zasadzie dopisała. Było wiele chwil ze słońcem i wbrew prognozom praktycznie nie padało. Uciążliwy był za to bardzo silny, zimny wiatr, który szczególnie dokuczał na odkrytych grzbietach i biwakach.

W górach, w wielu miejscach jest jeszcze sporo śniegu, który utrudnia wędrówkę. Granica UA/RO nie wyglądała na pilnie strzeżoną. Jedynie w rejonie obniżenia pomiędzy Mezipotokami i Popem Iwanem Marmaroskim był wyraźny przedept po stronie ukraińskiej.

Zapraszam do obejrzenia fotorelacji z tego wyjazdu:

https://picasaweb.google.com/klubik.kar ... opieIwanie

https://picasaweb.google.com/1122190459 ... redirect=1

Szczegółowa kronika wycieczki jest dostępna tutaj: http://www.klub-karpacki.org/klubik.htm ... ka17042014

Osoby zainteresowane wspólnymi podobnymi wyjazdami z dziećmi zapraszam do współpracy. Więcej informacji na naszej klubowej stronie WWW.

PABLO
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Zapraszam na stronę WWW Klubu Karpackiego: http://www.klub-karpacki.org

P_A_B_L_O
 
Posty: 75
Dołączył(a): Wt 11 sty, 2011
Ulubione góry: Karpaty

Re: Gdzie byliśmy

Śr 07 maja, 2014

Cześć!

Na tegoroczną majówkę wybraliśmy się z dziećmi w Góry Czywczyńskie.

Naszym głównym celem było wejście na (mityczną górę wszystkich "Karpatczyków") Stoha. Przy okazji udało nam się wejść na Pietrosa Budyjowskiego, przejść graniczny odcinek Gór Czywczyńskich oraz w drodze powrotnej zahaczyć o Farcaula.

Pogoda była w sumie OK, chociaż parę razy nas zlało. Za to kolory i widzialność zdecydowanie kiepskie.

Śniegi od Wielkanocy zeszły w trudno dla mnie wyobrażalnym tempie.

Na szczególne uznanie zasługuje piątka dzieci, które pomimo trudów wędrówki i niezbyt sprzyjającej pogody wspaniale dały sobie radę podczas tej wycieczki.

Zapraszam do obejrzenia fotorelacji z tego wyjazdu:

https://picasaweb.google.com/klubik.kar ... wczynskich

https://picasaweb.google.com/1122190459 ... redirect=1

Szczegółowa kronika wycieczki jest dostępna tutaj: http://www.klub-karpacki.org/klubik.htm ... ka30042014

Osoby zainteresowane wspólnymi podobnymi wyjazdami z dziećmi zapraszam do współpracy.

Więcej informacji na naszej klubowej stronie WWW.

PABLO
-----------------------------------------------------------------------------------------------
1994-2014 - 20 lat wycieczek Klubu Karpackiego w Karpaty rumuńskie i ukraińskie
>> Zapraszam na stronę WWW Klubu Karpackiego: http://www.klub-karpacki.org

P_A_B_L_O
 
Posty: 75
Dołączył(a): Wt 11 sty, 2011
Ulubione góry: Karpaty

Re: Gdzie byliśmy

Wt 24 cze, 2014

Miniony weekend spędziliśmy w Beskidzie Niskim. Tym razem rowerowo.

Parę fot:
https://picasaweb.google.com/klubik.kar ... etojanskie

PABLO
-----------------------------------------------------------------------------------------------
> 1994-2014 - 20 lat wycieczek Klubu Karpackiego w Karpaty rumuńskie i ukraińskie
Zapraszam na stronę WWW Klubu Karpackiego: http://www.klub-karpacki.org

Mario430
 
Posty: 66
Dołączył(a): Pn 04 paź, 2010
Ulubione góry: Góry Słowacji

Re: Gdzie byliśmy

Śr 25 cze, 2014

Witam
A my z naszym 4,5 latkiem spędziliśmy weekend Bożego Ciała w Murowańcu. Było fajowo, tylko mały coś się rozkaszlał i trzeba było wcześniej wracać. Ale nie skarżył się i dawał rady. Drogę z Kuźnic przez Boczań pokonał z własnym plecaczkiem w 3,5h, więc chyba nieźle. Ja i tak z worem na plerach sam niewiele szybciej bym wszedł :-). W pierwszy dzień (czwartek) była super pogoda - szczególnie promienie zachodzącego słońca padające na Żółtą Turnię utkwiły mi w pamięci. A widok przez okno z pokoju - nie do opisania. W piątek pogoda była gorsza, ale zaliczyliśmy Czarny Staw i podeszliśmy prawie pod sam Zmarzły Stawek. Małemu i tak jednak najbardziej do gustu przypadło karmienie kaczek nad Stawkiem - jadły mu z ręki. Widoki momentami niesamowite. W sobotę na tapecie miał być Kasprowy i ewentualnie Beskid, ale w nocy się tak rozkaszlał, że trzeba było wracać. Mimo tego zszedł na dół sam tym razem żółtym przez Dolinę Jaworzyny. Zwieńczenie pobytu to jak zawsze wyżerka w pizzerii Adamo (bez reklamy) i targowisko pod Gubałówką. Powrót do domku i ... snucie planów następnych wypadów.
Pozdrawiam

Avatar użytkownika
Lucass
Administrator forum
 
Posty: 2740
Dołączył(a): Wt 17 lis, 2009
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: Małe Pieniny i Kan-goory ;-)

Re: Gdzie byliśmy

Śr 25 cze, 2014

Snując dalsze plany wykreśl z nich dokarmianie dzikich zwierząt nawet jeśli są oswojone z czlowiekiem, a jeśli do tego mieszkają na terenie PN, to już tym bardziej.
A synkowi wytłumacz, że nie wolno karmić dzikich zwierząt, bo przyzwyczajają się do tego i po pierwsze odwykają od samodzielnego zdobywania pokarmu, a po drugie często przez to "zapominają" odlecieć na zimę w cieplejsze rejony, a zima może być dla nich zabójcza.
Po trzecie nasze "chemiczne" jedzienie po prostu im szkodzi.
:)
www.wedrowki.com
I don't want to start any blasphemous rumours / But I think that God's got a sick sense of humour
And when I die I expect to find Him laughing
- Martin Gore - DM

Mario430
 
Posty: 66
Dołączył(a): Pn 04 paź, 2010
Ulubione góry: Góry Słowacji

Re: Gdzie byliśmy

Pt 27 cze, 2014

Wiem, wiem

P_A_B_L_O
 
Posty: 75
Dołączył(a): Wt 11 sty, 2011
Ulubione góry: Karpaty

Re: Gdzie byliśmy

Śr 27 sie, 2014

W ostatnich dniach pokręciliśmy się trochę po rumuńskich Karpatach Wschodnich. Tym razem rowerowo.

Na rozgrzewkę (zupełnie niepotrzebnie bo upały były nie do zniesienia), a raczej po drodze w góry, przejechaliśmy przez bardzo malownicze wzgórza w północnej części Równiny Transylwańskiej (Câmpia Transilvaniei), która równiną jest tylko z nazwy. Wzgórza - kiepskie (czytaj kamienne) drogi, strome podjazdy i upały dały nam trochę w kość, ale zahartowały nas przed czekających na nas prawdziwymi górami.

Potem były już w zasadzie tylko góry. Nie wiedzieliśmy jak nam pójdzie w górach, dlatego plan był dynamiczny i zakładał (jak się okazało bardzo słusznie), że apetyt będzie rósł w miarę jedzenia.

Po kilku pomniejszych incydentach z terenem i przełęczami, najpierw podjechaliśmy drogą na Przełęcz Rotunda - dało się no to ruszyliśmy na najwyższy szczyt Gór Suhard (Omul - 1.932m). Po Suhardach były Kelimeny (Munții Călimani) - udało się zdobyć najwyższy szczyt (Pietros 2.100) a później jeszcze wjechać na 2.020m. Tym razem trzymaliśmy się grzbietu i przepięknym trawersem przejechaliśmy przez malownicze poiany. Z Kelimenów ruszyliśmy w stronę Gór Haszmasz (Munții Hășmaș) - przejeżdżając po drodze grzbietem gór Giurgeu (Munții Giurgeu). Z każdym dniem coraz śmielej sobie poczynaliśmy z górami i większą część trasy pokonywaliśmy po prostu grzbietami. Od tej pory na przełęcze nietypowo zamiast podjeżdżać - zjeżdżaliśmy z góry i podjeżdżaliśmy z nich pod górę. Najbardziej wymagający był przejazd przez Góry Haszmasz - po drodze sporo skał, wymagające ścieżki, sporo przewyższeń, itp. Kiedy zostało jeszcze trochę czasu pociągnęliśmy jeszcze przez Góry Ciuc.

Królem podjazdów został krótki, ale stromy wjazd na przełęcz 1.270 m na lokalnej drodze z Gura Glodului do Bilbor. Polecam!

Dojazd z Polski kombinowany - trochę rowerem, trochę pociągami tak, żeby nie było zbyt nudno i drogo. W drodze tam przez Słowację i Węgry, w drodze powrotnej obowiązkowo przez Ukrainę i dalej przez Słowację.

Zapraszam do obejrzenia fotorelacji:

https://picasaweb.google.com/klubik.kar ... iOrientali

https://picasaweb.google.com/1122190459 ... iOrientali

PABLO
-----------------------------------------------------------------------------------------------
> 1994-2014 - 20 lat wycieczek Klubu Karpackiego w Karpaty rumuńskie i ukraińskie
Zapraszam na stronę WWW Klubu Karpackiego: http://www.klub-karpacki.org

bizrun
 

Re: Gdzie byliśmy

Pt 05 wrz, 2014

Fotorelacja godna uwagi:) Siedzę jeszcze w pracy i planuję podobną wyprawę. Mam nadzieję, że w końcu się uda:)

P_A_B_L_O
 
Posty: 75
Dołączył(a): Wt 11 sty, 2011
Ulubione góry: Karpaty

Re: Gdzie byliśmy

Śr 01 paź, 2014

Cześć!

W miniony weekend załoiliśmy z dziećmi Pikuj (Ukraina; Karpaty Wschodnie; Bieszczady Wschodnie).

Zapraszam do obejrzenia fotorelacji:

https://picasaweb.google.com/klubik.kar ... ToNiePikus
https://picasaweb.google.com/madziaba2/PikujToNiePikus

Jak by ktoś był chętny żeby dołączyć się z dziećmi do klubikowych wycieczek - zapraszam!

Pozdrawiam,
PABLO
------------------------------------------------------------------------------------------------
1994-2014 - 20 lat wycieczek Klubu Karpackiego w Karpaty rumuńskie i ukraińskie
> Zapraszam na stronę WWW Klubu Karpackiego: http://www.klub-karpacki.org

mirosław
 
Posty: 2
Dołączył(a): Cz 13 lis, 2014
Ulubione góry: Atlas

Re: Gdzie byliśmy

Cz 20 lis, 2014

A kiedy dokładnie ruszacie?
Bo może bylibyśmy chętni :-)

P_A_B_L_O
 
Posty: 75
Dołączył(a): Wt 11 sty, 2011
Ulubione góry: Karpaty

Re: Gdzie byliśmy

Wt 09 gru, 2014

W weekend 6/7 grudnia byliśmy z dziećmi w Beskidzie Sądeckim.

Dzień krótki to i trasa niezbyt długa: Andrzejówka-Prehyba-Skałka-Stawiska-Trzy Kopce-Pusta Wielka-Jaworzynka-(Runek)-Hola-Jawor-Wierch nad Kamieniem-Hala Pisana-Groń-Granica-Piwniczna.

Po drodze biwak.

Pogoda w zasadzie dopisała. Było bardzo ciepło jak na grudzień. Wiało tylko trochę w niedzielę. Sceneria jak to w oczekiwaniu na zimę. Śniegu niestety dosłownie resztki.

Zapraszam do obejrzenia fotorelacji:
https://picasaweb.google.com/klubik.kar ... czymTropem

Pozdrawiam,
PABLO
------------------------------------------------------------------------------------------------
1994-2014 - 20 lat wycieczek Klubu Karpackiego w Karpaty rumuńskie i ukraińskie
> Zapraszam na stronę WWW Klubu Karpackiego: http://www.klub-karpacki.org

P_A_B_L_O
 
Posty: 75
Dołączył(a): Wt 11 sty, 2011
Ulubione góry: Karpaty

Re: Gdzie byliśmy

Pn 05 sty, 2015

W miniony weekend (2/3 stycznia) wreszcie udało się nam rozpocząć tegoroczny sezon zimowy.

Z uwagi na informacje śniegowe i prognozy pogody znowu na tę okazję wybraliśmy się w Beskid Żywiecki bo tam była największa szansa na śnieg i optymistycznie zapowiadały się opady na weekendową noc.

Szliśmy trasą: Korbielów - Przeł. Przysłopy - Uszczawne - Hala Miziowa - Trzy Kopce - Rysianka - Redykalny Wierch - Hala Boracza - Prusów - Węgierska Górka.

Jak zaczynaliśmy to w dolinach praktycznie nie było śniegu. Za to było mnóstwo lodu. Dopiero powyżej ok. 1000 mnpm pojawiły się jakieś warunki narciarskie.

Największe nadzieje mieliśmy na odcinek Hala Miziowa - Trzy Kopce (w zasadzie dla tego odcinka wybraliśmy cel wycieczki). Śnieg rzeczywiście był w odpowiednich ilościach, ale niestety przede wszystkim była szreń i lodoszreń. Było bardzo twardo i bardzo "ślisko" jak na nasze śladówki i ograniczone umiejętności. Naprawdę ciężko się szło. Jedyny odcinek z naprawdę dobrymi warunkami trafił się nam na zjeździe z trzech Kopców w stronę Rysianki. Ale to i tak była tylko namiastka tego, co czekało nas następnego dnia.

W nocy, zgodnie z prognozami posypał śnieg. Zrobiło się bajkowo - wreszcie przyszła zima! Na twardy podkład sypnęło kilkanaście centymetrów śniegu i wędrowało się po tym naprawdę cudownie! Niestety szybko pojawiły się skutery (a raczej kolesie na skuterach), którzy rozjeździli śnieg i zabrali przyjemność zakładania śladu.

W schroniskach mnóstwo ludzi, w tym wiele rodzin z dziećmi (chyba jeszcze trwały noworoczne turnusy pobytowe). Na szlakach zdecydowanie więcej pieszych. Poza skiturowcami nie spotkaliśmy nikogo na sprzęcie BC. pomimo sporego ruchu turystycznego niespodzianką okazał się zupełnie nieprzetarty grzbiet Prusowa.

Było stosunkowo ciepło. W sobotę ok -2C, w niedzielę rano -6. Bardzo silnie wiało co potęgowało odczuwanie zimna oraz dawało po gębie padającym śniegiem.

Jak kończyliśmy wciąż sypał śnieg. O ile nie nadejdzie odwilż albo inny kataklizm to zapowiadają się bardzo dobre warunki. Opady praktycznie były tylko w górach. O ile np. w Węgierskiej Górce gdzie kończyliśmy wycieczkę było zimowo, białe drogi, itp. to już w Żywcu w zasadzie było tylko przyprószone śniegiem i czarne jezdnie. W niedzielę, niżej jeszcze nie było dobrych warunków. Tam gdzie wcześniej nie było podkładu, wystawały kamienie, trafiało się wiele przycierek, itp. Poniżej ok. 600 mnpm w zasadzie trzeba było wziąć narty na huzara - także na odkrytym terenie. Wiatr wywiewał wszystko co zdążyło napadać.

Parę fot z wycieczki: https://picasaweb.google.com/klubik.karpacki/ZaSniegiem

Dzieci świetnie sobie poradziły, pomimo, że była to pierwsza wyrypa w tym sezonie i trudne, wymagające warunki. Sam nie wiem, jak dzieci to robią - nigdy nie byli na żadnym kursie narciarskim, po prostu dostali narty i chodziliśmy najpierw na płaskie mazowieckie tereny a potem w góry. Trochę się tylko obawiam, czy metody intuicyjne nie spowodują, że potem trudno im będzie stosować właściwe techniki poruszania się na nartach.

... i last but not least - po drodze spotkaliśmy znanych tu Asię i Marka. Góra z górą się nie zejdzie, a ... Pozdrawiamy!

PABLO
------------------------------------------------------------------------------------------------
1994-2014 - 20 lat wycieczek Klubu Karpackiego w Karpaty rumuńskie i ukraińskie
> Zapraszam na stronę WWW Klubu Karpackiego: http://www.klub-karpacki.org

Avatar użytkownika
Marek
 
Posty: 4050
Dołączył(a): Wt 02 maja, 2006
Lokalizacja: Gliwice
Ulubione góry: Małe Pieniny

Re: Gdzie byliśmy

Wt 06 sty, 2015

P_A_B_L_O napisał(a):po drodze spotkaliśmy znanych tu Asię i Marka.

Niesamowity przypadek. Mieliśmy na to tylko odcinek od Górowej do Miziowej. Gdybyśmy ruszyli z biwaku ciut wcześniej lub ciut później, minęlibyśmy się.
To spotkanie było nie tylko dużą niespodzianką, ale i przyjemnością. Od dłuższego czasu oglądam wirtualne relacje z wyjazdów Klubiku Karpackiego i cieszę się, że mogłem chłopaków w akcji zobaczyć na żywo. Potwierdza się, że małe Pontki to duże twardziele. Kiedy zobaczyłem dwóch knypków bez marudzenia walczących z opornymi dechami na podejściu, nie miałem wątpliwości, z kim mam do czynienia :).
Ten dzień był jednak bardziej "interaktywny". Pod wieczór spotkaliśmy na Rysiance kolejną znajomą grupę z dziećmi. Tam też dzieciaki spokojnie dawały radę, a "najsłabszym ogniwem" była jedna z mam. Agata niefortunnie spadła w boulderowni i chwilowo człapie o kulach. Ale ekipa rozwiązała problem, wciągając ją na górę w kajaku. Prijon Chopper okazał się górski w nowym wymiarze :).
Wirklich; ein zehnfach interessantes Land dieses Schlesien!
(Goethe)

http://przyslop-potocki.pttk.pl
http://aim-gory.blogspot.com/

Poprzednia stronaNastępna strona
Powrót do Z dziećmi w góry

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość