SZCZYT: Beinn Airigh Charr

Informacje, dyskusje i komunikaty o GPI - inicjatywie Forumowiczów e-gory.pl stworzenia bazy informacji o górach Polski, Europy i Świata.

Moderator: Moderatorzy

Opinia

Ankieta wygasła Śr 03 sie, 2005

Pozytywna
2
100%
Negatywna
0
Brak głosów
neutralna
0
Brak głosów
 
Liczba głosów : 2
kassiel
 
Posty: 531
Dołączył(a): Śr 02 mar, 2005
Lokalizacja: Suburbs of Hell

SZCZYT: Beinn Airigh Charr

N 24 lip, 2005

Beinn Airigh Charr [wymowa: Ben eri kaa]; 791 npm
Gory Torridon, zachodnia Szkocja

(Postanowilem zamiescic te trase na poczatek, bo jest bardzo ciekawa krajoznawczo i pozwala poznac charakter tutejszych gor.)
Nie wolno dac sie zmylic niewielkiej wysokosci npm, bo startujemy z poziomu morza wlasnie, a gora budzi duzy respekt, gdy sie do niej podchodzi. Na tej trasie akurat nie ma wspinaczki, jednak nalezy sie przygotowac na to na innych szkockich gorach, bo strzelistoscia i ekspozycja nie ustepuja Tatrom. Poza tym trzeba sie przygotowac na DUZA zmiennosc pogody, bo z deszczu potrafi sie zmienic w upal w ciagu 5 minut. Cos od deszczu obowiazkowe, peleryny sie w zadnym wypadku nie sprawdzaja, bo za bardzo wieje (zazwyczaj)
Najlepsza mapa to z serii Ordnance Survey numer 19, Gairloch & Ullapool, skala 1: 50 000


Nasza trase zaczynamy na wybrzezu w miejscowosci Poolewee [czyt. puliju]. Jest tu sklep i poczta, autobusy kursuja niezmiernie rzadko (1/dzien), ale stopa lapie sie od reki. W samym Poolewee warto zobaczyc Inverewe Garden, gdzie znajduja sie rozne gatunki roslin z calego swiata. Kiedy juz stwierdzimy, ze poogladalismy palmy i inne zielska, mozemy udac sie w strone mostku na rzece Ewe i skrecic zaraz przed nim w lewo w waska droge wiadaca do farm. Na droge co rusz wybiegaja owce (tutejsza plaga:P), a takze mamy okazje spotkac sie z prawdziwa Szkocka plaga: Midges (tutejsze meszki, STRASZNIE gryza, wdzieraja sie wszedzie i zostawiaja paskudne, puchnaca bable. Zdaza sie, ze wykorzystuja chwile nieuwagi i tak obsiadaja nieosloniety kawalek ciala, ze skory prawie nie wiadc... Dobry repelent nieodzowny!
po jakichs 2,5 kilometra napotykamy tutejsza osobliwosc: w poprzek drogi stoi plot i zamknieta brama. Musimy wejsc na teren prywanej farmy, ale bez obaw, to jest powszechnie akceptowane, a ponad plotem sa co jakis czas specjalne przejscia dla turystow. Po pokonaniu takowego podazamy dalej droga, po czym przed sama farma skrecamy w lewo. Dalej droga polna wiedzie nas przez rozlegle pastwiska. Od czasu do czasu widac tez nasz cel, ktory wyglada zaiste imponujaco. Po dojsciu do zabudowan farmy Kernsary idziemy za droga w prawo, wzdluz strumienia. Po lewej widzimy urokliwe jeziorko Loch Thollthoire, my jednak idziemy dalej za droga. Po wyjsciu na niewielkie wzniesienie, bedace wlasciwie odnoga naszego szczytu, widzimy coraz lepiej rozlegla panorame Torridonu. Tu tez powinnismy sie rozejrzec, poniewaz zejscie z drogi na sciezke wiadaca na szczyt oznakowane jest kopczykiem, ktory niekoniecznie jest dobrze widoczny. Jesli udalo sie nam go znalezc, podazamy za sciezka zboczem dosc szerokiej doliny, ku podnozom Beinn Airigh Charr. Warto w tym miejscu dodac, ze szlakow jako takich w Szkocji nie ma, mozna chodzic gdzie sie chce i jak sie chce, jednak trzymanie sie mniej-wiecej wydeptanych sciezek gwarantuje (nie zawsze) ominiecie glebszych bagien, grzaskich torfowisk, czy innych pulapek, a rowniez daje mozliwosc zobaczenia niezwyklych miejsc. Tak jest tym razem, wytrwale podazanie sciezka zostaje wynagrodzone widokiem niesamowitego kanionu. Mozna tam spedzic na prawde kupe czasu, po prostu patrzac... Dalej podazamy wzdluz strumyka. Prawie na samej przeleczy pomiedzy naszym celem, a innym szczytem, Meall Chnaimhean, 653 npm docieramy do zrodla. Kierujemy sie teraz na widoczny doskonale wierzcholek z charakterystycznym platem piarzyska, w kolorze czerwono-brunatnym. Pobliski wierzcholek Spidean nan Clach, 705 npm omijamy z prawej strony. Po krotkim acz soczystym podejsciu jestesmy na szczycie i.... nie mozemy uwierzyc naszym oczom:) Jesli mamy szczescie, to widzimy na prawde rozlegla panorame gor Szkocji, pelna ostrych turni i stromych scian. Uderza fakt, ze wiekszosc masywow 'wystaje' z poziomu morza (ktore nawiasem mowiac jest o rzut kamieniem). Po obydwu stronach naszego szczytu polyskuja w dole dwa duze jeziora: Loch Maree i Fion Loch, zaiste Tatrzanskiej urody. Widzimy tez piekne gory na dosc odleglej Island of Skye, a takze na Zewnetrznych Hebrydach. Tu uwaga! tutejsi gorale mowia, ze jak widac Skye, to bedzie lalo, a jak nie, to znaczy ze juz leje:P
Gdy juz nacieszymy sie widokiem, mozna rozwazyc 2 opcje zejscia:

1. Ta sama droga (ble!) 2. Inna droga :) (*)

* niepotrzebne skreslic
Po wybraniu opcji 2 ciagle zostaje nam kupa mozliwosci. Ja, z uwagi na chec powrotu do Poolewee, wybralem wariant nastepujacy: Ze szczytu bezposrednio na zachod, ku Spidean nan Clach, po piarzyskach przeplatanych trawkami na przelecz. Stad na polnoc, bardzo stromym, 'jezdzacym' piargiem (najszybciej na butach, trzeba sie zatrzymac na dole, bo dolinka jest nieco podwieszona). Po zjechaniu niemal 800 metrow w dol jestesmy zapewne wykonczeni. Dla urozmaicenia zjazdu mozna podziwiac stado jeleni, ktore odgrywaja tu role kozic. Wypatrujemy tez wijacej sie przez torfowiska sciezki, do ktorej po chwili docieramy. Nia na zachod, az do farmy Kernsary, od ktorej musimy odbic w prawo (gospodarz nie zyczy sobie turystow). Odszukujemy sciezynke wijaca sie wzdloz brzegu jeziora Loch Kernsary, az do Poolewee.

Kilka uwag:
Na trasie PUSTO, nie widac ani pol ludzia przec caly dzien, jak w Beskidzie Niskim. Na trase trzeba wziac kompas, bo w wypadku mgly, brrr (np nasz szczyt konczy sie nagle od polnocy 700 metrowa sciana, wiec.... ). Jesli chodzi o wode, to nie anlezy jej pic ponizej zabudowan, oraz jesli widzi sie owce:) Powyzej mozna spokojnie korzystac z gorskich zrodel.
Spanie pod namiotem jest zasadniczo dozwolone wszedzie, wiec jak nie bedziemy robic czegos glupiego (podpalac torfowisk, etc) ani spac w farmie na podworku, to nikt nas nie bedzie gonil.
Trzeba byc przygotowanym koniecznie na
a)deszcz
b)Midges (meszki)

Zdjecia (nie moje)
Obrazek
Obrazek

kassiel
 
Posty: 531
Dołączył(a): Śr 02 mar, 2005
Lokalizacja: Suburbs of Hell

Re: SZCZYT: Beinn Airigh Charr

Cz 05 sty, 2006


Powrót do GPI - Górski Przewodnik Internautów

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości