Strona 1 z 1

zimowa inwersja na Kopie Kondrackiej

Napisane: So 12 sty, 2019
przez Sebastian Słota
hu, hu, ha, zima nie jest zła!

Zanim przywaliło porządnie śniegiem i wędrówki po górach stały się niemożliwe / utrudnione, udało nam się zorganizować świetną wyprawę na Czerwone Wierchy. O co chodzi w zimowym łażeniu po górach i dlaczego ono jest takie fajne można przeczytać i zobaczyć w najnowszym wpisie na blogu:

http://sebastianslota.blogspot.com/2019/01/zimowa-inwersja-na-kopie-kondrackiej.html

DSC_7027-Pano.jpg

DSC_7166.jpg

DSC_7201.jpg

Sebastian Słota

Re: zimowa inwersja na Kopie Kondrackiej

Napisane: N 13 sty, 2019
przez Błędny Rybak
Kiedyś w połowie maja umierając w Zakopanem na sympozjum a jednak chcąc zrobić jakąś wycieczkę w Tatry, trochę zdesperowany bo deszcz padał i padał, przeszedłem tą trasę. I nagroda też mnie nie minęła bo choć koło schroniska na Hali Kondratowej deszcz siąpił beznadziejnie (było koło 6 rano) to postanowiłem podejść choć do granicy śniegu. I im wyżej podchodziłem to robiło się lepiej czyli słonecznej. A na Przełęczy pod Kopą było już pełne słońce a na Kopie Kondrackiej i wokół niej zobaczyłem to samo co wy. Tylko że ja nie spotkałem po drodze nikogo, dopiero gdy kończyłem pętelkę w schronisku posilając się radośnie spotkałem dwie kobiety krytycznie mi się przyglądające i jakoś tak krytycznie zagadujące. Może to były strażniczki albo ratowniczki, które oglądały moją wędrówkę przez lornetkę alboco? Zeskorupiały snieg był wszędzie a ja byłem bez raków i czekana i szedłem po tej skorupie (nawet kijków nie miałem :oops: ) i idąc z Kopy Kondrackiej do Przeł. Kondrackiej kilka razy pomyślałem, że jakbym się poślizgnął...


Twój pomysł na wycieczkę może nie był szatański ale dobrze przemyślany i może dlatego zdjęcia są bardzo ładne, choć nie wszystkie mi się wyświetliły.