Strona 1 z 1

Bieszczady na jesieni (październik)

Napisane: Cz 08 sie, 2019
przez Salvia
Dzień dobry,
Nigdy nie byłam w Bieszczadach, marzyłam od dłuższego czasu, żeby się wybrać. I w końcu się udało! Jadę sama, ale fajnie byłoby móc z kimś wyjść na piwo, czy dowiedzieć się o jakimś pięknych zakamarkach, czy nawet wspólnie pochodzić. Narazie nie mam dokładnie zaplanowanych dni. Mam 33 lata, uwielbiam Beskid Sądecki (mało ludzi, czasami przez cały dzień spotkałam tylko z dwie osoby! I 95% odpowiada na Dzień dobry :-D). Jestem trochę nieśmiała, ale do przeżycia.

Pozdrawiam :)

Re: Bieszczady na jesieni (październik)

Napisane: So 10 sie, 2019
przez Błędny Rybak
To chyba nazywa się autopromocja ale zaproponuję ci na początek przygód z Bieszczadami viewtopic.php?t=13124 spotkasz tam ludzi "trochę nieśmiałych ale do przeżycia" ;-) . Po tem możesz ruszyć na wschód choć być samą i pierwszy raz w Bieszczadach w październiku odradzam. Po za niedźwiedziami można się tam spotkać z zimą lub po prostu zagubić się. W sposób rozmaity :-) .

Re: Bieszczady na jesieni (październik)

Napisane: So 10 sie, 2019
przez Salvia
Moje wolne zaczyna się 26/10... :'(

Re: Bieszczady na jesieni (październik)

Napisane: N 11 sie, 2019
przez Błędny Rybak
:-( No to tylko dwa ostatnie zdania mają zastosowanie ale zmień kierunek wędrówki. Zacznij od wschodu i idź na zachód. To nawet będzie lepiej bo zaczniesz od najpiękniejszej części polskich Bieszczadów a nie od błotnistych chaszczy. O nocleg w Ustrzykach Górnych w tą porę powinno nie być trudno.

Re: Bieszczady na jesieni (październik)

Napisane: Pn 12 sie, 2019
przez Salvia
Dziękuję :)
A nie lepiej zacząć od brzydszego?

Re: Bieszczady na jesieni (październik)

Napisane: Wt 13 sie, 2019
przez Błędny Rybak
Dobre pytanie i akurat na to znam odpowiedź. Nie, nie lepiej zacząć od brzydkiego. Ja tak zacząłem i dopiero po wielu latach poszedłem w najpiękniejsze partie polskiej części Bieszczadów. Taka kolejność spowodowała jednak, że nie zauroczyłem się natychmiastowo Bieszczadami, co się zdarza nader często gdy zacznie się od Połonin czy gniazda Tarnicy. Jest pewien plus rozpoczęcia wędrówki po Bieszczadach od zachodu a nawet od północy - tam jeszcze da się zwęszyć dawną atmosferę Bieszczadów i spotkać ludzi podobnych do legendarnych bieszczadników.

Re: Bieszczady na jesieni (październik)

Napisane: Wt 13 sie, 2019
przez Salvia
Dziękuję, bardzo pomocne rady! Jednak warto wyjść ze swojej jaskinki w świat internetowy :D

Re: Bieszczady na jesieni (październik)

Napisane: Śr 21 sie, 2019
przez Piotrek D
Cześć,


Odkryłem tę stronę zupełnie przypadkowo i przeglądając forum trafiłem na twój post. Jeśli chcesz, to mogę ci towarzyszyć w tej wyprawie. Jak nasze nieśmiałości się spotkają, to cały góry nasze. Myślę, że koniec października to nie jest zły termin i pogoda będzie dopisywać. Pytanie tylko na jak długo chcesz jechać. Na weekend, na dłużej?

Re: Bieszczady na jesieni (październik)

Napisane: So 28 wrz, 2019
przez Slawek R
Cześć,

Macie uzgodniony jakiś wyjazd w październiku w te Bieszczady?

Re: Bieszczady na jesieni (październik)

Napisane: Cz 10 paź, 2019
przez Piotrek D
Na razie cisza. Inicjatorka nie daje znaku życia, więc pewnie nic z tego nie będzie.