Strona 2 z 4

Cocaine

Napisane: N 22 sty, 2006
przez Dodge
Zapomniałem się zalogować, to u góry to moja sprawka. Jeśli ktoś jeszcze katuje swoją pociechę w podobny sposób, to może poleci jakieś mocne obręcze. Mam teraz Mammuthy ale też siadają.
Gdyby kózka nie skakała, to by nudne życie miała.

Re: Na czym jeździcie?

Napisane: Cz 13 kwi, 2006
przez Anna*
Przed dwoma laty kupiłam rower Authora w firmowym sklepie. Dzięki temu mam przeglądy gratis i tańsze akcesoria. To nie typowy rower górski, ale nie zamierzałam jeździć nim po takim terenie, więc na płaskie drogi okazał się najlepszą alternatywą. Tym bardziej, że jest bardzo lekki i nie mam problemu z wyciąganiem go z piwnicy :D
Ogólnie rzecz biorąc jeszcze mnie nie zawiódł.
Kupowanie rowerów jednosezonowych w supermarketach to strata pieniędzy. Jakość sprzętu jest nienajlepsza, są to rowery wadliwe, więc okazyjnie niska cena to ich jedyny plus. Jak dla mnie - niewystarczający...

P.S. Mój znajomy bierze czynny udział w kolarstwie górskim. Razem ze swoimi kolegami z grupy kupują rowery w Czechach. Podobno dużo taniej za dobre modele. Ale jeszcze nie sprawdziłam.

Re: Na czym jeździcie?

Napisane: Cz 13 kwi, 2006
przez Łosiek (Kaśka)
tak to prawda, ja kupiłam mój rower w Czechach (też Author) i dzieki temu "zaoszczędziłam" prawie 500zł! Ale w Krakowie nie mam gratis przeglądów... :wink:

Re: Na czym jeździcie?

Napisane: Cz 13 kwi, 2006
przez Michał
Nic dziwnego Author to czeska firma :) O dziwo która wybiła sie na rynku światowym i jest w czołówce firm rowerowch. Bardzo porządna firma. Gorąco polecam.

Re: Na czym jeździcie?

Napisane: Cz 13 kwi, 2006
przez jate2
w mojej "rodzinnej" piwnicy też author stoi.. tylko ta piwnica jest o prawie 200 km od miejsca gdzie obecnie mieszkam :-/

pzdr
jacek

Re: Na czym jeździcie?

Napisane: Śr 03 maja, 2006
przez Marek
Na czym jeździcie? Dobre pytanie. Hmmm... Właściwie na Andybike'u , 12-letnim "komunijniaku z górnej półki". Jeżdżę, zużywam części, zużyte wymieniam na nowe, zwykle lepsze. Z oryginału dawno już nic nie zostało. Mój rower ma ok. 75.000 km przebiegu, trzecią ramę (Author Vision), osprzęt LX - XT - XTR i... potomka:) (ze starych części złożyłem rower do jazdy w mieście). To już chyba nie "komunijniak"? Ale też nie fabryczny Author czy typowy składak. Podobno rower to rama. Dla mnie jednak kolejna rama to jak kolejna felga czy przerzutka. Trudno zatem powiedzieć na czym jeżdżę. Ale to właściwie bez znaczenia. Ważne że to lubię.

Re: Na czym jeździcie?

Napisane: Cz 15 cze, 2006
przez malper
ja sam sobie rower poskladalem na ramce author vision, amor to marzocchi mc comp air 85mm, przerzutki alivio - sram 9.0, naped to truvativ i sram5.0, hample avid sd7, spd shimano pd-m747 i buty sidi rampa, ogolnie to nawet jestem zadowolony z niego i dobrze sie smiga po lesie i gorkach, nie to co na starym i ciezkim stalowym sztywniaku jakiego do niedawna mialem, jezdze ok 4-5 tys rocznie, a przynajmniej sie staram jak najwiecej, niestety nie zawsze jest czas

Re: Na czym jeździcie?

Napisane: Śr 21 cze, 2006
przez korn69
Witam!
Wg mnie najlepszy jest arystotelesowski 'złoty środek' i to nie tylko odnośnie roweru :) Czyli nie taniocha - bo szmelc długo nie wytrzyma i nie luksusy - bez przesady. Mój rower to składak z części ze środkowej półki. Wszystko zostało omówione w sklepie i rowerek został złożony wg uzgodnień. Jako rower nie markowy, jest mniej łakomym kąskiem dla złodzieja. Aha i bez amortyzatorów. I przeglądy mam w tym sklepie gratis. Jeżdżę cały rok niemal codziennie - tylko głęboki śnieg albo duży deszcz mnie zatrzymuje.
Pozdrawiam

Re: Na czym jeździcie?

Napisane: Śr 28 cze, 2006
przez Uriel
Na czym jeżdżę? Chyba na tym, co mój przedmówca powyżej: na rowerze samoczynnie złożonym z różnych części średniej klasy. :-)

Skłądają się na niego:
- rama Meridy,
- koła Gipiemme Mount,
- opony Michelin DH,
- korba Truvativ Firex,
- amortyzator przedni Rock Shox Pilot Air XC,
- manetki Shimano RevoShift,
- przerzutka tylna Shimano Deore LX,
- przerzutka przednia Shimano Deore.

Tak mniej więcej to wygląda. ;-)

Re: Na czym jeździcie?

Napisane: Cz 29 cze, 2006
przez Marek
Gil Grissom napisał(a):Na czym jeżdżę? Chyba na tym, co mój przedmówca powyżej: na rowerze samoczynnie złożonym z różnych części średniej klasy. :-)


E! Chyba nie na tym samym? Rower przedmówcy złożył mechanik w serwisie przy sklepie. Twój złożył się samoczynnie! Ach ta galopująca technologia! :wink:

na czym jeździcie

Napisane: Pt 14 lip, 2006
przez marek ogarek
makrokesz, zakupiony na allegro za cene poniżej 100zł. 1700km od maja i nie narzekam, zmienione siodełko, 9 szprych w tylnym kole i klocki hamulcowe ale w górach szybko sie zużywają. :wink:

Re: Na czym jeździcie?

Napisane: Pt 21 lip, 2006
przez gregory
Ja niedawno zakupiłem parkę rowerów z firmy Author w polecanym przez tą firmie sklepie w Katowicach przy ul.Dzierżonia/Rolnej. To modele Prime i Lumina. Najprostsze jakie mogą być, bez amortyzatorów, trekingowe. I wreszcie można poszaleć i popracować nad rowerową kondycją :P

nie widzę lepiej

Napisane: Wt 25 lip, 2006
przez marek ogarek
gregory napisał(a):Ja niedawno zakupiłem parkę rowerów z firmy Author w polecanym przez tą firmie sklepie w Katowicach przy ul.Dzierżonia/Rolnej. To modele Prime i Lumina. Najprostsze jakie mogą być, bez amortyzatorów, trekingowe. I wreszcie można poszaleć i popracować nad rowerową kondycją :P


Tez bym kupił taką parkę dla siebie i swojej drugiej połowy ;-)

Re: Na czym jeździcie?

Napisane: Wt 25 lip, 2006
przez McThias
Obecnie NIE jeżdżę- wystający korzeń wieczorową porą :cry: ; a że ciut z górki było...
Rower już na chodzie- nowe koło, przy okazji widelec z amortyzatorem (wreszcie, po kilku latach :oops: ), ale mój bark jeszcze nie :cry:

Re: Na czym jeździcie?

Napisane: So 05 sie, 2006
przez Michał
Do Marka z kropką ;) Żeby nie zasmiecac tematu związanego ze sztafetą.

Kiedyś jeździłem na MTB ale, że był ciężki a jakoś wzieło mnie na szosówe ( oczywiscie zasługa oglądania Tour de France itp )

No i śmigam na niej do dzisiaj, ale patrząc na tutejsze drogi ( przynajmniej na Podkarpackim psują się strasznie w rejonach górskich czyli miejsc najcześciej przezemnie odwiedzanych ) przeżucam się na górala szosowego. Ale to już na następny sezon.

A łączyć rower bezpośrednio z górami (szlaki etc) nie zdażyło mi się, ale na pewno kiedyś spróbuję )