Rower w zimie

Na rowerze po górach. Kolarstwo górskie trekkingowe, propozycje tras... słowem wszystko o dwóch kółkach i paru rurkach.

Moderator: Moderatorzy

Kajetan
 
Posty: 667
Dołączył(a): Wt 15 lut, 2005
Lokalizacja: Chełm/Kraków

Re: Rower w zimie

N 11 gru, 2005

Łosiek (Kaśka) napisał(a):że nie mam łańcuchów :D :wink:


Łańcuchy odebrałybył całą radość z jazdy.

Co to za frajda kiedy hamujesz i rower się zatrzymuje :lol: :lol: :lol:
"Musimy ryzykować, ponieważ największym hazardem w życiu jest niczym nie ryzykować. Ten, kto nie ryzykuje, nic nie robi, nic nie ma, jest niczym"

Avatar użytkownika
Łosiek (Kaśka)
 
Posty: 1140
Dołączył(a): Śr 22 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Re: Rower w zimie

N 11 gru, 2005

Kajetan jeździsz w kasku?
Masz rację w 100% z tymi łańcuchami :D ja lubie jak coś się dzieje :D

ale zauważyłam, że im więcej człowiek jeździ, tym bardziej ryzykuje, jest nieostrożny itp. nie jest to dobre zjawisko, ale u mnie występuje... w górach z roku na rok używam rzadziej hamulców, w mieście łamię przepisy (mam nadzieję, że na forum nie ma policjantów) :wink:
Jeśli praca przeszkadza ci w realizacji marzeń, to ją rzuć:)
http://www.anorak.dbv.pl/news.php
http://galeria.e-city.tarnow.pl/autorzy/kglowicka/

Kajetan
 
Posty: 667
Dołączył(a): Wt 15 lut, 2005
Lokalizacja: Chełm/Kraków

Re: Rower w zimie

N 11 gru, 2005

Łosiek (Kaśka) napisał(a):Kajetan jeździsz w kasku?


Kiedyś jeździłem. Ale masz racje im człowiek więcej jeździ tym mniej uważa i ja przestałem uważać kask za coś niezbędnego. Niby wszyscy mówą jaki on jest potrzebny ale np: przy "spotkaniu" z samochodem nic mi nie pomoże :(

A co do łamania przepisów :wink:
U mnie szczególnie to wystepuje na trasach na których najczęściej jeżdzę. Droga jest już na tyle monotonna, że człowiek przestaje mysleć. :shock:
"Musimy ryzykować, ponieważ największym hazardem w życiu jest niczym nie ryzykować. Ten, kto nie ryzykuje, nic nie robi, nic nie ma, jest niczym"

Avatar użytkownika
Łosiek (Kaśka)
 
Posty: 1140
Dołączył(a): Śr 22 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Re: Rower w zimie

N 11 gru, 2005

Co do tego kasku to nie zawsze jest tak jak mówisz. Ludzie z ostrego dyżuru opowiadali mi, że kilka razy zdarzyło sie, że rowerzysta przywieziony żył i nie za wiele mu było, bo w czasie wypadku roztrzaskało mu kask a nie głowę... poza tym chyba dobrze go mieć na przykład w lesie - lepiej kaskiem niż głową zaliczyc jakiś korzeń... :wink:

Ja kupiłam sobie kask po tym jak brakowało mi centymatra do pocałowania zderzaka autobusu... Nic mi się nie stało, ale o mały włos... tylko że po mieście i tak w nim nie jeżdżę - a wiem, że powinnam. Chociaż gdyby wjechał na mnie autobus, to kask nic by nie dał na pewno! W górach jeżdżę w kasku.
Jeśli praca przeszkadza ci w realizacji marzeń, to ją rzuć:)
http://www.anorak.dbv.pl/news.php
http://galeria.e-city.tarnow.pl/autorzy/kglowicka/

Kajetan
 
Posty: 667
Dołączył(a): Wt 15 lut, 2005
Lokalizacja: Chełm/Kraków

Re: Rower w zimie

N 11 gru, 2005

Oczywiście masz rację.

Głównym powodem tego, że nie jeżdzę w kasku są względy finansowe :wink:
W moim rowerku jest zbyt wiele część, które wymagają zmiany w pierwszej kolejności. Zresztą nowy rower bym kupił ale jakoś pieniędzy mi szkoda. :shock:

Kask w lesie bardzo się przydaje tam nie trudno o jakąś wywrotkę czy bliskie spotkanie z gałęzią :wink: .

Nie wiem jak w Krakowie ale w Chełmie to wzbudzałbym jednak pewne zdziwienie wśród rowerzytsów bo naprawdę rzadko kto jeździ w kasku.
"Musimy ryzykować, ponieważ największym hazardem w życiu jest niczym nie ryzykować. Ten, kto nie ryzykuje, nic nie robi, nic nie ma, jest niczym"

młoda
 

Re: Rower w zimie

Cz 15 gru, 2005

Dla mnie rowerek istnieje cały ok. Smar WD40 tez przez cały rok. Mam swoje cudo 2 lata, łańcuch obył się bez wymiany. Póki co tylko czyściłam moje maleństwo, nie widać żadnej korozji :D Polecam jazde po lesie po swieżym 30 cm sniegiem, który pod spodem ma piach... 4 wywrotki do rowu w ciągu godziny :twisted:
Rzeczywiście nie polecam jeździć ulicami - sól plus chemikalia to wg. zaufanego specjalisty mieszanka szkodliwa. Osobiscie sie tak dobrze nie znam - tylko powtarzam za nim jak papuga :lol:
Pozdrawiam

Gość
 

Re: Rower w zimie

So 07 sty, 2006

rower na balkonie to profanacja nie chce tego słuchac ja trzymam rowerek w pokoju :D
jeżeli chodzi o jazde w zime to wtedy najbardziej w dupe dostaje naped wiec jesli nie chcesz zeby zrobił sie czerwony od rdzy to proponuje go systamatycznie smarowac ktos wspomniał ze używa finish lina jest dobry ale polecam olej do smarowania pił łancuchowych (patent kanadyjczyków)nie dosc ze jest tani to działa wrecz identycznie jak finich to znaczy nie zostawia syfu na łancuchu i łancuch jest czysty poza tym jak skonczy sie zeson proponuje zajżec do piast chyba ze masz maszynowe (jeżeli chodzi o łancuchy polecam w sprayu samochodowy zwieksza przyczpnosc na lodzie ale i tak najlepsze są opony z kolcami nie radze ich urzywac w miescie nadają sie tylko w terenie.

dbaj o naped a wszystko bedzie ok jeżeli msz rame alu nic jej nie bedzie nie słuchaj ze odpadnie lakier itp to bzdura pozdrawiam

Avatar użytkownika
Browar
 
Posty: 84
Dołączył(a): Pt 17 mar, 2006
Lokalizacja: Kraków

Re: Rower w zimie

Pn 03 kwi, 2006

W śniegu jest niezła jazda,ale tylko w świeżym puchu po ośki.Spróbuj w górkach-pod górę trzeba nieść,ale z góry super miodzio.Ja zjeżdżałem w ten sposób z Jałowca.Co do sprzętu warto mieć do takiej jazdy uszczelniane łożyska w piastach,sterze itp.Koniecznie po takich jazdach trzeba wykąpać łańcuch-są specjalne urządzonka.Spróbuj też jazdy po wodzie(też max do osi) np doliną potoku,rzeki.To jest czad!!!Jeszcze z czadowych przejażdżek proponuję brzegiem morza,na granicy wody i plaży,tam piasek jest twardy.Cudnie pod warunkiem że jedziesz na wschód(wiatr w plecy),a potem rowerek pod prysznic słodkiej wody.Jak trzymasz rower na balkonie to go nie przykrywaj,pod przykryciem rdzewieje dużo szybciej.Najlepiej metalowe(chromowane) części psiknij sprajem z dodatkiem litowego smaru(tworzy taką białawą warstewkę)
Pozdrav

Avatar użytkownika
Marek
 
Posty: 4050
Dołączył(a): Wt 02 maja, 2006
Lokalizacja: Gliwice
Ulubione góry: Małe Pieniny

Re: Rower w zimie

Wt 23 sty, 2007

W moim mieście sypie od piętnastej. Jest kilkucentymetrowa warstwa. Śnieg na głównych drogach mokry, "spaprany" solą. Ale na bocznych, osiedlowych, jest rowerowy raj! Cienka warstwa puchu nie stawia dużego oporu. Jedzie się po niej miękko, zostawiajac za sobą pierwszy ślad. W lesie panuje półmrok. Światła miasta, odbite od niskich chmur i śniegu, rozświetlają ciemności na tyle, że latarka jest zupełnie zbędna. Gdyby nie robota, nie wracałbym do rana :grin:.
Nie jest jeszcze późno. Jeśli u Was też panują podobne warunki, zachęcam do małego cykolospaceru przed snem. Zima nareszcie cieszy!
Wirklich; ein zehnfach interessantes Land dieses Schlesien!
(Goethe)

http://przyslop-potocki.pttk.pl
http://aim-gory.blogspot.com/

Avatar użytkownika
Dyzma
 
Posty: 158
Dołączył(a): Cz 04 maja, 2006
Lokalizacja: Centrum :-)

Re: Rower w zimie

Śr 24 sty, 2007

Fakt cieszy taka zima :mrgreen: u mnie pada od 4 rano i napadało ok 5cm śniegu, pierwszy kontakt roweru ze śniegiem to wyprawa po pieczywo do sklepu, drugi to dojazd do arbajtu cóż więc więcej rzec sezon zimowo rowerowy rozpoczęty :mrgreen:

Avatar użytkownika
Dyzma
 
Posty: 158
Dołączył(a): Cz 04 maja, 2006
Lokalizacja: Centrum :-)

Re: Rower w zimie

Cz 25 sty, 2007

No, skorzystałem z Marka namowy i dzisiaj rano ok 5.00 szybciutko poodśnieżałem wokół domu i wjazd do garażu no i śmignąłem po nieodśnieżonych zasypanych uliczkach osiedlowych. Śnieg puszysty ok 10-15cm warstwa, nierozjeżdżony przez auta miejscami zaspy nawiane przez szalejący wiatr jazda przednia sprawia dużo radości :mrgreen: również polecam takie krótkie rowerowe szaleństwo na śniegu :razz:

Avatar użytkownika
Marek
 
Posty: 4050
Dołączył(a): Wt 02 maja, 2006
Lokalizacja: Gliwice
Ulubione góry: Małe Pieniny

Re: Rower w zimie

N 21 paź, 2007

kaawa, w innym wątku napisał(a):...przystąpiłem wczoraj do budowy opony, na podobne warunki
To znaczy jakie? Na płytki śnieg kupuje się gotowe. Jak najgrubsze i z głębokim bieżnikiem. Na zjazd w takich warunkach, jakie były w sobotę, byłyby optymalne. Jesli budujesz oponę, to pewnie zbroisz ją w kolce. Szkoda by jej było na naszej trasie. Tak naprawdę w większości rzeźbiliśmy po błocie i kamieniach przykrytych śniegiem. Nie po śniegu.
Wirklich; ein zehnfach interessantes Land dieses Schlesien!
(Goethe)

http://przyslop-potocki.pttk.pl
http://aim-gory.blogspot.com/

kaawa
 
Posty: 432
Dołączył(a): Cz 08 lut, 2007
Lokalizacja: Oświęcim

Re: Rower w zimie

N 21 paź, 2007

dlatego napisałem " na podobne warunki" :)
tak, zbroję oponę Kenda Karma w blacho wkręty, robie to w sumie z nudów, oponę dostałem za free, gumę ma cienką, i jest zdatna na przebicia, toteż z niej nie korzystam, więc pojechałem wczoraj do Dobromira, kupiłem wiertła o średnicy 1,2mm, blacho-wkręty i wkręciłem już 80 wkrętów zabezpieczonych butaprenem.
...Rudeboys, are comming to town...
http://fotolog.com/kaawa

Avatar użytkownika
Marek
 
Posty: 4050
Dołączył(a): Wt 02 maja, 2006
Lokalizacja: Gliwice
Ulubione góry: Małe Pieniny

Re: Rower w zimie

N 21 paź, 2007

Butapren to mało. Łebki wkrętów przebiją Ci dętkę. Zwykle jako izolację daje się do środka spory kawałek szerokiego slicka (po odcięciu drutów). I kolce wkręca się w klocki bieżnika, nie między nimi. Poszukaj na rowerowym preclu lub w witrynach internetowych odpowiedniej instrukcji. Sam nigdy się za to nie brałem. Za dużo dłubaniny, a efekt krótkotrwały. Choć przydałyby się takie opony przy zjeździe trasami narciarskimi. Tylko że tam i tak nie wolno jeździć na rowerze. Jak dotąd, na zwykłych gumach, udało mi się zjechać tylko z Ochodzitej i wielokrotnie niebieską trasą ze Stożka. Próba pokonania ścianki na czerwonej zakończyła się serią gleb. Dopiero tam długie kolce wydają się niezbędne. Jak dorobię się auta i bedę mógł dowozić rower pod samą trasę, pewnie zainwestuję w gotowe opony z kolcami. Odpowiedni stop zapewnia im znacznie większą żywotność.
Wirklich; ein zehnfach interessantes Land dieses Schlesien!
(Goethe)

http://przyslop-potocki.pttk.pl
http://aim-gory.blogspot.com/

kaawa
 
Posty: 432
Dołączył(a): Cz 08 lut, 2007
Lokalizacja: Oświęcim

Re: Rower w zimie

N 21 paź, 2007

...Rudeboys, are comming to town...
http://fotolog.com/kaawa

Poprzednia stronaNastępna strona
Powrót do Rowery

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość