Strona 1 z 1

Śmierć narciarza

Napisane: N 30 sty, 2011
przez fado76
Wczoraj będąc w Szklarskiej Porębie obserwowałem zabezpieczenia na trasie zjazdowej - chodzi mi o osłonę hydrantów oraz armatek śnieżnych. Wg mnie za słabo były one zabezpieczone. Za cienka warstwa ochronna, za nisko kończąca się... I proszę, dziś zginął młody narciarz:(
Czy nasze stoki dorównają kiedykolwiek standardom innych krajów europejskich???:((((

Re: Śmierć narciarza

Napisane: Wt 01 lut, 2011
przez fado76
Niestety kolejna smierc narciarza. Tym razem w Szczyrku. Uderzyl w drzewo:(

Re: Śmierć narciarza

Napisane: Pt 04 lut, 2011
przez fado76
Kolejna śmierć, tym razem w Ustroniu i znów drzewo...

Re: Śmierć narciarza

Napisane: N 27 mar, 2011
przez erwinos
szanowny kolego fago,jeżeli chodzi o bezpieczeństwo naszych stacji narciarskich to uwierz mi ,że w Polsce jest aż do przesady,sam jestem kierownikiem stacji narciarskiej i wiem ile muszę się z goprem sie użerać przed sezonem.Jeśli ktoś kiedyś był np w alpach na nartach to wie ,że tam nawet 1/3 siatek które są u nas nie ma (tylko w miejscach naprawde niebezpiecznych) Jedyne czego bym chciał w polsce to możliwość tak jak we włoszech robią carabinieri,wziąć takiego narciarza co mu się nieśmiertelność włączyła i wyrzucić go ze stoku.U nas po takiej akcji miałbym odrazu całą rzesze kancelarii odszkodowaczych.W naszej stacji potrafimy wygrodzić armatki ustawione poza trasą 10 m a przyjedzie Ci taki amator freeridinigu i jedzie poza trasą za siatkami po kablach koło hydrantów a potem wszyscy piszą ,że stacja jest źle zabezpieczona.

Re: Śmierć narciarza

Napisane: Cz 11 sie, 2011
przez OsadaNaBrzyzyku
Zgadzam się ze zdaniem erwinosa. Nie jest wcale tak źle jakby się wydawało!