Propagandowa superprodukcja TPN

... zjadowe, biegowe i nie tylko. Skitouring. Wszystko o możliwościach uprawiania sportów zimowych w górach.

Moderator: Moderatorzy

Avatar użytkownika
Czort
 
Posty: 1465
Dołączył(a): So 07 maja, 2005
Lokalizacja: Z Piekła Zdroju
Ulubione góry: Karpaty

Propagandowa superprodukcja TPN

Śr 27 mar, 2013

Polecam przeczytać artykuł dostępny pod linkiem.

Tak po krótce, film przedstawia przeciętnego narciarza pozatrasowego - maniakalnego pogromcę kozic, który beztrosko wywołuje lawiny z wywieszonym jęzorem na ustach, przy akompaniamencie głośnej muzyki (z boomoxa w plecaku?). Nie znam realnych statystyk mordowania i kaleczenia kozic przez narciarzy, ale uważam że film jest przekoloryzowany. Nie wspomnę, że TPN wydał na tą propagandę kupę kasy...
===============================
Tymczasem na horyzoncie - refraktor.pl

Zbiór paplanin geologicznych - sekwencjaboumy.blogspot.com

Omnia mea mecum porto...

Avatar użytkownika
Marek
 
Posty: 4015
Dołączył(a): Wt 02 maja, 2006
Lokalizacja: Gliwice
Ulubione góry: Małe Pieniny

Re: Propagandowa superprodukcja TPN

Cz 28 mar, 2013

Obejrzałem to dzieło. Podobają mi się akwarelowe Tatry i moment, w którym zjazdowcy po wyjściu z kolejki ruszają do kolektora, a skiturowiec rusza gdzie ma kaprys. To kwintesencja narciarskiej wolności.
Ale nie w TPN. Tu skiturowiec może sobie najwyżej wybrać z ograniczonej liczby dozwolonych opcji. I tak powinno być. Jak mu nie pasuje, niech jedzie w Alpy. Tam gór więcej i więcej wolno.
Przeczytałem też artykuł. Moim zdaniem autor jest ślepy na jedno oko, choć tendencyjność zarzuca stronie zlecającej produkcję tego obrazu, czyli TPN.
Nie widzę w filmie pogromcy kozic czy lawinoroba - maniaka. Ale widzę kozaka, który w swej samorealizacji realia ostoi dzikiej zwierzyny upycha tuż pod esicą. To nie jest film propagandowy, tylko dydaktyczny. Trudno oczekiwać, by mówił językiem dokumentu. A już na pewno nie powinien być laurką dla kochających inaczej. Kochających góry inaczej niż wciąż wyśmiewana stonka z ceprostrad. Trzeba pamiętać, że kładowcy też kochają góry i nie są tak liczni jak stonka :).
A co do lawin... pamięta ktoś historię sprzed kilku lat, w której grupa wolnych jeźdźców zrzuciła małą lawinę na inną grupę i pomknęła dalej, zupełne nieświadoma w swym przeżywaniu "funu", co dzieje się za plecami? Oburzeni miłośnicy gór z tatrzańskiego środowiska skiturowego powinni ten wypadek kojarzyć, bo zdarzył się w słowackich Tatrach. Ja natrafiłem na dyskusję o tym na którymś narciarskim forum.
Żeby nie wyjść na nawiedzonego kaznodzieję... pozwoliłem sobie raz płoszyć faunę tam, gdzie nie spodziewa się ludzi. Góry wyręczyły filanców i same spuściły mi łomot. A było to w czasach, gdy skiturowców w Tatrach prawie się nie widziało. Teraz jednak taka zabawa stała się już niebezpiecznie dla tych małych gór popularna.
Choć z sentymentem czytam przewodnik narciarski Oppenheima po przedwojennych Tatrach i łakomym okiem patrzę na tatrzański potencjał, to dziś na nartach poruszam się tylko po dozwolonych szlakach, czego i innym narciarzom życzę :).
Wirklich; ein zehnfach interessantes Land dieses Schlesien!
(Goethe)

http://przyslop-potocki.pttk.pl
http://aim-gory.blogspot.com/

j_sanders
 
Posty: 98
Dołączył(a): Pn 10 gru, 2007
Lokalizacja: Polska

Re: Propagandowa superprodukcja TPN

Pt 29 mar, 2013

Coż... Film kończy się pozytywnie - kozice całe, a narciarz 'pozatrasowy' zadowolony ;). Ale wracając do problemu jeżdżenia poza wyznaczonymi miejscami - moim zdaniem nie ma na to mocnych w TPN. No może gdyby zlikwidowano kolejkę na Kasprowy i skutecznie wyłapywano oraz karano co najmniej więzieniem (nie życzyłbym tego i wiem, że tak nie będzie). Naszła mnie taka refleksja podczas, gdy po raz pierwszy w życiu zachciało mi się pozjeżdżać z Kasprowego (taki skansen wobec rejonów alpejskich). Przypadło to akurat na dzień po dużych, nocnych opadach śniegu. Raniutko wszystko świeże i nietknięte, a wieczorem... każda połać śniegu rozjeżdżona (mówię o terenie gdzie nie wolno jeździć). To wszystko widać, jak na dłoni - dziesiątki, setki ludzi tak jeździło i nikt nic z tym nie robił... Więc cóż można o tym pomyśleć - widać, że park jest bezradny i tylko na filmy ich stać, bo w realu są nieskuteczni. A filmy zapewne i tak obejrzą nie ci, co jeździli poza trasą...

Avatar użytkownika
luk_m
 
Posty: 97
Dołączył(a): N 24 kwi, 2011
Lokalizacja: Bielsko
Ulubione góry: *

Re: Propagandowa superprodukcja TPN

Cz 22 sie, 2013

Propagandowa superprodukcja TPN tytuł dalece przesadzony, film jak najbardziej edukacyjny, a nie propagandowy. Wspomniany boombox w plecaku to nadinterpretacja uprzedzonego do produkcji widza;) Muzyka stanowi jedynie podkład do filmu :D

Powrót do Narty/Snowboard

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość