zimowa inwersja na Kopie Kondrackiej

Tatry, Pieniny, Beskid Śląski, Beskid Mały, Beskid Makowski, Beskid Żywiecki, Beskid Wyspowy, Gorce, Beskid Sądecki, Beskid Niski, Bieszczady i Góry Sanocko-Turczańskie

Moderator: Moderatorzy

Avatar użytkownika
Sebastian Słota
 
Posty: 92
Dołączył(a): So 21 sty, 2017
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: Pieniny, Mała Fatra

zimowa inwersja na Kopie Kondrackiej

So 12 sty, 2019

hu, hu, ha, zima nie jest zła!

Zanim przywaliło porządnie śniegiem i wędrówki po górach stały się niemożliwe / utrudnione, udało nam się zorganizować świetną wyprawę na Czerwone Wierchy. O co chodzi w zimowym łażeniu po górach i dlaczego ono jest takie fajne można przeczytać i zobaczyć w najnowszym wpisie na blogu:

http://sebastianslota.blogspot.com/2019/01/zimowa-inwersja-na-kopie-kondrackiej.html

DSC_7027-Pano.jpg

DSC_7166.jpg

DSC_7201.jpg

Sebastian Słota
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

Avatar użytkownika
Błędny Rybak
 
Posty: 842
Dołączył(a): So 19 maja, 2007
Lokalizacja: Warszawa
Ulubione góry: Beskid Niski, Beskid Wyspowy

Re: zimowa inwersja na Kopie Kondrackiej

N 13 sty, 2019

Kiedyś w połowie maja umierając w Zakopanem na sympozjum a jednak chcąc zrobić jakąś wycieczkę w Tatry, trochę zdesperowany bo deszcz padał i padał, przeszedłem tą trasę. I nagroda też mnie nie minęła bo choć koło schroniska na Hali Kondratowej deszcz siąpił beznadziejnie (było koło 6 rano) to postanowiłem podejść choć do granicy śniegu. I im wyżej podchodziłem to robiło się lepiej czyli słonecznej. A na Przełęczy pod Kopą było już pełne słońce a na Kopie Kondrackiej i wokół niej zobaczyłem to samo co wy. Tylko że ja nie spotkałem po drodze nikogo, dopiero gdy kończyłem pętelkę w schronisku posilając się radośnie spotkałem dwie kobiety krytycznie mi się przyglądające i jakoś tak krytycznie zagadujące. Może to były strażniczki albo ratowniczki, które oglądały moją wędrówkę przez lornetkę alboco? Zeskorupiały snieg był wszędzie a ja byłem bez raków i czekana i szedłem po tej skorupie (nawet kijków nie miałem :oops: ) i idąc z Kopy Kondrackiej do Przeł. Kondrackiej kilka razy pomyślałem, że jakbym się poślizgnął...


Twój pomysł na wycieczkę może nie był szatański ale dobrze przemyślany i może dlatego zdjęcia są bardzo ładne, choć nie wszystkie mi się wyświetliły.
Ой верше мій верше, мій зеłеній верше. юż ми так не будє, юż ми так не будє, як ми буłо перше.

Powrót do Karpaty

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości