Polskie Tatry z zachodu na wschód

Dyskusje o górach i turystyce górskiej. Jeśli Nie Wiesz gdzie napisać, istnieje duża szansa że należy to zrobić właśnie tu.

Moderator: Moderatorzy

Demis
 
Posty: 13
Dołączył(a): N 10 kwi, 2016
Ulubione góry: ANDY

Polskie Tatry z zachodu na wschód

So 01 cze, 2019

Czy ktoś z forumowiczów może próbował zrobić nasze Tatry w ciągu jednej doby? Start powiedzmy parking na Chochołowskiej dalej Grześ, Wołowiec i tak przez całe Tatry zachodnie (nie schodząc do doliny) przez Czerwone Wierchy, Świnicę, Orlą, Szpiglasowy, Rysy i kończąc na Palenicy?
Jak myślicie ile może trwać taki marsz?

Góral z WW
 
Posty: 511
Dołączył(a): Śr 13 lip, 2016
Lokalizacja: Wrocław
Ulubione góry: Tatary i oGóry

Re: Polskie Tatry z zachodu na wschód

N 02 cze, 2019

Oczywiście że próbowałem.
Ruszyłem dokładnie z parkingu na Siwej Polanie przed Chochołowską.
Ztego, co pamiętam, to miałem takie mędzyczasy:
Grześ 0:50
Wołowiec 1:10
Jarząbczy 1:25
Starorobociański 1:40
Pysznańska 2:05
(tu trochę zwolniłem, bo nie mogłem znaleźć szlaku)
Tomanowy 2:35
Ciemniak 2:50
(i znowu gaz, bo szlak się znalazł)
Kasprowy 3:20
Świnica 3:45
(tu niestety odstęstwo od twojego pomysłu zrobienia Orlej Perci i przejścia na Szpiglasowy bez schodzenia w doliny - dałem w prawo)
Gładki 4:05
Szpiglasowy 4:20
Mięgusz 4:45
Żabi Kuń 5:15
Rysy 5:45
i na dół.
Wyszło prawie 6 godzin, ale przed Chochołowską byłem w Piątce wpisać się do książki wyjść...
Aha, no i jeszcze na Palenicę z Rysów, ale to nie więcej niż trzy kwadranse...
Oczywiście szedłem na lekko.
To było dawno, mogę mylić się o jakieś 15 - 20 minut...

Świetny pomysł z tym nieschodzeniem do dolin !
Droga jest celem.

Demis
 
Posty: 13
Dołączył(a): N 10 kwi, 2016
Ulubione góry: ANDY

Re: Polskie Tatry z zachodu na wschód

N 02 cze, 2019

Pisałem poważnie a Ty sobie jaja robisz. Doliny miałem na myśli tylko w tych zachodnich przecież, aby iść tym już nieczynnym szlakiem Pyszniańska Przełęcz do Ciemniaka. Pierwsza dolina do której bym zszedł to piątka.

Avatar użytkownika
Maniek
Moderator
 
Posty: 679
Dołączył(a): Pt 14 wrz, 2007
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: Tatry, Dolomity

Re: Polskie Tatry z zachodu na wschód

Pn 03 cze, 2019

Chcesz poważnie - to proszę. Pomysł "nieschodzenia w doliny" jest nielegalny i łamie punkt 6. regulaminu Forum.
Chyba, że wystarasz się o stosownie zezwolenie TPN (w co wątpię).

W sieci znajdziesz kilka (lub więcej) opisów przejścia grani głównej, z tego możesz wyciągnąć informacje ile czasu potrzeba na przejście tych kawałków co można bez łamania przepisów. Po szlakach też jest wiele serwisów, które podają czasy przejścia.
Moim zdaniem w dobę przejść się nie da - chba, że wykręcisz czasy Górala z WW.
Maniek

Stefanek
Moderator
 
Posty: 582
Dołączył(a): Cz 19 wrz, 2013
Lokalizacja: Śląsk Opolski
Ulubione góry: Im większe tym lepsze.

Re: Polskie Tatry z zachodu na wschód

Pn 03 cze, 2019

Demis napisał(a):Czy ktoś z forumowiczów może próbował zrobić nasze Tatry w ciągu jednej doby? Start powiedzmy parking na Chochołowskiej dalej Grześ, Wołowiec i tak przez całe Tatry zachodnie (nie schodząc do doliny) przez Czerwone Wierchy, Świnicę, Orlą, Szpiglasowy, Rysy i kończąc na Palenicy?
Jak myślicie ile może trwać taki marsz?


Jeśli masz taki pomysł (lub ktoś inny z twojego otoczenia kto chciałby to zrobić) to prawdopodobnie jesteś bardzo mocno wytrenowany i biegasz najdłuższe górskie maratony. Czy tak jest?

Do przejścia masz 66.6 kilometrów i do pokonania ok. 10300 metrów przewyższeń w pionie łącznie czyli więcej niż Mont Everest od poziomu morza. To ekstremalnie dużo ale wydaje mi się, że jest do zrobienia za dnia najdłuższego dnia w roku kiedy dzień ma 17 godzin pod warunkiem, że całą drogę będziesz biegł trzymając dobre tempo (przez Zawrat, Rysy i Szpiglasową Przełęcz również biegiem) i pod warunkiem, że wytrzymałościowo masz blisko do supermena. Przy normalnym tempie startując z parkingu obejście TYLKO Doliny Chochołowskiej przez Grześ, Rakoń, Wołowiec, Jarząbny Wierch, Trzydniowiański Wierch to cały dzień solidnego marszu.

Obrazek

Demis
 
Posty: 13
Dołączył(a): N 10 kwi, 2016
Ulubione góry: ANDY

Re: Polskie Tatry z zachodu na wschód

Pn 03 cze, 2019

Niestety takich czasów jak Góral z WW nigdy nie będę miał :) Na ewentualny mandat jestem przygotowany, ważne żebym mógł iść dalej.

W żadnych biegach górskich nawet miejskich nie brałem udziału i na pewno tak mocny nie jestem bo gdybym był to temat byłby zbędny,
Co do mapy to mała korekta czyli dochodzę do pyszniańskiej przełęczy i idę dalej granicą dochodząc do ciemniaka, dalej tak jak na Twojej mapie. Także przewyższeń będzie mniej i kilometrów najprawdopodobniej też.

Jeśli nie dam rady w 24 godzinach, a będę miał siły i zdrowie to oczywiście nie zrezygnuje tylko pójdę dalej.
Planuje ruszyć w połowie lipca, jeśli warunki pozwolą wtedy też jest pełnia i trochę światła nie zaszkodzi :)
Zastanawiam się jedynie o której wyjść z parkingu? Bo wolałbym tatry zachodnie robić w dzień ze względu na strach przed niedźwiedziami (wiem, wiem mogą być wszędzie) bo podejrzewam że na orlej ich nie będzie, ale przechodząc trudny odcinek nocą też mi się to nie uśmiecha.

Stefanek
Moderator
 
Posty: 582
Dołączył(a): Cz 19 wrz, 2013
Lokalizacja: Śląsk Opolski
Ulubione góry: Im większe tym lepsze.

Re: Polskie Tatry z zachodu na wschód

Wt 04 cze, 2019

Demis napisał(a):Co do mapy to mała korekta czyli dochodzę do pyszniańskiej przełęczy i idę dalej granicą dochodząc do ciemniaka, dalej tak jak na Twojej mapie. Także przewyższeń będzie mniej i kilometrów najprawdopodobniej też.

Tam nie ma oznakowanego szlaku i program nie chciał mi wyznaczyć tamtędy żadnej trasy chociaż podobno jakaś ścieżka jest.

Jeśli nie dam rady w 24 godzinach, a będę miał siły i zdrowie to oczywiście nie zrezygnuje tylko pójdę dalej.

To musisz być prawie He-Man skoro sądzisz, że jesteś wstanie bez przerwy dreptać po górach ponad 24 godziny bez odpoczywania. Ja po 12 godzinach jestem trup, a nawet gdybym jakimś cudem nie był to odciski by mnie wykończyły. Stawiałbym na 30 godzin sprawnego marszu aby zrobić tę trasę. W 24 być może da się o ile będziesz szedł całą drogę sprawnie i szybko, tzn. jak dzik w maliny. Najlepiej byłoby zrezygnować z wchodzenia na Rysy w ogóle i wtedy będzie to bardziej realne. Program wyznaczył 26 godzin ale myślę, że bardzo zaniżył.

Bez wchodzenia na Rysy i idąc poza szlakiem przez Tomanowy Wierch Polski (czego nie polecam) masz 55km trasy i 8000m przewyższeń. Nadal bardzo bardzo dużo. Schodząc do doliny a idąc prze Tomanowy zbyt wiele nie zyskasz bo tam grzbietem też będzie sporo pod górę i w dół i tak kilka razy, są 3 szczyty i 4 przełęcze do pokonania co razem dać może prawie tyle przewyższeń ile schodzenie do doliny. Największy zysk jest na odpuszczeniu Rysów.

Edit: Jeśli faktycznie uważasz, że zdołałbyś się czegoś takie podjąć to zazdroszczę kondycji. Dla mnie wejście na Ciemniak z domku w Kościelisku i zejście do wiochy już jest męczące.

Demis
 
Posty: 13
Dołączył(a): N 10 kwi, 2016
Ulubione góry: ANDY

Re: Polskie Tatry z zachodu na wschód

Wt 04 cze, 2019

Z tego co wiem to ścieżka jest chociaż nigdy nie byłem na pyszniańskiej, ważne żeby nie błądzić i nie tracić czasu, ale z fotografii wynika że coś tam jest przedeptane.

Według mapa-turystyczna czas przejścia 38 godzin nie wliczając przejścia tym "zamkniętym" szlakiem. On też ma około 8-9 km tak na szybko licząc.
Rysy to wisienka torckie wiec muszą być.

A idąc na Ciemniak z Kościeliska też się zmęczę, jednak w brew pozorom chodzenie jest bardzo proste :D
Najgorsze tak jak pisałeś odciski, ból kolan, otarcia pachwin.

Stefanek
Moderator
 
Posty: 582
Dołączył(a): Cz 19 wrz, 2013
Lokalizacja: Śląsk Opolski
Ulubione góry: Im większe tym lepsze.

Re: Polskie Tatry z zachodu na wschód

Wt 04 cze, 2019

Demis napisał(a):Najgorsze tak jak pisałeś odciski, ból kolan, otarcia pachwin.

Nie tylko to. Przy ekstremalnie długim marszu bez schodzenia w dolinę jest problem z wodą. Sam wypijam 3 litry na 10 godzin marszu, a jak jest duży upał to więcej. Przy 30-40 godzinach potrzebowałbym z 9-12 litrów. W schronisku uzupełnić można, ale jak to jest środek sezonu to uwierz mi sporo czasu się wystoisz w kolejce do bufetu.

Demis
 
Posty: 13
Dołączył(a): N 10 kwi, 2016
Ulubione góry: ANDY

Re: Polskie Tatry z zachodu na wschód

Śr 05 cze, 2019

Zdaje sobie z tego sprawę, do kasprowego potrzebuje minimum 5 litrów, gdzie mam nadzieje coś kupić. Następny wodopój podczas schodzenia z krzyżnym. Zawsze jednak można poprosić dobrych ludzi i na pewno nie odmówią w potrzebie. Wszystko jest uzależnione od pogody ważne żeby nie było upałów bo to nawet nie ma sensu zaczynać.

Powrót do Rozmowy o górach

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość