Babia Góra z małym dzieckiem

Posiadając małe dziecko nie trzeba rezygnować z górskich wypraw i wycieczek, wręcz przeciwnie - czy może być coś lepszego niż zaszczepienie własnej latorośli miłości do gór?

Moderator: Moderatorzy

daku
 
Posty: 1
Dołączył(a): Pt 21 paź, 2011
Ulubione góry: wszystkie

Re: Babia Góra z małym dzieckiem

N 30 paź, 2011

Pierwszy post więc witam Wszystkich serdecznie, jako że po górach chodzimy prawie wyłącznie rodzinie (Ania 31l Antek 5l ja 31l) pozwolę sobie na kilka słów w temacie. Uważam że "wyprawa" w góry z dzieckiem po odpowiednim przygotowaniu nie jest znacząco bardziej niebezpieczna od choćby spacerów po lesie a może nawet po parku. Wiadomo że długość, czas oraz trudność trasy powinniśmy dobierać nie pod siebie ale pod dziecko o przygotowaniu kurtek, butów, ciepłych napojów jedzenia, sprawdzenia prognoz pogody itd.. jako że jesteśmy na górskim forum nawet nie wspomnę, ale z doświadczenia powiem że dobór trasy to 95% sukcesu. My z Antkiem nigdy nie chodziliśmy nosząc go w nosidełku, zaczeliśmy gdy miał 3 lata i mógł już pokonywać trasę (dobraną do swoich możliwości ) na własnych nogach i wiem że jeżeli dziecko będzie zadowolone i dumne z tego że samo przeszło trasę (czasami warto te zadowolenie wspomóc nagrodą np: jakiś lizak, autko czy choćby zjazd torem saneczkowym na szczycie, szczególnie gdy dziecko jest mniejsze) to z utęsknieniem będzie oczekiwało kolejnego wyjazdu w góry. A chyba nie muszę nikomu opisywać jak wszelkie formy spędzania czasu razem dobrze wpływają na relacje z dzieckiem. Co do opinie o braku odpowiedzialności przy zabieraniu dzieci na niektóre szlaki miedzy innym perć akademików co było poruszane w temacie chciałem tylko napisać że przy zachowaniu zdrowego rozsądku i przy umiejętności zachowania się w górach to naprawdę nie jest to tak niebezpieczne jak się niektórym wydaje. Niedawno bo 17-09-2011 wchodziliśmy z Antkiem 5l właśnie percią i muszę przyznać że sprawiło mu to wielką frajdę, trasę pokonał bez większych trudności a na Babiej miał jeszcze sporo sił na zabawę. Według mnie najgorsze jest gdy dzieci w górach się nudzą bo to najkrótsza droga by je zniechęcić do wyjazdów. Czasami właśnie "trudności" czy odcinek w ciemnościach z czołówkami powoduje że wyjazd jest niezapomniany. Pozdrawiam
https://picasaweb.google.com/wojtekdaku ... directlink

nataren
 

Re: Babia Góra z małym dzieckiem

Wt 08 lis, 2011

Nie bylo mnie troche czasu na Forum i widze ze rozpoczalem mala dyskusje. Okazuje sie ze wiekszosc glosow, mniejsza o to czy zgadzajacych sie z moimi opiniami czy nie, odbiegla znacznie od pierwotnego tematu. Zalaczyliscie piekne zdjecia z wypraw z dziecmi, opisy gorskich wycieczek z dziecmi. No wlasnie, z dziecmi kilkuletnimi i starszymi, sprawnie poruszajacymi sie na nogach. Wiec pytam: a co piernik do wiatraka???
A moja uwaga byla na temat braku odpowiedzialnosci rodzica, ktory NIESIE DZIECKO W NOSIDELKU, powtarzam W NOSIDELKU, na trudna trase (jako przyklad podalem wycieczke na Babia Gore). Czy jest to trasa krotka czy dluga, bezpieczna czy niebezpieczna jest to wzgledne. Przy dobrej pogodzie zapewne relatywnie krotka i bezpieczna. Szanownym krytykom, ktorzy pelni szlachetnej pasji oburzyli sie na mnie, zadam pytanie. A co zrobicie jak w czasie tej wspaniale zapowiadajacej sie wycieczki zacznie padac ulewny deszcz, polaczony z porywistym wiatrem lub nie daj Boze rozpeta sie burza? Jak skrocicie wycieczke? Niestety w tym konkretnym przypadku (Babia Gora) nie ma mozliwosci skrocenia wycieczki, pozostaje tylko odwrot i moze sie zdarzyc ze bedzie to dlugi odwrot.
Jak moje dziecko bylo male, zabieralem je na nosidelku ne wycieczki, rowniez w gory, ale tak dobierajac trase, aby ZAWSZE byla mozliwosc awaryjnego skrocenia trasy i dzieki temu nigdy nie znalazlem sie w zadnej opresji.
Jesli moje uwagi sklonily chociaz jedna osobe do refleksji nad swoim postepowaniem, to uwazam ze odnioslem sukces.
Pozdrawiam Was wszystkich i do zobaczenia w gorach.

Avatar użytkownika
Siasia_Mosad
 
Posty: 976
Dołączył(a): N 23 wrz, 2007
Lokalizacja: WPR
Ulubione góry: Verticale i ludzie

Re: Babia Góra z małym dzieckiem

Wt 08 lis, 2011

Ok, masz wiele racji w tym, co piszesz.

Ale ja nie bardzo widzę różnicę między roczniakiem w nosidełku a 2,5 latkiem na własnych nogach, kiedy rozpęta się burza czy zacznie lać ulewny deszcz?
Czasami burza jest tak gwałtowna i tak krótka, że możesz nawet nie zdążyć dojść do tej swojej alternatywnej ścieżki ewakuacyjnej. Warto natomiast pamiętać jak najlepiej zabezpieczyć dziecko na wypadek takich sensacji pogodowych, które w górach chyba nikogo nie dziwią...
Jak już pisałam, chodzę po górach od pieluch i niejeden deszcz w górach z rodzicami przeżyłam i jakoś nie czuję się z tego powodu pokrzywdzona. Miałam pelerynkę, jeszcze taką plastikową, i było git.
Obrazek

I am metal, HEAVY METAL!!!

siker
 
Posty: 85
Dołączył(a): Śr 10 lis, 2010
Ulubione góry: Tatry

Re: Babia Góra z małym dzieckiem

Śr 09 lis, 2011

Chciałem napisać: znowu to samo... Sasia dobrze napisała. Wszystko zależy od Rodziców i ich odpowiedzialności. Ja wybierając się z córką w Tatry sprawdziłem wszystkie możliwe prognozy oraz sam dokonałem analizy niży/wyży, ale tak jak z lawinami nigdy nie ma 100% bezpieczeństwa.
Myślisz że w Szwajcarii (lub gdziekolwiek indziej) dzieci nie jeżdżą z rodzicami samochodem, gdzie różnice wysokości między miejscowościami są większe niż nasz Babia.
Może inaczej odbierasz Babia, dla mnie przy dobrej pogodzie jest to górka na spacer ze znajomymi, a nie szczyt do zdobycia. Wszystko sie zmienia przy załamaniu, wtedy jest bardzo niebezpieczna.

P_A_B_L_O
 
Posty: 75
Dołączył(a): Wt 11 sty, 2011
Ulubione góry: Karpaty

Re: Babia Góra z małym dzieckiem

Cz 08 gru, 2011

Basia Z. napisał(a):A demonstrowane zdjęcie być może ukaże się w poradniku dla wędrujących rodzin, który jest przygotowywany przez PTTK.
Nie omieszkam zademonstrować jak już będzie gotowy.


Jeżeli masz na myśli ten poradnik:

http://www.rodzina.pttk.pl/files/rodzin ... radnik.pdf

to w wersji elektronicznej już jest na stronie PTTK ( http://www.rodzina.pttk.pl/node/71 ).

Pozdrawiam, PABLO
-----------------------------------------------------------------------
Zapraszam na stronę WWW Klubu Karpackiego: http://www.klub-karpacki.org

Avatar użytkownika
Lucass
Administrator forum
 
Posty: 2740
Dołączył(a): Wt 17 lis, 2009
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: Małe Pieniny i Kan-goory ;-)

Re: Babia Góra z małym dzieckiem

Cz 08 gru, 2011

nataren napisał(a):Jak moje dziecko bylo male, zabieralem je na nosidelku ne wycieczki, rowniez w gory, ale tak dobierajac trase, aby ZAWSZE byla mozliwosc awaryjnego skrocenia trasy i dzieki temu nigdy nie znalazlem sie w zadnej opresji.
No to może podasz jakąż trasę takiej wycieczki? Łącznie z drogą ewakuacyjną. Będzie jak znalazł dla chcących iść w góry z maluchem, niekoniecznie na Babią.
I rzeczywiście dzięki temu nie znalazłeś się w opresji? Czy może raczej ze względu na warunki pogodowe, które po prostu nie były opresyjne.
www.wedrowki.com
I don't want to start any blasphemous rumours / But I think that God's got a sick sense of humour
And when I die I expect to find Him laughing
- Martin Gore - DM

Avatar użytkownika
Basia Z.
 
Posty: 470
Dołączył(a): Cz 13 wrz, 2007
Lokalizacja: Chorzów

Re: Babia Góra z małym dzieckiem

So 17 gru, 2011

Lucass napisał(a):
nataren napisał(a):Jak moje dziecko bylo male, zabieralem je na nosidelku ne wycieczki, rowniez w gory, ale tak dobierajac trase, aby ZAWSZE byla mozliwosc awaryjnego skrocenia trasy i dzieki temu nigdy nie znalazlem sie w zadnej opresji.
No to może podasz jakąż trasę takiej wycieczki? Łącznie z drogą ewakuacyjną. Będzie jak znalazł dla chcących iść w góry z maluchem, niekoniecznie na Babią.
I rzeczywiście dzięki temu nie znalazłeś się w opresji? Czy może raczej ze względu na warunki pogodowe, które po prostu nie były opresyjne.


Takich tras jest pełno.
Z moich doświadczeń - Pieniny i Małe Pieniny, bo sieć szlaków jest tam bardzo gęsta, dalej - ulubione przez dzieci Góry Stołowe.
Moje dzieci bardzo lubiły Słowacki Raj i dolinne szlaki w Małej Fatrze - np. Diery. Jak były młodsze to na trasach z drabinkami trzeba je było asekurować.

Kiedy mieli 4 i 9 lat byliśmy też w Bieszczadach i przechodzili trasy 5-6 godzinne.

Zresztą bardzo trudno polecić coś konkretnego, bo inaczej się chodzi z 2-latkiem a inaczej z 10-latkiem.

Basia
--------------------------------------------------------------------
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki - SKPG Gliwice :)

http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/kurs-20132014/

Avatar użytkownika
Basia Z.
 
Posty: 470
Dołączył(a): Cz 13 wrz, 2007
Lokalizacja: Chorzów

Re: Babia Góra z małym dzieckiem

N 25 gru, 2011

P_A_B_L_O napisał(a):
Basia Z. napisał(a):A demonstrowane zdjęcie być może ukaże się w poradniku dla wędrujących rodzin, który jest przygotowywany przez PTTK.
Nie omieszkam zademonstrować jak już będzie gotowy.


Jeżeli masz na myśli ten poradnik:

http://www.rodzina.pttk.pl/files/rodzin ... radnik.pdf

to w wersji elektronicznej już jest na stronie PTTK ( http://www.rodzina.pttk.pl/node/71 ).

Pozdrawiam, PABLO


Dziękuję, egzemplarze autorskie mam już w domu :)

Miło zobaczyć tyle znajomych zdjęć.

Basia
--------------------------------------------------------------------
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki - SKPG Gliwice :)

http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/kurs-20132014/

wator
 
Posty: 20
Dołączył(a): Wt 23 lis, 2010
Ulubione góry: Beskid Sądecki

Re: Babia Góra z małym dzieckiem

Pt 09 mar, 2012

nataren, myślę iż wszyscy bardzo się cieszą z tego iż odpowiednio (przynajmniej wg. swojego uznania) zabezpieczyłeś swojego dzieciaka idą z nim gdzieś w góry. To czy to co zrobiłeś wg swojego uznania jest odpowiednie jest kwestią dyskusyjną bo pewnie jeden powie że nie drugi że tak - analogicznie jak w przypadku Babiej góry. Dyskusja czy bezpieczniej jak się go ma w nosidełku czy jak idzie o własnych siłach wydaje się trochę jałowa. Zarówno w tym jak i w tym przypadku możesz trafić na złą/dobrą pogodę i tak samo możesz się potknąć jak i dzieciak. Niespodzianka w pogodzie może spotkać nas w każdyc górach. Do momentu gdy nie jest to burza na grani tylko deszcz to od tego się nie umiera. Różnica natomiast jest taka że jak dzieciak się zmęczy a idzie o własnych siłach to bardzo mu nie jesteśmy w stanie pomóc, a jak jest jeszcze w nosidełku to rodzice/uczestnicy wycieczki mogą się zmienić. Co więcej jak masz załamanie pogody to i w jednym przypadku i w drugim deszcz leje tak samo. Uważam że żadne przesadzanie nie jest stosowne. Możesz mam coś wachnięte pod kopułą ale nie przerażają mnie ludzie którzy idą na np Babią z Dzieciakiem, ale tacy co z dzieciakiem z domu nie wychodzą w żadne góry już tak.

perduto
 
Posty: 10
Dołączył(a): Cz 11 sie, 2011
Ulubione góry: Polskie Góry

Re: Babia Góra z małym dzieckiem

Cz 21 cze, 2012

Temat nie bardzo dotyczy spierania się o to, kto dobrze, a kto źle zabezpiecza swoje dziecko.
A już na pewno nie powinien dotyczyć wtrąceń osób odnośnie wycieczek rodziców z dziećmi.
To co dla niektórych jest sufitem, dla innych jest dopiero podłogą, jak kiedyś powiedział pewny mądry człowiek w pewnym mądrym filmie...
Dlatego każdy niech robi wg siebie byle z głową.

A Babia Góra choć z możliwie szybko zmienną pogodą jest i tak super miejscem na wypad z dzieckiem, dziećmi.
Tylko się przygotować odpowiednio i w drogę.
Ja z rodzinką jestem po tegorocznej wycieczce na Babią i polecam innym.

Avatar użytkownika
adiadzio
 
Posty: 53
Dołączył(a): Pt 28 gru, 2012
Lokalizacja: Wodzisław Śląski
Ulubione góry: Tatry, Beskidy i kazde inne:)

Re: Babia Góra z małym dzieckiem

Wt 03 cze, 2014

na babiej jeszce nie byłem i zamierzam wejść z corką 4 lat, cześciowo używając nosidła, czy jest odpowiednie podejście?
wiem że percią odpada. ps dziecko jest dosyć wytrwałe jeśli chodzi o chodzenie ale tylko po g.órach:)
w zeszłym roku zeszła sama z Giewontu, pod Giewont w nosidle.chciałbym wybrać trasę odpowiednią więc proszę o rady:)

Avatar użytkownika
Lucass
Administrator forum
 
Posty: 2740
Dołączył(a): Wt 17 lis, 2009
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: Małe Pieniny i Kan-goory ;-)

Re: Babia Góra z małym dzieckiem

Wt 03 cze, 2014

Najrozsądniejsze od Krowiarek czerwonym.
www.wedrowki.com
I don't want to start any blasphemous rumours / But I think that God's got a sick sense of humour
And when I die I expect to find Him laughing
- Martin Gore - DM

Avatar użytkownika
adiadzio
 
Posty: 53
Dołączył(a): Pt 28 gru, 2012
Lokalizacja: Wodzisław Śląski
Ulubione góry: Tatry, Beskidy i kazde inne:)

Re: Babia Góra z małym dzieckiem

Śr 04 cze, 2014

dzieki:) tak sadziłem ale wolałem sie upewnić, bo trasy nie znam:)
pozdrawiam

Avatar użytkownika
adiadzio
 
Posty: 53
Dołączył(a): Pt 28 gru, 2012
Lokalizacja: Wodzisław Śląski
Ulubione góry: Tatry, Beskidy i kazde inne:)

Re: Babia Góra z małym dzieckiem

N 08 cze, 2014

Moge smiało polecić te trase, moja mała szczyt zdobyła o własnych siłachi na własnych nogach, niestety zejście to juz tylko transport śpiocha:) była zadowolona wiec mogę polecić innym dzieciakom:)

wilhelmina
 
Posty: 44
Dołączył(a): Pn 18 cze, 2012
Ulubione góry: Gorce

Re: Babia Góra z małym dzieckiem

Pn 09 cze, 2014

Ja bym tam znowu Babiej z 4-ro latkiem nie polecała.
Dla 4-ro latka, trasa długa, mało-urozmaicona terenowo (w sensie że tylko pod górę, nie ma gdzie odpocząć zbiegając z górki, brak strumyczków), do tego z solidnym przewyższeniem, może być ciężka i może dziecię zniechęcić. Zejście kto wie, czy dla małych nóżek nie będzie jeszcze gorsze.
Jakkolwiek mówię to z perspektywy posiadaczki także 4-ro latka, ale który już nosidła od minionego lata nie używa. Być może gdyby go częściowo nieść w nosidle, sprawa byłaby inna.

Poprzednia stronaNastępna strona
Powrót do Z dziećmi w góry

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 1 gość