Krywań 2495m. - (Tatry Wysokie) - Święta góra Słowaków.

Informacje, dyskusje i komunikaty o GPI - inicjatywie Forumowiczów e-gory.pl stworzenia bazy informacji o górach Polski, Europy i Świata.

Moderator: Moderatorzy

Co sądzisz o tej relacji ??

Bardzo dobra.
7
88%
Dobra.
1
13%
Średnia.
0
Brak głosów
Zła.
0
Brak głosów
Bardzo zła.
0
Brak głosów
 
Liczba głosów : 8
Avatar użytkownika
pawelk84
 
Posty: 679
Dołączył(a): N 22 maja, 2005
Lokalizacja: Rabka-Zdrój/Kraków
Ulubione góry: Wszystkie

Krywań 2495m. - (Tatry Wysokie) - Święta góra Słowaków.

Pn 02 sty, 2006

Krywań (Tatry Wysokie) – 2495m n.p.m. – Najwyższy szczyt Tatr Liptowskich, narodowa góra Słowaków - 24.VII.2005.

1. Informacje ogólne.
Krywań jest najwyższym wierzchołkiem Liptowa, często opiewanym w ludowych legendach oraz pieśniach zarówno po słowackiej, jak i polskiej stronie Tatr. Przez Słowaków jest uznawany na najpiękniejszy wierzchołek Tatr. Posiada status narodowej góry Słowaków, którzy corocznie, już od 1841 roku urządzają na niego patriotyczne wycieczki. W ostatnich latach, w związku z ochroną tatrzańskiej przyrody wycieczki te rozłożone są na trzy kolejne dni z dziennym limitem wejść.
Oprócz wierzchołka głównego liczącego 2495m masyw Krywania posiada jeszcze kilka pomniejszych wierzchołków, które nie stanowią jednak szczególnie wyrazistych kulminacji. Są to m.in. Mały Krywań (2335m), Wyżnia Przechyba (1982m) i Niżnia Przechyba (1779m.).
Masyw Krywania od zachodu ograniczony jest wyjątkowo długą, bo mającą aż 12 km długości Doliną Koprową, od północy Doliną Niewcyrką, od wschodu Doliną Ważecką oraz przełęczą Szpara, oddzielającą Krywań od Krótkiej (2375). Południowe zbocza opadają natomiast łagodnie w kierunku Liptowa i powoli wytracają swoją wysokość, jako iż masyw Krywania leży w ciągu południowej granicy Tatr.
Warto również zwrócić uwagę na znajdujące się w rejonie Krywania stawy, tj. Niżni Teriański Staw (1940m) leżący w Dolinie Niewcyrce pomiędzy masywami Krywania, a Hrubego (2428m) oraz Zielony Staw Ważecki (2013m) leżący w Dolinie Ważeckiej pomiędzy masywem Krywania, a Krótką Wieżą (2197m).
Szczególnie ładnie masyw Krywania wygląda od strony północnej, chociażby z Kasprowego Wierchu (1987m) czy Świnicy (2301m), gdyż tworzy bardzo charakterystyczny piramidalny wierzchołek, przypominający nieco czapkę smerfa. Można stwierdzić, że jest to obok Giewontu jeden z najbardziej charakterystycznych wierzchołków tatrzańskich. Krywań widoczny jest często także ze znacznie oddalonych pasm polskich Beskidów, m.in. bardzo ładnie widać go ze szczytu Leskowca w Beskidzie Małym, gdyż wystaje zza przeł. Krowiarki.
Na Krywań prowadzą dwa znakowane szlaki turystyczne, tj. szlak zielony od Trzech Studniczek oraz szlak niebieski prowadzący od przystanku autobusowego Podbański Biały Wag bądź od Szczyrbskiego Jeziora, o ile najpierw przejdziemy magistralę na odcinku Szczyrbskie Jezioro - Jamski Staw.
W rejonie Krywania nie ma natomiast żadnego schroniska górskiego, choć warto odnotować, iż właśnie we wspomnianych już Trzech Studniczkach powstało pierwsze tatrzańskie schronisko – Ważecka Chata, w której spał m.in. Stanisław Staszic w 1805 roku.

2. Przygotowanie.
W zasadzie wyjście na Krywań jeszcze w okresie wiosennego planowania wypraw i wycieczek górskich na nadchodzący sezon nie było przesądzone. Na początku lipca dostałem informację, że rabczański oddział PTTK szykuje luźną wycieczkę na ten szczyt. Trzy lata temu byłem na podobnej wycieczce na Jagnięcym Szczycie (2230m), gdzie atmosfera było całkiem fajna i nie było mowy o żadnej dyscyplinie, gdyż wycieczki te organizowane są dla przewodników górskich, ratowników górskich i ogólnie ludzi mających jako takie doświadczenie górskie. Jako, iż wyjazd na Słowacje kosztowałby około 100 zł, postanowiłem wraz z moją Iną skorzystać z tej okazji i zapisaliśmy się na ten jednodniowy wyjazd. Koszt 50 zl. Duże znaczenie miało to, iż trasa wyjścia na tych wycieczkach zazwyczaj różni się od trasy zejścia, co jest trudne do uzyskania jadąc własnym samochodem.
Jako iż kondycyjnie, po wyprawie na Olimp i wcześniej wyjściu na Rysy staliśmy całkiem dobrze, całe przygotowanie ograniczyło się do spakowania plecaka i przygotowaniu prowiantu.

3. Dojazd.
Jak napisałem powyżej, do Trzech Studniczek pod Krywaniem jechaliśmy wypożyczonym przez PTTK Rabka-Zdrój autobusem, więc problem dojazdu w zasadzie nas nie dotyczył. Granicę przekroczyliśmy w Chyżnem, a następnie przez Liptowski Mikulasz skierowaliśmy się do Trzech Studniczek.
Jadąc z Krakowa granicę można przekroczyć także na Łysej Polanie i objeżdżać Tatry od strony wschodniej. Wydaje mi się, że czasowo obie trasy wychodzą podobnie, dlatego najlepiej jest na Słowację wjeżdżać jednym przejściem, natomiast do Polski wracać przez drugie. Objeżdżamy wtedy całe Tatry dookoła i mamy sposobność oglądać praktycznie wszystkie ważniejsze rejony tatrzańskie, m.in. otoczenie Gierlacha (2655m) czy grań Tatr Bielskich. Widzimy również wtedy ogrom zeszłorocznych zniszczeń. Wiatrołomy, zwłaszcza w rejonie Smokowców przybrały rozmiar kataklizmu i w zasadzie po horyzont widać tylko i wyłącznie poprzewracane drzewa. Razem zagładzie uległo 12,5 tys. hektarów lasu, a sprzątanie lasu ma potrwać do 30 lat.

4. Opis wycieczki.
Wycieczkę na Krywań rozpoczynamy w osadzie Trzy Studniczki, zwanej także czasem po polsku Trzema Źródłami. W odległości ok. 3 minut od początku szlaku znajduje się przystanek autobusowy. Jeżeli jedziemy prywatnym samochodem bądź wypożyczonym autokarem możemy podjechać jeszcze kilkaset metrów w stronę Szczyrbskiego Jeziora. Znajduje się tu kilka budynków, ale najbardziej interesująca rzeczą jest fakt, że właśnie w tym miejscu stało kiedyś Schronisko Ważeckie. Wybudowane w 1933 roku zostało zniszczone w walkach z Niemcami we wrześniu 1944 roku. Kolejny budynek schroniska postawiono w roku 1961, niemniej już w 1970 roku zaprzestano go używać jako schronisko. I ten budynek strawił pożar w 1999 roku. Do dzisiaj stoi tu kilka budynków mieszkalno-gospodarczych. Aktualnie jest to jedna z baz służących do zwózki z okolicznych lasów powalonych w huraganie z 2004 roku drzew. Na polanie znajduje się również głaz upamiętniający partyzantów walczących z Niemcami z oddziału „Vysoké Tatry”. Jest tu również zbieg szlaków turystycznych. Poza zielonym biegnącym w jedną stronę na Krywań (dokładnie do „rozstaju pod Krywaniem”, gdzie spotyka się ze szlakiem niebieskim), a w drugą stronę wzdłuż Drogi Wolności do Szczyrbskiego Jeziora, miejsce to przecina również czerwony szlak (tzw. magistrala) prowadzący w jedną stronę do Szczyrbskiego Jeziora przez Jamski Staw, a w drugą do Podbańskiego. Swój początek ma tu również malowniczy szlak niebieski biegnący Doliną Koprową, a potem Hlińską, wnoszący się na Wyżnią Przełęcz Koprową i dalej zbiegający z niej przez Dolinę Mięguszowiecką do Szczyrbskiego Jeziora.
Z Trzech Studniczek idziemy dość nużącym lasem i po kilkunastu minutach wychodzimy na Polanę Krywańską, przecinamy ją w prawo i zaczynamy bardzo monotonny marsz krótkimi i częstymi zakosami w górę. Niejednokrotnie droga jest zatarasowana przez zwalone drzewa, niemniej nie ma już większego problemu z ich obejściem. Po jakimś czasie mijamy kolejny głaz poświęcony partyzantom (a dokładnie kpt. Stefanowi Moravka). Około dwie minuty stąd, boczną ścieżką w prawo, znajduje się zrekonstruowany bunkier partyzancki. Po kilkunastu minutach dochodzimy do polany Koszarzysko. Jest to dobre miejsce na pierwszy odpoczynek. Z Trzech Studniczek idziemy wszak już około godziny i mamy zrobione nieco ponad 300 metrów przewyższenia. Następnie wznosimy się jeszcze lasem na szczyt Gronik (1576m) i tuż za nim wchodzimy w piętro kosówki. Rozpoczynają się nam ukazywać przepiękne widoki, zwłaszcza na same zbocza Krywania. Widok na stronę zachodnią zasłania nam jeszcze Kopa Krywańska (1773m), natomiast widok na Tatry Zachodnie z każdą minuta poszerza się i jest naprawdę bardzo ładny.
Idziemy teraz długimi zakosami przez kosodrzewinę. Coraz piękniejsze widoki odsłaniają się nam z każdą chwilą. Po pewnym czasie ukazuje nam się piękny widok grani Tatr Wysokich z Siodełkową Kopą (2061m) na pierwszym planie. Za naszymi plecami widać równinę Liptowa z zamykającymi ją Tatrami Niskim. Po pewnym czasie szlak wrzyna się w zbocze i wchodzi w zachodnią ścianę Wielkiego Żlebu. Po pewnym, czasie trawersujemy ten żleb i spotykamy się ze szlakiem niebieskim idącym od Jamskiego Stawu. Kończy się tu szlak zielony i od tej pory idziemy już szlakiem niebieskim. Miejsce spotkania szlaków nazywa się rozstajem pod Krywaniem. Wspinamy się teraz nieco poniżej grani i po pewnym czasie osiągamy szczyt Małego Krywania (2334m). Roztaczają się coraz piękniejsze widoki zwłaszcza na Tatry Wysokie. Następnie osiągamy Krywańską Przełączkę (po słowacku miejsce to nazywane jest Daxnerowym Sedlem), skąd możemy zerknąć w dół na Zielony Staw Ważecki, leżący około 300 metrów pod nami. Szlak wiedzie stąd na szczyt głównie piargami i gruzowiskami (powstałymi na skutek ruchy turystycznego, brak jest rozpowszechnionego w Polsce „chodnika” z granitowych głazów), napotyka się jednak na miejsca wytarte i śliskie. Są momenty, gdzie trudno jest się wyminąć z ludźmi schodzącymi z wierzchołka. Niebezpieczeństwo nie rodzi się tu jednak z problemów technicznych, tylko ze zbyt dużej czasami ilość ludzi, a zwłaszcza z ich nierozwagi. Szlak jako taki jest generalnie ładny, niesamowicie widokowy i dość łatwy, zwłaszcza dla ludzi po Tatrach już chodzących.
Osiągamy wreszcie wierzchołek. Oczom naszym ukazuje się niesamowita 360-stopniowa panorama. Widać praktycznie wszystko w Tatrach. Przy ładnej pogodzie jest to chyba najlepszy tatrzański punkt widokowy. Ma na to wpływ również fakt, że Krywań leży niejako z boku Tatr, którym jakby się przyglądał. Na szczycie znajduje się dwuramienny krzyż oraz dwie tablice pamiątkowe. Od rozstaju pod Krywaniem na szczyt idzie się około godziny. Od Trzech Studniczek prawie cztery godziny. Niemniej bez wątpienia zmęczenie jest tutaj wynagrodzone. Wierzchołek jest dość spory, przez co pewna ilość turystów nie koniecznie musi wpływać na obniżenie jego walorów widokowych i ogólnego samopoczucia po zdobyciu góry. Na szczycie robimy sobie z Eweliną sporo zdjęć, a także staramy się zmontować panoramę. Jak się potem okazało wyszła bardzo dobrze.
Powrót – przynajmniej do rozstaju pod Krywaniem – wymaga uwagi w związku z pewną ekspozycją i dużą nieraz ilością turystów. Od połączenia szlaków niebezpieczeństwo w zasadzie zanika. My zdecydowaliśmy się wracać inną drogą i dlatego w dół poszliśmy szlakiem niebieskim. Widokowo i czasowo prezentuje on podobny poziom, co szlak zielony. Droga do Jamskiego Stawu trwa około 2 godziny 45 minut. Widoki są również przepiękne, choć na stronę Tatr Zachodnich nieco już zasłonięte. W okolicach Jamskiego Stawu mamy do wyboru trzy warianty. Możemy albo wracać się magistralą do Trzech Studniczek (tworzy to niejako pętlę i zwłaszcza dla turystów, którzy zostawili samochód w Trzech Studniczkach jest to propozycja kusząca, gdyż dzięki temu nie muszą schodzić ze szczytu tą samą drogą, którą na niego wyszli). Możemy również iść magistralą, ale w drugą stronę, tj. do Szczyrbskiego Jeziora, a także schodzić do przystanku Podbański Biały Wag. Ostatnia droga jest zdecydowanie najkrótsza, aczkolwiek trzeba sobie wcześniej sprawdzić rozkład miejscowych autobusów. Pozostałe dwie drogi (a w sumie jedna, tylko w dwóch kierunkach) są czasowo i kondycyjnie w zasadzie podobne. Widokowo najlepiej jednak schodzić do Szczyrbskiego Jeziora, gdyż samo to miejsce jest przepiękne i oferuje bardzo ładne panoramy. Jest tu również sporo atrakcji turystycznych, co powoduje, że dla wielu Sczyrbskie Jezioro jest atrakcją samą w sobie. Również komunikacyjnie jest to najbardziej dostępne miejsce. Jak nietrudno się domyśleć nasza wycieczka wybrała wariant właśnie do Szczyrbskiego Jeziora. Decyzja ta była jednak po części wymuszona również faktem, iż szlak do Podbańskiego Białego Wagu był zamknięty ze względu na wiatrołomy, a i sytuacja na magistrali w stronę Trzech Studniczek nie była pewna.
Ostatecznie cała wycieczka trwała około 9 -10 godzin, aczkolwiek tempo było raczej umiarkowane, żeby nie powiedzieć, że spokojne. Bez wątpienia jest to jedna z ciekawszych propozycji na dłuższą wycieczkę tatrzańską, a przy tym nie specjalnie trudną. Warunkiem udanego wyjścia jest tu jednak dobra pogoda, gdyż tylko przy takiej Krywań oferuje turystom niesamowite widoki ze szczytu sięgające praktycznie całych Tatr. Bardzo polecam, zwłaszcza tym, którzy dużego doświadczenia tatrzańskiego jeszcze nie posiadają, a chcieliby wspiąć się na jedną z wyższych i bez wątpienia ciekawszych gór w Tatrach.

5. Pogoda.
Jaka w Tatrach jest pogoda to każdy - jeśli tam bywa - wie. Rejon Krywania nie ustępuje tu w niczym innym tatrzańskim rejonom. Pogoda generalnie jest mało przewidywalna, a ilość dni słonecznych, tak jak i w całych Tatrach nie jest znaczna. Do tego Krywań, jako leżący nieco na południowym przedpolu Tatr jest szczególnie narażony na deszcze, a w okresach jesiennych na wczesne śniegi. Wiąże się to z tym, iż właśnie na m.in. południowych zboczach Krywania ma początek zjawisko u nas nazywane halnym. Powietrze lecące z południa musi wznosić się wzdłuż południowych grani, a co za tym idzie musi stać się lżejsze, czyli po prostu musi się tam wypadać.
Trudność w krótkotrwałym przewidywaniu pogody w trakcie podchodzenia na Krywań stanowi także to, iż wychodząc południowym zboczem nie widzimy pułapu i kierunku ruchu chmur w innych rejonach Tatr, gdyż te są zasłonięte samym wierzchołkiem Krywania.
Niemniej w trakcie naszego wyjazdu na Krywań pogoda jak na warunki tatrzańskie była niesamowita. Było słonecznie, widoczność praktycznie nie ograniczona, całkiem ciepło i prawie bezwietrznie. Dzięki temu na wierzchołku mieliśmy panoramę 360 stopni, a widoki były przepiękne.

6. Sprzęt.
Wybierając się na Krywań należy zaopatrzyć się w zwyczajny ekwipunek tatrzańskiego turysty. Czyli z ubrań: dobre buty górskie, długie spodnie, polar (względnie sweter), kurtka przeciwdeszczowa, czapka, rękawiczki; do tego apteczka, mapa, folia NRC, awaryjnie latarka (najlepiej czołówka), telefon komórkowy z wpisanym numerem THS (odpowiednik naszego TOPR). Numery te to: 0-903 624 869, 0-52 442 28 20, 0- 52 442 28 55. Przydatne okażą się także na pewno kijki trekkingowe, dobrze też jest mieć przewodnik Nyki, żeby sobie panoramę objaśnić. Do tego oczywiście prowiant wedle uznania.

7. Ludzie.
Generalnie, zwłaszcza w sezonie i przy dobrej pogodzie ludzi idąc na Krywań spotyka się sporo. Mimo, iż jest to „narodowa góra Słowaków” odniosłem wrażenie, że jest ich mniej więcej tyle samo, co Polaków. Wynika to najpewniej stąd, że po pierwsze Tatry po polskiej stronie są zatłoczone i bardziej doświadczonym polskim turystom raczej znane, a po drugie, jest to dość oczywisty cel dla średnio doświadczonych polskich turystów. Można powiedzieć, że ta góra po prostu przyciąga i naprawdę coś w tym jest. Kolejnym powodem jest również fakt, że jest to w sumie dość łatwo dostępna góra, a wizualnie, zwłaszcza z polskiej strony, ale nie tylko, robiąca spore wrażenie. Przyciąga też zapewne wysokość, która jest praktycznie taka sama jak na Rysach.
Co za tym idzie bywają zapewne dni, kiedy odnosi się wrażenie zbytniego zagęszczenia turystów na szlaku. Odczuwalne jest to zwłaszcza przy pięknej pogodzie. Minus ten jest na szczęście niwelowany faktem, że sama kopuła szczytowa Krywania jest dość rozległa i bez większych problemów mieści się na niej znaczna ilość osób. Nie wpada się zaraz w klaustrofobię jak na Giewoncie w lipcu.
Oczywiście wśród tak wielkiej ilości turystów zdarzają się osoby bardzo przypadkowe i totalnie bez wyobraźni. Przykładowo można tu wymienić małżeństwo, które zamiast iść granią postanowiło atakować wierzchołek w linii prostej. Szczęśliwie nic im się nie stało, ale skała oczywiście nie puściła i musieli się sporo wracać. Równie dobrze mogli nie tyle nawet spaść, co dostać kamieniem, przypadkowo potrąconym przez kogoś idącego granią wijącą się nad nimi. Dokładnie takiej sytuacji byłem świadkiem idąc miesiąc wcześniej na Rysy, a poszkodowanym był wtedy ścigacz, który pomylił szlak nieco pod Grzędą. Farba lała mu się z głowy sporą stróżką, ale kiedy go opatrzyłem chciał lecieć do dalej. Udało się mu to jakoś wyperswadować.

8. Koszty.
W sumie koszt wycieczki na Krywań równa się tylko kosztowi dojazdu do miejsca wyjścia, no i oczywiście kosztowi prowiantu, czyli czemuś do jedzenia i picia. Nie ma żadnych bramek pobierających opłaty za wejście do TANAP (przynajmniej w tych miejscach, choć nie wiem, jak jest gdzie indziej; choć w sumie pamiętam, że płaci się idąc na Szeroką Przełęcz Bielską w Zdzieram). Generalnie można powiedzieć, że cały nasz koszt sprowadza się do sposobu dotarcia pod Krywań.
Nas tan koszt wyszedł po 50 zł, gdyż dokładnie tyle kosztowała wycieczka organizowana przez miejscowy oddział PTTK. W sumie wycieczka to nie za bardzo dobre słowo, gdyż jest to raczej środowiskowy wyjazd integracyjny, gdyż w 80% wzięli w niej udział przewodnicy beskidzcy i tatrzańscy, ratownicy górscy, członkowie PTTK, czy pracownicy okolicznych parków narodowych. Jedynie pozostałe 20% stanowią osoby z zewnątrz.
W cenie 50 złotych zawarty był przejazd autokarem (może nie luksusowym, ale to w końcu nie koniec świata) oraz przewodnik (a nawet kilku). Doliczmy do tego z 10 zł na prowiant i piwo po akcie to mamy w sumie 60zł.
Jadąc samochodem z nie bardzo daleka (np. z Krakowa) podejrzewam, że wyszłoby taniej, zwłaszcza jadąc w cztery osoby, ale wtedy generalnie trasa wejścia i zejścia musi być taka sama.

9. Zakończenie.
Wycieczkę na Krywań mogę zaliczyć do jednych z najbardziej udanych wycieczek tatrzańskich, jakie kiedykolwiek odbyłem. Powodem tego jest generalnie niesamowita pogoda, która nam towarzyszyła, a co za tym idzie niesamowite widoki z wierzchołka na cztery strony świata. Nie podejmę się wypisywania, co było widać, bo zajęłoby to chyba więcej miejsca niż cały opis. Tak piękną pogodę w Tatrach miałem jeszcze tylko raz, kiedy podczas naszego prywatnego rajdu w Tatrach szliśmy ze schroniska na Hali Ornak do schroniska na Hali Kondratowej przez Czerwone Wierchy, ale to była ze trzy lata wcześniej, a i teren był o wiele mniej ciekawy.
Nie jest to oczywiście koniec górskich wypraw i wyjazdów w sezonie letnim 2005. Z wypraw zagranicznych planuję jeszcze wyjazd na Zugspitze (2968m) – najwyższy szczyt Niemiec, leżący w Alpach Bawarskich nad Garmisch-Partenkirchen (początek sierpnia) i Moldoveanu (2544m) – najwyższy szczyt Rumunii, leżący w górach Fogarskich (koniec września); z wyjazdów w Tatry: Giewont (1984m) (wejście Doliną Małej Łąki, zejście Doliną Strążyską), Kozi Wierch (2291m) (wejście z Doliny Gąsienicowej przez Zawrat, zejście z Zadniego Granatu zielonym szlakiem również do Doliny Gąsienicowej) i Szpiglasowy Wierch (2172m) (wejście od strony Morskiego Oka, zejście do Doliny Pięciu Stawów); z wycieczek beskidzkich: Turbacz (1310m) (wyjście Doliną Kamienicy, zejście klasycznie do Rabki-Zdroju), Babia Góra (1725m), Mogielica (1170m) i pasmo Lubomira (904m) wraz z Łysiną (891m). Wątpliwe, czy wszystkie te wyjazdy dojdą do skutku, a tym bardziej czy wszystkie odbyte doczekają się relacji, ale postaram się opisać jak najwięcej z tego.
Kończąc relację warto jeszcze odnotować, że pisałem ją na raty i choć zacząłem w sierpniu to ostatnie jej fragmenty pisałem jeszcze w grudniu, a nawet w pierwszych dniach stycznia. Co za tym idzie wiem już, jak było z realizacją innych moich planów letnich, ale nie będę już zmieniał pierwotnej wersji tego ustępu, bo nie ma to zbytniego sensu. Mimo wszystko wydaje mi się, że relacja wyszła dość spójnie. Nie jest oczywiście tak rozbudowana jak relacja chociażby z Olimpu, ale ranga tych gór i ich stopień trudności są nieco inne. Choć jak teraz porównuje ją z tamtą relacją to dochodzę do wniosku , że objętościowo jest to prawie to samo ;)

10. Inne relacje z Internetu.
http://www.tatry.info/przewodnik/trasy/ ... rasa1.html - bardzo dobra relacja z wejścia na Krywań, dokładna i przejrzysta, zawierająca kilka zdjęć, zaletą jest dobrze rozpracowany czas wycieczki. Bardzo polecam.
http://www.vysoketatry.com/ciele/krivan/pl.html - krótki opis góry, ale za to ładne zdjęcia, jest to polska wersja słowackiej strony.
http://www.gorskiswiat.pl/szlaki/trasa5/trasa5.php - dość dokładny opis wycieczki na Krywań, dużo zdjęć, polecam.
http://witek.rekord.pl/gallery/krywan - obszerna galeria zdjęć z Krywania. Polecam.
http://mountains.ws/galeria/200206_kryvan/ - galeria zdjęć z Krywania.

A sam Krywań wygląda następująco (zdjęcie zrobione z polskiej strony):
Obrazek
Autorem zdjęcia jest p. Robert Skassa, zdjęcie pochodzi z serwisu www.turnia.pl .
Autor osobiście wyraził zgodę na udostępnienie zdjęcia.


My na szczycie:
Obrazek
Zdjęcie własne.

I na koniec panorama ze szczytu:
Obrazek
Zdjęcie własne. Kliknięcie spowoduje jego powiększenie i otwarcie w nowym oknie.
Ostatnio edytowano Pn 20 lut, 2006 przez pawelk84, łącznie edytowano 15 razy
Wse wirchowoł nie bedzies, ale coś uwirchował to twoje...
http://na-szczytach.blogspot.com
http://www.gopr-podhale.pl
http://picasaweb.google.com/PawelKonieczny22

kassiel
 
Posty: 531
Dołączył(a): Śr 02 mar, 2005
Lokalizacja: Suburbs of Hell

Re: Krywań 2495m. - (Tatry Wysokie) - Święta góra Słowaków.

Wt 03 sty, 2006

GOOOD JOB!

Rzekłbym: profesjonalny opis :) nic dodać nic ująć, a raczej powinienem się uczyć.
tak trzymaj!
Pozdrawiam

Avatar użytkownika
Łosiek (Kaśka)
 
Posty: 1140
Dołączył(a): Śr 22 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Re: Krywań 2495m. - (Tatry Wysokie) - Święta góra Słowaków.

Wt 03 sty, 2006

Byłam, widziałam, zdobyłam... :D
fajny opis! ja nie miałam takiej świetnej niestety pogody, to znaczy, pod góre było idealnie, a na szczycie polska strona była udostepniana dla cierpliwych tylko na chwile co jakiś czas...
duże wrażenie zrobiły na mnie dwa czarne ptaszyska (moze kruki...???), które ciagle latały wokół szczytu i krakały. Przy tych przestrzeniach i przy tej ciszy brzmi to jak... (trudno nawet określic)
Jeśli praca przeszkadza ci w realizacji marzeń, to ją rzuć:)
http://www.anorak.dbv.pl/news.php
http://galeria.e-city.tarnow.pl/autorzy/kglowicka/

Avatar użytkownika
pawelk84
 
Posty: 679
Dołączył(a): N 22 maja, 2005
Lokalizacja: Rabka-Zdrój/Kraków
Ulubione góry: Wszystkie

Re: Krywań 2495m. - (Tatry Wysokie) - Święta góra Słowaków.

Wt 03 sty, 2006

No już myślałem, że nikt tu nie zagląda i powoli traciłem motywacje do pisania dalszych relacji. W każdym bądź razie teraz biore się za rejony beskidzkie (Gorce, Besid Mały, Niski x 2). Chciałbym wszystko pokończyć do dwóch tygodniu, żeby w nowy rok wejść na "zero".
raczej powinienem się uczyć

Nie do końca się zgodzę. Twoje relacje ze Szkocji czy Matterhornu też są bardzo dobre.
Byłam, widziałam, zdobyłam...

No to gratulacje :!: Tobie więc mój opis nie na wiele się zda.
duże wrażenie zrobiły na mnie dwa czarne ptaszyska (moze kruki...???)

No niestety, ale działu fauna i flora w swoich relacjach nie umieszczam, bo się na tym kompletnie nie znam.
Wse wirchowoł nie bedzies, ale coś uwirchował to twoje...
http://na-szczytach.blogspot.com
http://www.gopr-podhale.pl
http://picasaweb.google.com/PawelKonieczny22

Avatar użytkownika
Łosiek (Kaśka)
 
Posty: 1140
Dołączył(a): Śr 22 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Re: Krywań 2495m. - (Tatry Wysokie) - Święta góra Słowaków.

Śr 04 sty, 2006

chciałabym wstawić tu cytat, ale nie umiem... :oops:
Paweł! Właśnie jesli gdzieś się było, dopiero opisy szczególnie interesują, bo majac ogólny zarys trasy bez problemu wyobrażasz sobie całość. Poza tym zawsze człowiek dowie się jakiegoś nowego szczegółu :wink:

Jak czytam opisy miejsc zupełnie nowych, to bez zdjęć moje wyobrażenia nie zawsze są zgodne z rzeczywistościa.

To by było na tyle, niech was zjedzą motyle :D
Jeśli praca przeszkadza ci w realizacji marzeń, to ją rzuć:)
http://www.anorak.dbv.pl/news.php
http://galeria.e-city.tarnow.pl/autorzy/kglowicka/

Avatar użytkownika
pawelk84
 
Posty: 679
Dołączył(a): N 22 maja, 2005
Lokalizacja: Rabka-Zdrój/Kraków
Ulubione góry: Wszystkie

Re: Krywań 2495m. - (Tatry Wysokie) - Święta góra Słowaków.

Śr 04 sty, 2006

chciałabym wstawić tu cytat, ale nie umiem...

Tekst który checesz zacytować zawierasz pomiedzy [quote ] i [/quote ]. Oczywiscnie znaczniki trzeba pozamykac.
Jak czytam opisy miejsc zupełnie nowych, to bez zdjęć moje wyobrażenia nie zawsze są zgodne z rzeczywistościa.

Chyba każdy tak ma. Powoli staram się włączać zdjęcia do moich relacji, ale ujawniją się tam z kolei moje braki internetowo-techniczne. Ale wiem już co trzeba zrobić, tylko muszę na to poświęcić ze dwie godzinki :wink:
Wse wirchowoł nie bedzies, ale coś uwirchował to twoje...
http://na-szczytach.blogspot.com
http://www.gopr-podhale.pl
http://picasaweb.google.com/PawelKonieczny22

marco polo
 

Re: Krywań 2495m. - (Tatry Wysokie) - Święta góra Słowaków.

Śr 04 sty, 2006

Ja byłem na Krywaniu dwa razy. Piękna Góra. Twój opis jest bardzo bliski moim obserwacjom.Nie mam niestety zdjęć z tych wyjazdów,ale gdy zamknę powieki mam te widoki przed oczami.W1999 r Schronisko Ważeckie jeszcze stało choć było nieczynne,zaś w 2004 została z niego tylko betonowa płyta.Nawiasem mówiąc nie poznałem tego miejsca ,Szedłem wtedy z Trzech Studniczek na Krywań ,a schodziłem do Jamskiego Stawu ,a później magistralą do punktu wyjścia.
W Słowackich Tatrach z tego co wiem nigdzie sie nie placi,nie liczac parkingow.
Wyjazd z Krakowa jest rzeczywiscie niedrogi jadac wkilka osob. :D [/list][/quote]

Avatar użytkownika
pawelk84
 
Posty: 679
Dołączył(a): N 22 maja, 2005
Lokalizacja: Rabka-Zdrój/Kraków
Ulubione góry: Wszystkie

Re: Krywań 2495m. - (Tatry Wysokie) - Święta góra Słowaków.

Śr 04 sty, 2006

Twój opis jest bardzo bliski moim obserwacjom.

Jeśli masz jakieś uwagi, spostrzeżenia, etc. to możesz dać znać na priv a możliwe, ze je wykorzystam w powyzszej relacji.
Wse wirchowoł nie bedzies, ale coś uwirchował to twoje...
http://na-szczytach.blogspot.com
http://www.gopr-podhale.pl
http://picasaweb.google.com/PawelKonieczny22

Avatar użytkownika
Żaku
Administrator forum
 
Posty: 2043
Dołączył(a): N 25 wrz, 2005
Lokalizacja: Siemianowice Śl.
Ulubione góry: Beskid Żywiecki

Re: Krywań 2495m. - (Tatry Wysokie) - Święta góra Słowaków.

Śr 04 sty, 2006

Relacja dobra, choć na pierwszy rzut oka za długa i przez to może przestraszyć kilka osób (ja sam zabierałem się do niej długo ;) ) Jednak fajnie się ją czyta, jak już sie zacznie.
Czekam na kolejne opisy wypraw. Pozdrawiam!
"Nie możemy żyć wg. zasady: wszyscy przeciw wszystkim, ale tylko wedle zasady wszyscy z wszystkimi, wszyscy dla wszystkich".
Jan Paweł II
"Jeśli nie wiesz, jak należy się w jakiejś sytuacji zachować, na wszelki wypadek zachowuj się przyzwoicie." (Antoni Słonimski)

Obrazek Obrazek

Avatar użytkownika
pawelk84
 
Posty: 679
Dołączył(a): N 22 maja, 2005
Lokalizacja: Rabka-Zdrój/Kraków
Ulubione góry: Wszystkie

Re: Krywań 2495m. - (Tatry Wysokie) - Święta góra Słowaków.

Śr 04 sty, 2006

Relacja dobra, choć na pierwszy rzut oka za długa

Zgadzam się, że moje ralacje do krótkich nie należą. Zwłaszcza ta, jeśli pisałem ją prawie pół roku. :wink:
Obszernosc moich relacji wynika po czesci z tego, ze sa one w duzem mierze "spersonifikowane". Opisuje w nich dokladnie okolicznosci moich wyjazdow, co wytacza nieraz znacznie poza zakres omawianej gory/rejonu. Do tego dochodzi szeroki kontekst wyjazdu i plany na przyszlosc, a nawet opis jak powstala relacja. Takie "dodatki stanowia nawet moze ok. 40% całości. Oczywiście, że nie stanowi problemu przeredagowanie tekstu i jego "odpersonifikowanie", ale mi podoba sie taka - nieco "autobiograficzna" wersja i tak już raczej zostanie.
Wse wirchowoł nie bedzies, ale coś uwirchował to twoje...
http://na-szczytach.blogspot.com
http://www.gopr-podhale.pl
http://picasaweb.google.com/PawelKonieczny22

Avatar użytkownika
Brzoza
Administrator E-GORY
 
Posty: 850
Dołączył(a): Cz 13 sty, 2005
Lokalizacja: SKPG Kraków
Ulubione góry: Karpaty Ukraińskie

Re: Krywań 2495m. - (Tatry Wysokie) - Święta góra Słowaków.

Cz 05 sty, 2006

pawelk84 napisał(a):A sam Krywań wygląda następująco (zdjęcie zrobione z polskiej strony)


Dla mnie opis jest super, nie mam nic do jego dlugosci i "personalizacji", ale mam prosbe natury technicznej - jesli Mozesz zmniejsz prosze zdjecie (do ok. 450-500 pikseli dluzszego boku), bo przy takiej wielkosci cala strona z forum sie "rozpycha" no i tak srednio to wyglada... dzieki ;-)

Avatar użytkownika
pawelk84
 
Posty: 679
Dołączył(a): N 22 maja, 2005
Lokalizacja: Rabka-Zdrój/Kraków
Ulubione góry: Wszystkie

Re: Krywań 2495m. - (Tatry Wysokie) - Święta góra Słowaków.

Cz 05 sty, 2006

Mozesz zmniejsz prosze zdjecie (do ok. 450-500 pikseli dluzszego boku), bo przy takiej wielkosci cala strona z forum sie "rozpycha"

Zgodnie z prośbą zmniejszyłem to zdjęcie. Dołożyłem też dwa następne i mam nadzieję, że strona przestała się rozpychać (choć nie wiem jak teraz syt. wygląda z panoramką). Mam dość sporą rozdzielczość i dlatego mogę tego nie widzieć.
-----------------------
choć w sumie wszystko poujednolicalem i juz nie bedzie z tym zadnego problemu :)
Wse wirchowoł nie bedzies, ale coś uwirchował to twoje...
http://na-szczytach.blogspot.com
http://www.gopr-podhale.pl
http://picasaweb.google.com/PawelKonieczny22

Avatar użytkownika
pawelk84
 
Posty: 679
Dołączył(a): N 22 maja, 2005
Lokalizacja: Rabka-Zdrój/Kraków
Ulubione góry: Wszystkie

Re: Krywań 2495m. - (Tatry Wysokie) - Święta góra Słowaków.

Pt 20 sty, 2006

Dodałem możliwość powiększenia sobie panoramki z Krywania, bo z tej pod relacja nie za wiele można było dojrzeć. Kliknięcie w nią powoduje jej otwarcie w nowym oknie, możliwość powiększenia, a na dodatek jest jeszcze szersza w obie strony niż ta pod relacją.
Wse wirchowoł nie bedzies, ale coś uwirchował to twoje...
http://na-szczytach.blogspot.com
http://www.gopr-podhale.pl
http://picasaweb.google.com/PawelKonieczny22

Avatar użytkownika
Brzoza
Administrator E-GORY
 
Posty: 850
Dołączył(a): Cz 13 sty, 2005
Lokalizacja: SKPG Kraków
Ulubione góry: Karpaty Ukraińskie

Re: Krywań 2495m. - (Tatry Wysokie) - Święta góra Słowaków.

So 28 lip, 2012

Przeniesione do GPI: http://www.e-gory.pl/index.php/GPI/Tatr ... wakow.html

Temat zamknięty.

Powrót do GPI - Górski Przewodnik Internautów

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości