| Suunto M2 Men |
|
|
| Wpisany przez Piotr Szałaśny |
| poniedziałek, 20 lutego 2012 07:49 |
|
Szczerze powiem, że zegarek wywołał u mnie bardzo pozytywne wrażenie. Czarny, z trzema czerwonymi punktami po prawej stronie i nazwą marki na szybce, prezentuje się bardzo elegancko. Można w nim bez wstydu iść na siłownię, spotkanie ze znajomymi czy randkę.
Zgodnie ze specyfikacją techniczną zegarek jest wodoodporny na 30 m. Jego zwarta konstrukcja, a także wysokiej jakości plastiki, szkło i przyciski zdradzają, że nie jest to urządzenie z bazaru. Mimo tego, że jak do tej pory sprawia się należycie, to jednak pasek zegarka budzi mój niepokój. Wydaje mi się, że do jego produkcji zostały użyte materiały gorszej jakości niż do samego zegarka, i ciekawy jestem ile czasu wytrzyma. A wiadomo, że raczej nikt nie chciałby podczas treningu zgubić – wcale nie taniego – zegarka. Nie inaczej jest ze sprzączką, która niestety nie wygląda zbyt solidnie, jest trochę luźna, jakby kupiona na targu i dołożona z przypadku. Jeśli chodzi o użytkowanie to menu tego urządzenia jest niezwykle proste i intuicyjne w użyciu, wystarczy kilka minut, by zegarek nie miał przed Tobą absolutnie żadnych tajemnic. Zaraz po włączeniu należy go indywidualizować, wpisując swój wiek, płeć, wagę i wzrost. Wszystko to po to, by odpowiednio obliczał zużyte kalorie. Ponadto zegarek posiada wbudowany – często przydatny – alarm. Jeśli chodzi zaś o programy treningowe (trzy) to też nie można narzekać. Przede wszystkim wszystko działa bardzo sprawnie w połączeniu z pasem Dual Comfort Belt. Historia treningów, maksymalne, średnie tętno, czas treningu czyli wszystko to, co potrzebne osobie uprawiającej sport, by jeszcze lepiej była w stanie wykonywać swoje programy treningowe. Można ustalić dzienne minimum np. spalonych kalorii, i po ich spaleniu na zegarku wyświetli się specyficzny „ptaszek”.
|